Pierwszy tydzień sierpnia przyniósł odbicie na rynku obligacji skarbowych na świecie w ślad za spadkiem notowań ropy naftowej. Nie było ono jednak na tyle mocne, by rozwiać obawy o konsekwencje zbyt szybko rosnącego zadłużenia - podał w komentarzu Emil Szweda, główny analityk Michael / Ström Domu Maklerskiego.


"Sprzedaż obligacji oszczędnościowych w lipcu wyniosła - według szacunków serwisu obligacje.pl - 9,8 mld zł, o 1,2 mld zł więcej niż w czerwcu i o 1,6 mld zł więcej niż przed rokiem. To także jeden z najlepszych miesięcy sprzedażowych w ogóle. Przyczyną zwiększonego zainteresowania mogła być zapadalność starszych serii, wzrost obaw o inflację (w lipcu notowania ropy na światowych rynkach ponownie rosły) oraz słaba oferta bankowa, która skłania część inwestorów indywidualnych do przeniesienia środków" - napisał Emil Szweda.
W jego ocenie, nie bez przyczyny największą obecnie popularnością (4 mld zł w lipcu) cieszą się obligacje roczne, które ze względu na konstrukcję (comiesięczna wypłata odsetek, relatywnie krótki okres inwestycji i stosunkowo niskie opłaty za przedterminowe umorzenie) mogą być traktowane jako zamiennik dla środków na kontach oszczędnościowych.
Zobacz także
W sierpniu wystartowała póki co jedna emisja publiczna - zapisy uruchomił Best, który dopuszcza możliwość zwiększenia oferty z 60 mln zł do 100 mln zł.
"Inwestorzy, także indywidualni, mogą z zainteresowaniem obserwować przebieg notowań obligacji Ghelamco, które przy wysokich - jak na warunki Catalyst - mocno zyskiwały w ostatnich tygodniach. Najdłuższa seria - GHE1128 - podrożała w lipcu z 70 proc. do 82,75 proc., co jest najwyższą ceną od publikacji raportu rocznego. Z kolei najkrótsze papiery (GHE0327) wyceniane są w okolicy 94 proc., co jest najwyższą ceną zapłaconą za nie na Catalyst od ponad roku. Jednak w ich wypadku wolumen był skromny" - dodał analityk.

Zdaniem Szwedy, przyczyny zainteresowania obligacjami Ghelamco należy szukać w ostatnim komunikacie spółki, która na początku lipca informowała o sprzedaży flagowego projektu, tj. kompleksu The Bridge w Warszawie, a powodem mogą być także branżowe raporty informujące o wzroście popytu na powierzchnię biurową w Warszawie, z którego zaspokojeniem deweloperzy i właściciele budynków mają trudności.
Jak poinformował, do obrotu dwie serie papierów o wartości 1,25 mld zł wprowadził operator sieci Play.
"Fundusze obligacji korporacyjnych osiągnęły w lipcu zerową stopę zwrotu, ale oczywiście wyniki poszczególnych funduszy odbiegają od średniej. W skali roku średnia stopa zwrotu spadła poniżej 5 proc. po raz pierwszy od ponad trzech lat, za co można obwiniać wahania na rynku obligacji skarbowych. Co prawda papiery skarbowe zwykle nie są trzonem portfeli funduszy korporacyjnych, ale często stanowią ich uzupełnienie w postaci poduszki płynnościowej" - ocenił analityk.
"W lipcu notowania obligacji skarbowych wyraźnie spadały w reakcji na przecenę na światowych rynkach, ta zaś napędzana była rosnącymi cenami ropy. Na tle stopy zwrotu z funduszy obligacji skarbowych (średnio minus 2,1 proc. w lipcu) inwestorzy funduszy korporacyjnych i tak mieli powody do zadowolenia. Zgodnie z tą logiką, najwyższe wyniki zanotowały fundusze o najniższym udziale papierów skarbowych w aktywach" - dodał. (PAP Biznes)
doa/ gor/





















































