Za dolara płacono dziś najwięcej juanów od sierpnia 2011 roku. Chińska waluta jest już tańsza niż po sierpniowej dewaluacji. Paradoksalnie osłabienie juana nasiliło się po tym, jak dołączył do elitarnego koszyka SDR.


W piątek rano za dolara trzeba było zapłacić 6,4529 juanów, czyli o 0,22% więcej niż w czwartek. W trakcie sesji kurs USD/CNY sięgnął nawet 6,4550, wyznaczając najwyższy poziom od ponad czterech lat.
Ostatnia fala osłabienia juana rozpoczęła się w listopadzie, gdy renminbi został włączony w skład koszyka walut tworzących Specjalne Prawa Ciągnienia (SDR). W jej efekcie kurs dolara wyrażony w juanach znalazł się powyżej poziomów z sierpniowej dewaluacji.
Oznacza to, że po osiągnięciu celu politycznego, jakim był akces do SDR, Ludowy Bank Chin po prostu przestał bronić juana. Chińska waluta słabnie wobec dolara od początku 2014 roku, reagując na odpływ kapitału z Państwa Środka.
Na ironię zakrawa fakt, że juan osłabia się, gdy chińskie władze poluzowały reżim walutowy i ograniczyły interwencje na rynku. Tego od lat domagały się Stany Zjednoczone, wielokrotnie narzekając, że Pekin „manipuluje” walutą (tak jakby Amerykanie sami tego nie robili). Tyle że przez lata Chiny interweniowały, aby zatrzymać aprecjację juana, a teraz (ograniczając interwencje) pozwalają na osłabienie krajowej waluty wobec dolara.































































