Piątkowy poranek nie przynosi większych zmian na polskim rynku walutowym. Kurs euro utrzymuje się powyżej linii wsparcia. Dolar amerykański nie zanotował istotnego osłabienia pomimo niższej od oczekiwań inflacji producenckiej w Stanach Zjednoczonych. Za to w dalszym ciągu zniżkowały notowania franka szwajcarskiego.


O 10:10 euro kosztowało 4,3081 zł i było o 0,3 grosza tańsze niż w czwartek wieczorem. Od połowy ubiegłego tygodnia kurs euro utrzymuje się w przedziale 4,30-4,31 zł stanowiącym ważne średnioterminowe wsparcie. Na razie jednak brakuje czynnika, który pomógłby eurozłotemu przełamać linię 4,30 zł.
Szanse na spadek notowań euro zmalały po publikacji rozczarowujących statystyk czerwcowego bilansu płatniczego Polski. Deficyt na rachunku bieżącym nieoczekiwanie powiększył się przeszło dwukrotnie: z 1,07 mld do 2,22 mld euro. Oczekiwanego jego zawężenia do 850 mln €. Zasadniczo mniejszy deficyt – a najlepiej nadwyżka – na rachunku bieżącym sprzyjałyby umocnieniu się krajowej waluty.
Z drugiej strony dolar nie za bardzo skorzystał z szansy do osłabienia się, jaka nadarzyła się po publikacji wskaźnika cen producentów w USA. Tzw. inflacja PPI w lipcu obniżyła się z 5,5% do 4,7%, choć rynkowy konsensus wynosił 4,9%. Taki rezultat sugeruje szybkie opadanie inflacyjnej fali z wiosny i dodaje argumentów zwolennikom niezaostrzania polityki monetarnej w Ameryce.
Rynek terminowy już tylko na niespełna 1/3 wycenia szanse wrześniowej podwyżki stopy funduszy federalnych. Jeszcze w ubiegłym tygodniu szanse te szacowano na ponad 50%. Nadal jednak w cenach jest 2/3 grudniowej podwyżki stóp w Fedzie. To jednak chyba za mało, aby umocnić dolara.

W rezultacie w piątek rano za „zielonego” trzeba było zapłacić 3,7294 zł, a więc o grosz mniej niż dzień wcześniej. Od początku sierpnia kurs USD/PLN porusza się głównie w bok, w zakresie 3,70-3,75 zł.
Za to cały czas w dół wykresu przemieszczają się notowania franka szwajcarskiego. Helwecka waluta o poranku kosztowała 4,5828 zł i była najtańsza od stycznia. Od lokalnego szczytu z początku lipca kurs CHF/PLN obniżył się już o 14 groszy. Z analizy wykresu wynika, że najbliższym wsparciem jest teraz poziom 4,50 zł.
KK





























































