Zapowiedziana przez sieć Biedronka obniżka cen 100 podstawowych produktów uzasadniona została chęcią walki z rosnącą inflacją.
Promocje w sklepach wielkopowierzchniowych to nic nowego. Nieco dziwić może natomiast fakt otwartego powiązania ich z zagadnieniami makroekonomicznymi, takimi jak inflacja. Ostatni komunikat Biedronki idzie właśnie w tym kierunku. To kolejne potwierdzenie tego, że wzrost cen stał się w Polsce ekonomicznym tematem numer jeden.
Przeczytaj także
- W Biedronce obniżamy ceny zawsze, gdy tylko jest to możliwe, w ten sposób dokładając się do walki z rosnącą inflacją. Naszym kolejnym krokiem do tego celu jest zmiana cen regularnych aż 100 popularnych produktów, dostępnych w sklepach sieci Biedronka w całej Polsce. Co ważne, ta obniżka nie jest związana ze zmianami w matrycy podatku VAT, dlatego nasi klienci mogą się spodziewać kolejnych dobrych informacji wkrótce – stwierdził cytowany w komunikacie Marcin Domański, dyrektor handlowy sieci Biedronka.
Wśród produktów objętych obniżką znajdują się podstawowe artykuły, takie jak jajka (tańsze o 8 proc.), mleko (-10 proc.), sok jabłkowy (-11 proc.), masło (-13 proc.), woda niegazowana (-13 proc.) czy chleb (-11 proc.). Cięcie cen dotyczy nie tylko żywności – klienci portugalskiej sieci mniej zapłacą także za pieluchy (-6 proc.) czy ręczniki kuchenne (-8 proc.).
Ostatnie dostępne dane GUS-u wskazują, że inflacja w Polsce wyniosła w styczniu 2020 r. aż 4,4 proc. To najwyższy poziom od 2011 r. W efekcie, względem grudnia, to właśnie w Polsce odnotowano największy wzrost inflacji w UE.
Raport o styczniowej inflacji był skromniejszy niż zwykle, ponieważ dopiero w połowie marca GUS opublikuje nowy „koszyk inflacyjny”, bazujący na strukturze wydatków Polaków w 2019 r. Z tego powodu nie poznaliśmy rozbicia wzrostu cen na poszczególne kategorie wydatków czy grupy produktów.
Z grudniowego zestawu danych wiemy jednak, że najwyższe roczne tempo wzrostu cen notowano dla wywozu śmieci (32,2 proc.), wieprzowiny (23,6 proc.), cukru (20,7 proc.), warzyw (12,3 proc.), owoców (12,1 proc.) i wędlin (11,9 proc.). Wśród towarów żywnościowych najmocniej potaniały natomiast jaja (-3,7 proc.) i masło (-8,6 proc.).
W ostatnich miesiącach inflacja stała się jednym z najgorętszych tematów ekonomicznych w polskiej debacie publicznej. Więcej o tym, w jaki sposób powstaje wskaźnik mierzony przez GUS przeczytasz w artykule "Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają".
Michał Żuławiński




























































