Początek tygodnia, chociaż przyniósł poprawę nastrojów na rynkach finansowych, to nie przełożył się wymiernie na notowania złotego, który pozostaje słaby wobec głównych walut.


Poniedziałkowe wzrosty na rynkach akcji, zarówno w Europie i Wall Street i spadek cen złota sygnalizowały większą tolerancję na ryzyko inwestorów. Nie skorzystały na tym waluty naszego regionu, bo zarówno węgierski forint jak i korona czeska traciły wyraźnie do dolara i nieco mniej do euro. Polski złoty wpisywał się w to zachowanie, odpowiadając na umocnienie dolara do euro po zapowiedziach Mario Centeno z EBC o możliwej nawet o 100-punktowej skali cięć stóp w eurozonie w tym roku, przy coraz bardziej wątpliwych obniżkach w USA.
We wtorek rano o godz. 8:27 kurs EUR/PLN wynosił 4,3161 i podtrzymywał poniedziałkowe notowania, co przy wyraźnej akceptacji większego ryzyka na rynkach finansowych można uznać za słabość polskiej waluty. „Osłabienie nie ominęło też złotego, który dodatkowo znalazł się pod wpływem gorszych od oczekiwań danych z krajowego przemysłu i budownictwa” – napisali w porannym komentarzu analitycy z PKO BP.
Utrzymywał się kurs USD/PLN, który po godzinie 8:08 we wtorek był na poziomie 4,0497 zł, podobnym jak dzień wcześniej o tej porze, ale od godziny ok. 7 rano zyskiwał co najmniej pół grosza. Wciąż jednak wpisywał się w konsolidację w przedziale 3,90-4,06 zł, którą w poniedziałek na chwilę wybił górą przez umocnienie dolara.
"Kurs USD/PLN pozostaje rozchwiany jako konsekwencja zmian po stronie awersji do ryzyka oraz prodolarowych argumentów płynących z amerykańskiej gospodarki. W najbliższych dniach uważamy, iż o ile w pierwszej połowie tygodnia możliwe jest zbliżenie się notowań w okolice psychologicznej bariery 4,00, tak pod koniec tygodnia spodziewamy się kolejnego 'mocnego' odczytu danych z USA i ponownego wyniesienia kursu USD/PLN w okolice 4,10. Dane o PKB i inflacji PCE ze Stanów Zjednoczonych uznajemy za kluczowe dla kierunku zmian pary USD/PLN w tym tygodniu" - napisał Mateusz Sutowicz analityk, Bank Millennium, cytowany przez PAP.

Kurs eurodolara po poniedziałkowym osłabieniu do 1,0625 i próbie korekty w godzinach nocnych został we wtorek rano znów poddany umocnieniu dolara i po godz. 8.16 wynosił 1,0640. W tym tygodniu sporo może się dziać na tej parze, a co za tym idzie także na złotym, bowiem to ważny tydzień na Wall Street, w którym publikowane są wyniki spółek Alphabet, Microsoft, Meta i Tesla kreślące sentyment wobec ryzyka, ale także istotne dane gospodarcze o amerykańskim PKB (czwartek) i inflacji (piątek).
We wtorkowy ranek kurs franka szwajcarskiego przekraczał po godzinie 8.15 poziom 4,4464 zł, a więc był podobnie notowany jak dzień wcześniej o tej porze i także przed weekendem. Kurs GBP/PLN przekraczał okrągły poziom 5 zł i wynosił o godz. 8.20 5,002 zł.
MKu





























































