Po umocnieniu z ostatnich dwóch tygodni kurs euro zatrzymał się na linii 4,30 zł. Zdaniem analityków polskiej walucie potrzeba silniejszego impulsu, aby sforsować to wsparcie. Może nim być porozumienie z Iranem lub sprzyjający (czytaj: zły) raport z amerykańskiego rynku pracy.


W czwartek o 9:44 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3022 zł i pozostawał praktycznie bez zmian względem środowego kursu odniesienia. Dzień wcześniej eurozłoty notowany był w zakresie 4,2950-4,3100 zł. Widać, że strefa 4,30-4,31 zł wyznacza silne wsparcie techniczne i trudno będzie je przełamać z marszu.
- Przy utrzymaniu obecnego poziomu ryzyka geopolitycznego zakładamy stabilizację EURPLN i USDPLN odpowiednio w pobliżu 4,30 oraz 3,72 – napisano w porannym raporcie PKO BP. - Przejściowym obciążeniem dla walut rynków wschodzących, w tym złotego, był natomiast wzrost napięć na Bliskim Wschodzie po doniesieniach o ataku rebeliantów Huti na saudyjski tankowiec na Morzu Czerwonym – dodano.
- Z jednej strony złotego może wspierać poprawa nastrojów związana ze stabilizacją na rynku surowców energetycznych, z drugiej kurs EUR/USD nie przebił poziomu oporu 1,1560 i ewentualne umocnienia dolara może ograniczać przestrzeń do spadków EUR/PLN – stwierdzili analitycy Banku Millennium.
W środę na rynek napłynęły słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy. Raport ADP mierzący zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym oszacował lipcowy wzrost liczby etatów na zaledwie 44 tys. Czyli mniej niż połowę tego co w czerwcu (95 tys.) oraz wyraźnie poniżej oczekiwań rynku (70 tys.). Jeśli taki wynik potwierdzi też rządowy raport BLS (publikacja w piątek o 14:30), to rynek może ograniczyć oczekiwania na wrześniową podwyżkę stóp procentowych w Fedzie. Póki co jej szanse wyceniane są na blisko 55% - podaje FetWatch Tool.

Raport ADP nie doprowadził jednak do jakiegoś zdecydowanego osłabienia dolara. Kurs EUR/USD o poranku utrzymywał się na poziomie 1,1544. Na polskim rynku oznaczało to dolara po 3,7290 zł, czyli o pół grosza droższego niż dzień wcześniej. Kurs USD/PLN od początku lutego utrzymuje się w lokalnym trendzie wzrostowym, który potencjalnie może nas doprowadzić w okolice 4 zł za dolara.
Pod presją sprzedających pozostaje za to frank szwajcarski. W relacji do euro helwecka waluta notowana jest blisko najsłabszych poziomów w tym roku. Naszym rynku frank wyceniany był na 4,6105 zł. Funt brytyjski kosztował 5,0188 zł.
KK





























































