REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

To nie PIT jest problemem tylko wysokie składki do ZUS-u

Łukasz Piechowiak2015-07-08 13:25główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-07-08 13:25

Tak wiele czasu poświęca się na analizę wysokości podatku dochodowego, ale tak naprawdę to nie on jest problemem tylko wysokie składki do ZUS-u. Młody wchodzący na rynek pracy najczęściej może liczyć na maksymalnie 2,5 tys. zł brutto, czyli 1808 zł netto. 

To nie PIT jest problemem tylko wysokie składki do ZUS-u
To nie PIT jest problemem tylko wysokie składki do ZUS-u
fot. MACIEJ GOCLON / / EastNews

Z tego zapłaci 155 zł podatku dochodowego i 860 zł składek do ZUS (łącznie z tymi, które musi wypracować po stronie pracodawcy). Zatem podatek dochodowy stanowi 13% obciążeń, które znajdują się w wynagrodzeniu. O wiele lepszym rozwiązaniem jest zwolnienie lub radykalne zmniejszenie składek do ZUS-u, jakie muszą płacić młodzi.

Bardzo rzadko porusza się problem rzeczywistych patologii rynku pracy. Obecnie wielu studentów, nawet dziennych, równocześnie pracuje zawodowo. Optymalizują swoje koszty, pracując na umowie-zleceniu, która wówczas nie rodzi dodatkowych kosztów po stronie pracodawcy, a pracownik płaci tylko podatek.

Reklama

Przy kwocie wynoszącej 2500 zł brutto na rękę otrzymują 2140 zł. Ale zaraz po zakończeniu studiów muszą płacić pełny ZUS - ich pensja maleje do 1850 zł, a koszt pracodawcy rośnie do 3018 zł. Więc albo tracą pracę, albo przechodzą na umowę o pracę, ale często z niższym wynagrodzeniem. Ewentualnie zapisują się na drugie studia (o ile nie ukończyli 26. roku życia).

Państwo oferuje możliwość refundacji składek do ZUS-u dla nowo zatrudnionych, ale to wymaga pośrednictwa w urzędzie pracy, czyli kombinowania. Nie ma opcji na normalne funkcjonowanie w życiu społeczno-gospodarczym - na każdym etapie trzeba "cwaniakować". To stresujące i kosztowne. Ponadto kształci w młodych postawę wrogości wobec instytucji publicznych.

Praktycznie nie ma instrumentu, który umożliwiałby płynne przejście z okresu nauki do okresu życia zawodowego. Zwłaszcza, że młody zwykle nie ma majątku, dopiero go buduje. Jak ma odłożyć na mieszkanie skoro od pierwszego dnia pracy państwo nakłada na niego akcyzę?

Tymczasem politycy proponują zwolnienie ich z podatku PIT, nie rozwiązując przy tym kwestii odliczenia części tego podatku od składki zdrowotnej, co w efekcie powoduje, że ich dochody wzrosną o mniej niż 10%, czyli ok. 100 (25 euro). Dlatego warto napisać to jeszcze raz - to nie podatek dochodowy jest problemem tylko wysokie składki do ZUS-u.

A jak państwo chce z tym walczyć? Zamiast obniżyć koszty umów o pracę, by stały się bardziej atrakcyjne od umów cywilno-prawnych, politycy niezależnie od partii proponują likwidację umów-zlecenia! Posłowie zwykle więcej mówią, niż robią - przykładowo o problemie wysokiego odsetka umów o pracę zawieranych na absurdalnie długie terminy mówiono od 2010 roku. Nad przepisami normalizującymi rynek pracowano 5 lat (dłużej niż nad Konstytucją RP) - jak dobrze pójdzie to nowela wejdzie w życie na początku 2016 roku, czyli 6 lat od pojawienia się sygnału o problemie.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Grube wypłaty w firmach pożyczkowych. Właściciele wzbogacili się o setki milionów
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~abc
3 Ale ["Trzy razy podreślam, to ale..." ;-)]

1) 0% klin do 2 000 zł to tak naprawdę sponsorowanie firm żerujących na niskich wynagrodzeniach

2) model płaca minimalna plus reszta do ręki stałby się jeszcze bardziej opłacalny

3) finanse publiczne bazują na składkach i podatkach od osób mało zarabijących,
3 Ale ["Trzy razy podreślam, to ale..." ;-)]

1) 0% klin do 2 000 zł to tak naprawdę sponsorowanie firm żerujących na niskich wynagrodzeniach

2) model płaca minimalna plus reszta do ręki stałby się jeszcze bardziej opłacalny

3) finanse publiczne bazują na składkach i podatkach od osób mało zarabijących, tzw. koszt dla budżetu Pana propozycji to pi razy drzwi 50 - 100 mld zł rocznie

~andrea
A z tym procederem wszyscy się zgadzamy i przejadamy owoce naszej pracy poprzez ZUS ! Kto położy głowę na szali z polityków , obłudników , którzy obiecują i po wyborach rejterują !!!???
~szeptuch
Pan Mordasewicz ,powinien odejść z ZUS-u , to powinno wyzowlić zmiany prawno-organizacyjne i poprawić działalność zakładu -obniżyć koszty i składki, a nie tylko narzekać i mądrzyć się co będzie za 20lat ,a nie wie co będzie za rok !!!!!!
~Obywatel
9 % z kwoty obsłużonej przez KIR w 2013 (~342 mld PLN) to więcej niż budżet Polski na ten rok (~335 mld PLN z deficytem). Obecne podatki (PIT, CIT, VAT itd), składki, akcyzy, ulgi, obligacje SP, przywileje etc. musiałyby zniknąć... <9% od przelewu/wypłaty gotówki i płaciliby wszyscy również Ci z szarej strefy. A urzędnicy z US 9 % z kwoty obsłużonej przez KIR w 2013 (~342 mld PLN) to więcej niż budżet Polski na ten rok (~335 mld PLN z deficytem). Obecne podatki (PIT, CIT, VAT itd), składki, akcyzy, ulgi, obligacje SP, przywileje etc. musiałyby zniknąć... <9% od przelewu/wypłaty gotówki i płaciliby wszyscy również Ci z szarej strefy. A urzędnicy z US mogliby wreszcie zająć się czymś pożytecznym zamiast tracić czas na ściganie podatników...
~DIM
Nowy pracownik przychodzi po szkole - mało co praktycznie umie, a musi zarobić 3018 na zus i podatki do tego dodatkowo jedna pensja w roku na poczet urlopu, badania lekarskie, szkolenia bhp, ubranie robocze i narzędzia, ryzyko wypłaty wynagrodzenia chorobowego przez miesiąc, obsługa kadrowo-księgowa. "Na dzień dobry" wychodzi Nowy pracownik przychodzi po szkole - mało co praktycznie umie, a musi zarobić 3018 na zus i podatki do tego dodatkowo jedna pensja w roku na poczet urlopu, badania lekarskie, szkolenia bhp, ubranie robocze i narzędzia, ryzyko wypłaty wynagrodzenia chorobowego przez miesiąc, obsługa kadrowo-księgowa. "Na dzień dobry" wychodzi jakieś 2x więcej niż dostaje do ręki czyli minimum 3,5 tys. Zakładając że firma ma np. 5% rentowności to musi zrobić jakieś 70 tys obrotu, przy 10% 35 tys. Ile np. taka fryzjerka/budowlaniec/sprzedawca musi ostrzyc głów/ułożyć płytek/sprzedać pomidorów, żeby na to zarobić (?) zwłaszcza jeśli nie ma praktycznego doświadczenia.
~Biedak
ZUS - Zakład Utylizacji Szmalu
~mar45611
Niestety jak powiedział kiedyś Balcerowicz - "ZUS jest najbardziej zabagnioną sferą finansów publicznych gdzie on sam nie wie o co w tym chodzi". Z wypowiedzi Balcerowicza wynika, że ZUS jest praktycznie nie do zreformowania. Królem Polski ten kto zreformuje ZUS. ZUS to najbardziej wrażliwa sprawa społeczno-finansowa w Polsce :(
~Adam222
Pobrane składki to około 2 biliony zł. To jest dług do oddania emerytom. A później to możecie sobie reformować.
bamboocza2
W samą dziesiątkę . Jeszcze jak ma się 1000zł ZUSu babci która sprzedaje bułki przed uczelnią i ma obrót 40-70zł/dziennie a właścicielem salonu Mercedesa który też płaci 1000zł ZUS i ma obroty mln zł miesięcznie
~dd
właściciel salonu raczej nie liczy na emeryturę z zus-u.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki