
foto: thinkstock
Eksperci rynku pracy są niemal jednogłośni. Może zabrzmi to niemoralnie i bezdusznie, ale zatrudnianie kobiet w ciąży pracodawcom się nie opłaca. Jak mówi Wioletta Żukowska, ekspert Pracodawców RP, obowiązujące regulacje prawne nie zachęcają pracodawców do zatrudniania kobiet w ciąży. Jej zdaniem wcale nie zmieni tego wprowadzony niedawno roczny urlop rodzicielski, który w praktyce będzie oznaczał roczny urlop macierzyński.
Podobnego zdania jest Dominika Staniewicz, ekspert ds. rynku pracy w Business Centre Club. Usprawiedliwia przedsiębiorców, bo, jak twierdzi, w Polsce wiele osób wciąż jest przekonanych o tym, że ciąża to choroba. Lekarze bardzo chętnie wypisują zwolnienia lekarskie już na samym początku ciąży (mimo że przeważnie nie jest to uzasadnione faktycznym stanem zdrowia kobiety) i wtedy pracodawca ma pracownicę tylko na papierze. Jej absencja wiąże się oczywiście z wysokimi kosztami dla pracodawcy, dlatego - zdaniem Staniewicz- trudno się dziwić racjonalnym wyborom pracodawców. Ci ostatni, świadomi konsekwencji zatrudniania ciężarnych, wolą przyjąć do pracy kogoś innego.
Czy zatrudniłby pan/pani kobietę w ciąży?
Z takim pytaniem zwróciliśmy się do naszych czytelników, którzy są właścicielami firm. Zapytaliśmy, którego pracownika by wybrali, jeśliby na stanowisko aplikowali kobieta w ciąży i mężczyzna o takich samych kwalifikacjach.
Kobiety w ciąży mogą poczuć się zawiedzione i urażone ich stanowiskiem. Anna Tetzlaff, właścicielka Studia Urody Lavier mówi otwarcie: - W takiej sytuacji zatrudniłabym mężczyznę, chyba że nie chodziłoby o dłuższy okres zatrudnienia. - Dodaje przy tym, że obecnie zatrudnia kobietę w ciąży, która wybiera się na zwolnienie lekarskie. Jej nieobecność przyczyni się do znacznego obciążenia pracą całego zespołu.

![]() | » Zmiany w urlopach macierzyńskich i wychowawczych 2013 |
Nieco inne spojrzenie na sytuację kobiet w ciąży na rynku pracy prezentuje Krzysztof Inglot, rzecznik prasowy z agencji zatrudnienia Work Service. Mówi, że pracodawcy dużo bardziej niż kiedyś są skłonni do zatrudniania takich osób. Skąd taki pogląd? W jego opinii rośnie świadomość naturalności urlopów związanych z porodem, jak i zwolnień lekarskich. Oczywiście pomaga w tym fakt nagłośnienia tych kwestii również w momencie możliwości brania takich urlopów przez mężczyzn. Świadomość ta jest dużo wyższa w firmach usługowych oraz korporacjach. Gorzej jest w przypadku małych firm produkcyjnych, szczególnie rodzinnych.

W świetle prawa pracodawca jest bezradny
Przepisy nie zmuszają pracodawcy do zatrudniania takiego czy innego pracownika. Nikt zatem nie może oskarżyć pracodawcy, że zamiast kobiety w ciąży wolał zatrudnić innego kandydata lub kandydatkę. Pracodawca nie ma jednak prawa zapytać w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, czy kobieta jest w ciąży ani o to, czy ją planuje. Może się zatem okazać, że wyboru dokonał nieświadomie, bo przecież nie od samego początku ciążę da się zauważyć gołym okiem. A pracodawcy, który nie przyjął do pracy kobiety tylko dlatego, że jest w ciąży, grozi kara grzywny za dyskryminację.
Przepisy jednak bardzo surowo regulują kwestię ochrony zatrudnionych obecnie kobiet, które zaszły w ciążę. Jeśli zatem umowa o pracę ciężarnej pracownicy wygasa w trakcie ciąży, to czy obowiązkiem pracodawcy jest przedłużenie jej do czasu, gdy kobieta urodzi dziecko?
- Umowy zawarte na czas określony, czas wykonywania określonej pracy albo umowy zawarte na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, w sytuacji gdyby ich zakończenie miało nastąpić po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulegają przedłużeniu z mocy prawa do dnia porodu. Ochroną taką nie są objęte kobiety zatrudnione na podstawie umowy na okres próbny krótszy niż jeden miesiąc oraz na czas określony w celu zastępstwa innego pracownika – mówi Michał Balicki, prawnik w zespole prawa pracy w Kancelarii Wierzbowski Eversheds.
![]() | » W którym kraju opłaca się mieć dzieci? |
Oczywiście niechęć pracodawców do zatrudniania kobiet w ciąży nie wynika jedynie z nowych przepisów, m.in. wydłużających urlop macierzyński. Powodów jest wiele, jak choćby trudna sytuacja finansowa wielu podmiotów gospodarczych, zwłaszcza małych, gdzie pracodawca zatrudnia tylko kilka osób. W tej sytuacji kobiety w ciąży, które szukają pracy, mogą jedynie liczyć na dobrą wolę potencjalnego pracodawcy albo zatajać przed nim ten fakt w obawie, że pracy nie dostaną. Gra w otwarte karty może jednak przynieść więcej korzyści. Jeśli pracodawcy nie zrazi wizja potencjalnej absencji i wysokich kosztów, oznacza to, że o pracowniku myśli przyszłościowo.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl


































































