REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PIT do zmiany co 12 miesięcy? Domański: Chciałbym, żebyśmy mogli waloryzować progi co roku

2026-08-19 20:12
publikacja
2026-08-19 20:12
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański chciałby w kolejnych latach waloryzować progi podatkowe co roku, ale zaznacza, że decyzje w tej sprawie będą uzależnione od sytuacji budżetu.

PIT do zmiany co 12 miesięcy? Domański: Chciałbym, żebyśmy mogli waloryzować progi co roku
PIT do zmiany co 12 miesięcy? Domański: Chciałbym, żebyśmy mogli waloryzować progi co roku
fot. Jacek Szydlowski / Forum / / FORUM

"Chciałbym, żebyśmy w kolejnych latach mogli waloryzować progi podatkowe co roku. Takie waloryzacje powinny mieć miejsce, oczywiście musimy pamiętać o ograniczeniach budżetowych, ale chciałbym, żeby w 2028 roku próg również mógł być podniesiony" - powiedział minister Andrzej Domański w telewizji TVN24.

"To będzie zależało od sytuacji fiskalnej, więc w tej chwili za wcześnie, żeby w tym momencie o tym w jakikolwiek sposób przesądzać" - dodał.

Przedstawione w środę przez premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego propozycje zmian podatkowych zakładają podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. zł do 130 tys. zł oraz wprowadzenie 24 proc. stawki podatkowej dla dochodów 130-150 tys. zł.

Podatkowa rewolucja Tuska. Takie zmiany czekają PIT

Rząd Donalda Tuska odkrywa podatkowe karty. Podatek PIT czekają zmiany, pojawi się stawka 24%, a opodatkowane stawką 32% będą dochody powyżej 150 tys. zł rocznie. Ale nie ma nic za darmo. Część innych podatków zostanie podniesiona, by zrekompensować zmiany. Podniesienie kwoty wolnej od podatku w 2027 i 2028 r. jest mało realne - dodał na zakończenie konferencji premier.

Maksymalna korzyść dla podatnika to 3,6 tys. zł rocznie (w Polsce w I progu znajduje się 23,6 mln osób, natomiast w II progu jest 2,4 mln osób).

Reklama

Dodatkowo rząd chce zwiększyć podatek CIT z 19 proc. do 22 proc. dla firm z rocznymi przychodami powyżej 50 mln euro.

Scammingout

Zgodnie z przedstawionymi w środę propozycjami od 2027 roku limit przychodów dla ryczałtu ma spaść do 250 tys. euro z obecnych 2 mln euro (w formie ryczałtem rozlicza się ok. 2,1 mln podatników).

Danina solidarnościowa wzrośnie o 1 pp, obecnie wynosi 4 proc. od nadwyżki ponad 1 mln zł dochodów.

Jak poinformował premier Tusk przedstawione zmiany obejmują 3,5 mln podatników i mają być neutralne dla budżetu.

Minister Domański podtrzymał, że podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnego poziomu 30 tys. zł na razie "raczej się nie wydarzy".

"W ministerstwie finansów analizujemy możliwe scenariusze realizacji tego postulatu, ale na ten moment, przy tej sytuacji fiskalnej i pamiętając, że wydajemy rocznie 200 mld zł na bezpieczeństwo i obronę, postanowiliśmy zrealizować postulat podniesienia progów podatkowych, na którym skorzysta 3,5 mln Polaków. Ale ten postulat jest cały czas aktualny" - powiedział.

"Pracujemy nad różnymi rozwiązaniami w MF, dzisiaj zaprezentowaliśmy zmiany w progach, pokazaliśmy odpowiedzialny sposób ich sfinansowania. Zależy mi na tym, żeby system podatkowy był sprawiedliwy, żeby ludzie nie czuli się w nim pokrzywdzeni, a tak jest bardzo często. Chcemy bardziej sprawiedliwego systemu podatkowego, na którym korzysta klasa średnia, chcemy ją wzmacniać" - dodał.

Minister Domański zapowiedział, że w najbliższym czasie rząd przedstawi rozwiązania dotyczące cen energii, szczególnie dla sektorów energochłonnych.

"Już niedługo będziemy prezentować rozwiązania dotyczące cen energii dla przedsiębiorców, szczególnie z sektorów energochłonnych" - powiedział. (PAP Biznes)

pr/ ana/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
miketheripper
Tak, ale powiedziałbym to precyzyjniej: **prawo Anglii i Walii jest skonstruowane w sposób, który dla osoby przyzwyczajonej do polskiego systemu może wydawać się znacznie bardziej złożony**. Nie dlatego, że każda sprawa jest trudniejsza, tylko dlatego, że masz kilka nakładających się warstw: *common law*, *equity*, ustawy Parlamentu,Tak, ale powiedziałbym to precyzyjniej: **prawo Anglii i Walii jest skonstruowane w sposób, który dla osoby przyzwyczajonej do polskiego systemu może wydawać się znacznie bardziej złożony**. Nie dlatego, że każda sprawa jest trudniejsza, tylko dlatego, że masz kilka nakładających się warstw: *common law*, *equity*, ustawy Parlamentu, precedensy i bardzo rozbudowaną procedurę sądową. HMRC samo opisuje angielskie prawo jako połączenie common law, equity i statute law. ([GOV.UK][1])

Najciekawsze są moim zdaniem te mechanizmy:

### 1. Legal ownership ≠ beneficial ownership

To jest chyba **najważniejsza rzecz z filmu**.

W Anglii można rozdzielić:

**legal title** → kto formalnie posiada prawo do majątku
**beneficial interest** → kto faktycznie czerpie z niego korzyści.

I to nie jest żadna teoria z internetu — HMRC wprost opisuje tę konstrukcję. Te dwa rodzaje interesu mogą należeć do różnych osób. ([GOV.UK][2])

Przykład:

> A jest formalnym właścicielem domu → legal owner
> B ma prawo do korzyści z tego domu → beneficiary

A może być **trustee**, który ma obowiązek działać na rzecz B.

To prowadzi do całego świata **trustów**, który w Polsce nie ma dokładnego odpowiednika o takiej samej konstrukcji.

---

### 2. Equity — druga warstwa prawa

To jest naprawdę ciekawe historycznie.

Najpierw funkcjonowały sądy **common law**. Jeżeli common law nie dawało odpowiedniego środka ochrony, rozwijał się system **equity**, historycznie związany z Court of Chancery.

Dzisiaj te systemy są administrowane przez te same sądy, ale różnica koncepcyjna nadal istnieje. ([GOV.UK][1])

Dlatego możesz mieć sytuację, w której pytanie nie brzmi tylko:

> „Kto jest właścicielem?”

ale:

> „Kto ma legal title, kto ma equitable interest i jakie obowiązki wynikają z trustu?”

To robi się dużo bardziej wielowarstwowe.

---

### 3. Trust

I tutaj zaczyna się naprawdę interesująca część.

Schemat:

**settlor**

przekazuje majątek do **trust**

**trustee** zarządza majątkiem

**beneficiary** otrzymuje korzyści

Możesz więc mieć trzy różne role dotyczące jednego majątku.

Co więcej, trust może dotyczyć nieruchomości, pieniędzy, udziałów, inwestycji itd.

I właśnie dlatego słowo **„beneficiary”** pojawiające się w tym filmie jest rzeczywiście terminem prawnym — tylko że autor filmu może wyciągać z niego zupełnie inne wnioski niż wynika z rzeczywistego prawa.

---

### 4. „Estate” też jest prawdziwym pojęciem

Po śmierci człowieka jego **estate** oznacza zasadniczo majątek pozostawiony po zmarłym, który podlega odpowiedniej administracji.

Mamy więc:

**deceased → estate → personal representative → beneficiaries**

To jest normalna konstrukcja prawa spadkowego.

Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś robi z tego konstrukcję:

> „Twoje imię zapisane wielkimi literami jest osobnym podmiotem/estate, którym zarządza państwo lub bank”.

**To już jest zupełnie inna teza i nie wynika automatycznie z prawa trustów czy estates.**

---

### 5. Jurisdiction rzeczywiście można kwestionować

I tutaj film dotyka czegoś, co **naprawdę istnieje**.

Angielskie Civil Procedure Rules mają nawet osobną **Part 11 – Disputing the Court's Jurisdiction**. Pozwany może formalnie zakwestionować jurysdykcję sądu albo argumentować, że sąd nie powinien jej wykonywać. ([Ministerstwo Sprawiedliwości UK][3])

Ale uwaga na różnicę:

**„Istnieje procedura kwestionowania jurysdykcji”**



**„Wystarczy powiedzieć sędziemu, że nie wyrażasz zgody na jurysdykcję”.**

To drugie jest typowym przeskokiem charakterystycznym dla pseudoprawnych interpretacji.

---

### 6. Procedura ma ogromne znaczenie

W Polsce masz przede wszystkim rozbudowane kodeksy. Aktualny polski KPC jest jednym skonsolidowanym aktem regulującym postępowanie cywilne. ([ELI][4])

W Anglii i Walii masz natomiast **Civil Procedure Rules + Practice Directions + precedensy + ustawy**.

CPR mają dziesiątki części i szczegółowych practice directions. ([Ministerstwo Sprawiedliwości UK][5])

Co ciekawe, już sama CPR Part 2 zawiera własne definicje takich pojęć jak *jurisdiction*, *legal representative*, *judge* itd. ([Ministerstwo Sprawiedliwości UK][6])

To tworzy trochę inny sposób myślenia:

> **Nie tylko „jakie mam prawo?”, ale również „jak dokładnie i w jakim terminie mam je podnieść przed sądem?”**

---

### 7. Precedens

To jest kolejna ogromna różnica kulturowa.

W polskim systemie podstawowym punktem odniesienia jest **ustawa/kodeks**.

W systemie angielskim bardzo duże znaczenie ma wcześniejsze orzecznictwo i zasada **stare decisis**.

Dlatego prawnik może powiedzieć:

> „Tak, istnieje ustawa X, ale interpretacja tego przepisu wynika z orzeczeń A, B i C”.

I zaczyna się szukanie precedensów.

jas2
Jeśli nie są w stanie wprowadzić obiecanej kwoty wolnej 60 tys., niech wprowadzą 30 tys. na członka rodziny.
tomkooo
wez mi pokaz skad na to w budzecie ma byc kasa wzieta, przy 300mld deficycie (glownie odziedziczonym przez socjal wprowadzony przez pis - nizsze emerytury kobiet, 500+, 13/14 emerytury, bk 2%, darmowe szkolnictwo i sluzba zdrowia dla ukrow itp. itd.)
ktos kto oczekuje obnizek podatkow i mysli, ze nie zaplaci za nasze zadluzenie
wez mi pokaz skad na to w budzecie ma byc kasa wzieta, przy 300mld deficycie (glownie odziedziczonym przez socjal wprowadzony przez pis - nizsze emerytury kobiet, 500+, 13/14 emerytury, bk 2%, darmowe szkolnictwo i sluzba zdrowia dla ukrow itp. itd.)
ktos kto oczekuje obnizek podatkow i mysli, ze nie zaplaci za nasze zadluzenie w inny sposob jest po prostu naiwny
prawnuk odpowiada tomkooo
bardzo prosto - wystarczy rozbujać inflację. I te 30.000 będzie warte 10.000
samsza
3 lata "ciężkie" prace musiały trwać, aby proste zmiany podatkowe zaproponować, zapowiedzi, bo to nawet nie jest jeszcze dowiezione i jeżeli wejdzie w życie, to w przyszłym roku, wyborczym, nie da się tych zmian nawet ocenić, bo rozliczenie roczne będzie po wyborach.
A tu gościu opowiada co on by chciał. Może zrobisz,
3 lata "ciężkie" prace musiały trwać, aby proste zmiany podatkowe zaproponować, zapowiedzi, bo to nawet nie jest jeszcze dowiezione i jeżeli wejdzie w życie, to w przyszłym roku, wyborczym, nie da się tych zmian nawet ocenić, bo rozliczenie roczne będzie po wyborach.
A tu gościu opowiada co on by chciał. Może zrobisz, co?
Kto ma ci to chciałbym zrobić, Sławomir Mentzen, ktoś inny ?
Nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
tomkooo
nawet jak wejdzie to bedzie trzeba kase na splate 300mld deficytu z innego miejsca wziac.
nie ma darmowych obiadow i koniec koncow podatnik zaplaci za ten caly socjal rozdmuchany przez pis i kontynuowany przez po
prawnuk
ja bardzo szanuję rządy, ktore nic przy podatkach nie robią.Tzn przy opłatach,składkach, obwyżkach itd

Powiązane: Zmiany w PIT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki