Państwo będzie mogło dokładniej sprawdzić, ile zarabiają pielęgniarki i inni pracownicy ochrony zdrowia oraz w ilu placówkach jednocześnie pracują. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji jesienią po raz pierwszy zbierze dane o wynagrodzeniach według nowych zasad, pozwalających łączyć informacje dotyczące tej samej osoby z różnych miejsc i form zatrudnienia. Nie wszystkie zmiany podobają się pielęgniarkom.


Od 5 sierpnia br. obowiązują przepisy pozwalające Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji na pozyskiwanie dokładniejszych informacji o wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia. Kluczową zmianą jest możliwość powiązania danych z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. W przypadku pielęgniarek oznacza to możliwość spojrzenia nie tylko na wynagrodzenie uzyskiwane w jednym szpitalu czy przychodni, ale na aktywność zawodową tej samej osoby w różnych placówkach i przy różnych formach zatrudnienia.
Zbiórki danych prowadzone będą dwa razy w roku – w lutym i październiku. Pierwsza według nowych zasad ma rozpocząć się już tej jesieni. AOTMiT będzie pozyskiwała informacje dotyczące wynagrodzeń od stycznia do końca września 2026 r., w tym szczegółowe dane za wrzesień. Do przekazywania informacji zobowiązane są podmioty posiadające umowy z NFZ.
Nowy system ma pozwolić analizować m.in. stawki wynagrodzeń, dodatki, wymiar czasu pracy oraz specjalizacje. W praktyce możliwe stanie się także dokładniejsze rzeczywistą skalę pracy w wielu miejscach pielęgniarek i położnych.
Limity wynagrodzeń i maksymalnie dwa etaty
Samo dokładniejsze raportowanie wynagrodzeń to jednak tylko jedna z planowanych zmian. Ministerstwo Zdrowia skierowało do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który przewiduje ograniczenia dotyczące wynagrodzeń i czasu pracy personelu medycznego. Projekt obejmuje zarówno lekarzy, jak i pielęgniarki oraz innych pracowników medycznych wykonujących świadczenia finansowane przez NFZ.

Jedną z propozycji jest zakaz ustalania wynagrodzenia pracownika medycznego jako procentowego udziału w wartości kontraktu świadczeniodawcy z NFZ. Projekt przewiduje również maksymalną stawkę godzinową brutto odpowiadającą 1/20 minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz miesięczny limit wynagrodzenia związany z wymiarem czasu pracy, co w przeliczeniu wynosi obecnie 240 zł.
Jeszcze wyżej ustawiony ma być łączny limit obejmujący pracę wykonywaną w większym wymiarze. Według przedstawionych założeń maksymalny czas pracy miałby odpowiadać łącznie dwóm etatom. Górna granica wynagrodzenia wynosiłaby natomiast 16-krotność minimalnego wynagrodzenia. Przy obecnej płacy minimalnej daje to 76,8 tys. zł brutto miesięcznie.
Dodatkowe obowiązki dla medyków
Propozycje resortu krytycznie ocenia Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Jak twierdzi Dorota Ronek, wiceprzewodnicząca OZZPiP, jego członkowie negatywnie oceniają obowiązek pracowników do składania wszelkich oświadczeń pod rygorem odpowiedzialności karnej.
– Jest to nałożenie na pracowników dodatkowych obowiązków formalnych, które nie przełożą się na jakość wykonywanej pracy, ani na dobro pacjenta, a jedynie spowodują dodatkowe obciążenia dla już nadmiernie obciążonych medyków – mówi Bankier.pl Dorota Ronek. - W obecnej dobie cyfryzacji i niedawno uchwalonej "ustawie peselowej" nie ma potrzeby, aby medyków dodatkowo obciążać obowiązkiem składania oświadczeń jako dodatkowych papierków.
Związek nie zgadza się także na wprowadzenie wyjątku od wprowadzanych rygorów regulujących maksymalne czasy pracy medyków m.in. z uwagi na brak definicji stanów nagłych na potrzeby tej ustawy.
Pielęgniarki krytykują nowe wymogi
Zastrzeżenia OZZPiP dotyczą również proponowanych wymogów odnoszących się do treści umów o pracę oraz sposobu określania wynagrodzenia. Zdaniem związku wpisywanie do umów dodatkowych parametrów może powodować problemy praktyczne, zwłaszcza ze względu na zmienną liczbę godzin pracy w kolejnych miesiącach.
– Zdecydowanie negatywnie opiniujemy obligatoryjny wpis poza Kodeksem Pracy do umów o pracę dotyczący rodzaju i liczby wykonywanych zadań czy stawki godzinowej – mówi Dorota Ronek. – Jest to najzwyczajniej nierealne z uwagi na różną liczbę godzin pracy w poszczególnych miesiącach. Stawka godzinowa 240 zł za godzinę jest obecnie stawką praktycznie nieosiągalną dla pielęgniarki czy położnej, a nawet nie sięga jaj połowy. Jednak incydentalnie przy zbiegu nagrody jubileuszowej czy odprawy emerytalnej, może zostać przekroczona. Obawiamy się, że spowoduje to wówczas pozbawienie pracownika np. odprawy emerytalnej gwarantowanej ustawowo.
Nowe przepisy mogą ingerować w prawa pracowników?
Zastrzeżenia strony związkowej budzi przy tym nie tylko wysokość limitów, ale również sposób, w jaki projekt ma ingerować w istniejące stosunki pracy. Jak twierdzi przedstawicielka OZZPiP, Ministerstwo Zdrowia proponuje też, aby wszystkie umowy o pracę zostały zmienione na dzień 31 grudnia 2026, a jeśli do tego nie dojdzie w oparciu o wymienione wcześniej wymogi, to mają one wygasać z mocy prawa z dniem 1 stycznia 2027 r.
– Tymczasem dokonanie zmiany umowy o pracę wymaga stosowania przepisów Kodeksu Pracy, który nie przewiduje wygaśnięcia umów z mocy prawa – przekonuje Dorota Ronek. – Negatywnie opiniujemy konieczność zgody na zatrudnienie u innego pracodawcy. Prawem pracownika jest wykorzystywanie własnego czasu wolnego według własnego uznania, a nie pracodawcy. Obawiamy się także że może być to element negatywnej konkurencji między podmiotami oraz rodzaj dyscyplinowania medyka.
Pierwsze dane już w styczniu
Stanowisko Ministerstwa Zdrowia dotyczące bezpieczeństwa i ograniczania nadmiernego czasu pracy zderza się więc z obawami przedstawicieli pielęgniarek, którzy wskazują na dodatkowe obowiązki formalne, ingerencję w treść umów o pracę oraz konieczność uzyskiwania zgody na zatrudnienie w innym podmiocie.
Dla pielęgniarek oznacza to, że nadchodzące miesiące mogą przynieść dwie istotne zmiany. Pierwsza już obowiązuje i dotyczy znacznie dokładniejszego raportowania wynagrodzeń oraz zatrudnienia. Druga jest na etapie projektu i może wprowadzić konkretne limity zarobków oraz łącznego czasu pracy.
Jednak dopiero dane zebrane jesienią przez AOTMiT pokażą, jak duża jest faktyczna skala wieloetatowości i jakie są rzeczywiste łączne wynagrodzenia personelu medycznego. Pierwszy pełniejszy obraz sytuacji resort ma otrzymać w styczniu 2027 r.





























































