REKLAMA
MSPO

"Napiwki powinny być obowiązkiem". Gessler wywołał burzę

2026-08-19 10:45
publikacja
2026-08-19 10:45
Dodaj Bankier.pl w Google

Kwestia przekazywania napiwków w restauracjach stanowi przedmiot stałych dyskusji konsumenckich oraz branżowych. W rozmowie z portalem Pyszności.pl restaurator Mateusz Gessler odniósł się do roli tipów w strukturze dochodów pracowników obsługi oraz do mechanizmu rozliczania automatycznie doliczanego serwisu.

"Napiwki powinny być obowiązkiem". Gessler wywołał burzę
"Napiwki powinny być obowiązkiem". Gessler wywołał burzę
fot. Life Of Pix / / Pexels

Zostawianie napiwków w lokalu gastronomicznym jest w Polsce kwestią uznaniową. Standardowo przyjmuje się dobrowolne przekazanie kwoty odpowiadającej około 10 procentom wartości rachunku. Na zachowania konsumentów w tym zakresie wpływają rosnące ceny w menu oraz powszechność transakcji bezgotówkowych, które zmniejszają częstotliwość przekazywania gotówki bezpośrednio pracownikom sali. Restaurator Mateusz Gessler przedstawia jednak w tej kwestii jednoznaczne stanowisko.

Doświadczenie w branży a podejście do tipowania

Gessler wskazuje, że jego opinia na temat napiwków wynika z bezpośredniego doświadczenia zawodowego na różnych stanowiskach w strukturze restauracji.

Ja zawsze zostawiam napiwek z jednego prostego powodu: jestem wychowany w gastronomii. Pracowałem nie tylko na kuchni, pracowałem też na sali. Dzięki tym napiwkom mogłem na przykład opłacić szkołę mojego syna albo przeprowadzać się, mogłem żyć trochę lepiej. Dlatego tipy są bardzo, bardzo ważne – wyznaje restaurator.

Według restauratora napiwek nie powinien być traktowany wyłącznie jako sporadyczny dodatek, lecz jako stała praktyka towarzysząca korzystaniu z usług restauracyjnych. Zwraca on uwagę na specyfikę wynagradzania w sektorze HoReCa, w którym dochód personelu pomocniczego jest częściowo uzależniony od wpłat bezpośrednio od klientów.

Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji – podkreśla.

Doliczony serwis a opodatkowanie

W przypadku rezerwacji grupowych lub w określonych standardach lokali restauracje stosują automatyczne doliczanie opłaty za obsługę (tzw. service charge). Z punktu widzenia przepisów podatkowych kwota ta stanowi przychód przedsiębiorstwa i podlega opodatkowaniu podatkiem VAT oraz podatkiem dochodowym. Nie jest to tożsame z dobrowolnym napiwkiem przekazywanym pracownikowi.

Scammingout

Mateusz Gessler zwraca uwagę na strukturę podziału tej opłaty w praktyce rynkowej:

Musimy pamiętać, że część tego serwisu to jest podatek, część idzie niestety dla właścicieli i tak dalej. Nie każdy właściciel albo nie każdy restaurator oddaje wszystko – wyjaśnia Gessler.

Model polski na tle rynków zagranicznych

Praktyki w zakresie zostawiania napiwków w Polsce różnią się od rozwiązań stosowanych na rynkach zachodnich. W Stanach Zjednoczonych napiwek jest powszechnie przyjętym elementem pokrycia kosztów pracy, stanowiącym główną część dochodu kelnera. W Polsce przekazanie dodatkowych środków pozostaje w pełni dobrowolną decyzją klienta, uzależnioną zazwyczaj od oceny jakości świadczonej usługi.

Jak wynika z raportu Made For Restaurant, aż 89 proc. Polaków zostawia napiwek w restauracji. 17 proc. badanych twierdzi, że robi to zawsze, 21 proc., że bardzo często, bo przy większości wizyt, a 26 proc. napiwek zostawia czasami, mniej więcej podczas połowy wizyt. Co czwarty z nas robi to rzadko, tylko w wyjątkowych sytuacjach. Nigdy napiwku nie zostawia 11 proc. ankietowanych.

Na Starym Kontynencie napiwek jest raczej traktowany jako miły gest, a nie przymus. W większości krajów europejskich wystarczy po prostu zaokrąglić kwotę do pełnej sumy lub zostawić symboliczną nadwyżkę w gotówce, jeśli obsługa spełniła oczekiwania klienta.

W krajach azjatyckich (np. Japonia, Chiny) zostawianie dodatkowych pieniędzy jest całkowicie niespotykane i może zostać odebrane jako brak szacunku lub obraza. Z kolei w turystycznych regionach Azji Południowo-Wschodniej zwyczaje zmieniają się pod wpływem zachodnich wzorców i drobne kwoty są przyjmowane z wdzięcznością.

Oprac. JM

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
MCI: panika AI-owa się skończyła. Morele mogą trafić na giełdę
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.
Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią – sierpień 2026 r.

Komentarze (52)

dodaj komentarz
kaczyslaw_
W takim razie Gessler nie ma chyba najmniejszego problemu, żeby zostawiać tipy przy zakupach w marketach, przy płaceniu za zatankowaną benzynę czy przy zakupach w internecie?
prawnuk
serio jak wygrasz 6 w totka czy 7? w eurojackota (to co zakład kosztuje 2 euro), to nie dasz sprzedawczyni kuponu jakiejś małej działki?
prawnuk
..... dobre......
tylko to był inny zapach....../po czesku/
rafifi
ZDECYDOWANIE ŻADNYCH NAPIWKÓW!!!!

Czy urzędnik, fryzjer, ekspedientka dostają napiwki??
ertom
Załóżmy, że kelner obsłuży podczas dniówki 20 stolików (choć wydaje mi się, że więcej). Niech będzie rachunek na 100-150 zł, choć to też raczej, przy obecnych cenach, zaniżone. To jak każdy będzie zostawiał po 10 zł napiwku, to dziennie kelner wyciągnąłby z napiwków 200 zł. Miesięcznie przy 25 dniach to daje 5 tys. Niejeden na etacie Załóżmy, że kelner obsłuży podczas dniówki 20 stolików (choć wydaje mi się, że więcej). Niech będzie rachunek na 100-150 zł, choć to też raczej, przy obecnych cenach, zaniżone. To jak każdy będzie zostawiał po 10 zł napiwku, to dziennie kelner wyciągnąłby z napiwków 200 zł. Miesięcznie przy 25 dniach to daje 5 tys. Niejeden na etacie tyle nie zarabia, a tu mowa o samych napiwkach.
harrytracz
Panu Gesslerowi raczej chodzi o to że teraz ciężko znaleźć kogoś do pracy za najniższą krajową, dyspozycyjnego w weekendy do późnych godzin wieczornych i jako - taką kulturą osobistą.
Stąd parcie na napiwki by zachęcić ludzi do roboty w gastronomii i obiecywać ile to nie wyciągną z tipów. Sporo ludzi na kuchni rzuciłoby robotą
Panu Gesslerowi raczej chodzi o to że teraz ciężko znaleźć kogoś do pracy za najniższą krajową, dyspozycyjnego w weekendy do późnych godzin wieczornych i jako - taką kulturą osobistą.
Stąd parcie na napiwki by zachęcić ludzi do roboty w gastronomii i obiecywać ile to nie wyciągną z tipów. Sporo ludzi na kuchni rzuciłoby robotą od razu gdyby nie napiwki zebrane na sali do podziału.
derper
Jak widzę restauracyjną cenę "herbaty" torebkowej albo niewielkiej filiżanki kawy, to odnoszę wrażenie, że napiwek jest już wliczony.

Ceny w restauracjach od czasów pandemii poszybowały o ok. 100% - znacznie powyżej inflacji (patrząc zarówno na cenę jak i na gramaturę porcji). A biorąc pod uwagę KPO to wygląda na
Jak widzę restauracyjną cenę "herbaty" torebkowej albo niewielkiej filiżanki kawy, to odnoszę wrażenie, że napiwek jest już wliczony.

Ceny w restauracjach od czasów pandemii poszybowały o ok. 100% - znacznie powyżej inflacji (patrząc zarówno na cenę jak i na gramaturę porcji). A biorąc pod uwagę KPO to wygląda na to, że restauratorzy wyciągnęli kasę ze społeczeństwa obiema rękami.
igor81
energia bardzo wzrosła.
płacę (to młodzież na minimalnej) także
biznes to raczej słaby.
darius19
proste: 1. nie chodz do knajpy 2. jesli to taki dobry biznes, to otworz konkurencje i konkurencyjne ceny
Ja tez bym chcial zeby bylo tanio. A oni nie chca mi kawki (dobrej) i ciastka(dobrego) tanio sprzedac. Klasyka roszczeniowego .....
harrytracz
Koszt wynajmu lokalu ok. 5000 zł -10 000/m-c
Minimum 6 pracowników na najniższej krajowej 6 x 5800 zł = 34800 zł
(a do tego uwzględnij urlopy, nż, L4 itd., dolicz obsadę w weekendy)
Serwis odzieży, środki ochrony indywidualnej, BHP, księgowość, media.
No i najważniejsze... koszt produktów.
Teraz mi policz ile
Koszt wynajmu lokalu ok. 5000 zł -10 000/m-c
Minimum 6 pracowników na najniższej krajowej 6 x 5800 zł = 34800 zł
(a do tego uwzględnij urlopy, nż, L4 itd., dolicz obsadę w weekendy)
Serwis odzieży, środki ochrony indywidualnej, BHP, księgowość, media.
No i najważniejsze... koszt produktów.
Teraz mi policz ile tych "herbatek" podasz miesięcznie i w jakiej cenie żeby wyjść chociaż na zero.

Powiązane: Gastronomia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki