Obecny prezes TK Bogdan Święczkowski lubił podsłuchiwać - w ten sposób premier Donald Tusk odniósł się do medialnych informacji nt. inwigilacji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przez ABW w czasie, kiedy na czele Agencji stał Święczkowski.


W środę wp.pl poinformowała, że - na podstawie odpowiedzi uzyskanej od Ministerstwa Sprawiedliwości - szef resortu, prokurator generalny Waldemar Żurek podejmie „stosowne kroki”, aby wyjaśnić, czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, której w latach 2006-2007 szefował Bogdan Święczkowski, inwigilowała Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Jest to reakcja na wypowiedź Święczkowskiego dla TV Republiki w ubiegłym tygodniu, w której powiedział, że w czasie kiedy był szefem ABW, Agencja „dysponowała różnego rodzaju środkami, informacjami pochodzącymi z wnętrza ETPC, więc mogę powiedzieć, że ten organ na pewno nie zasługuje na miano sądu jako niezależnego organu i że urzędują tam niezawiśli sędziowie”.
Pytany o słowa Święczkowskiego i doniesienia medialne w tej sprawie na środowej konferencji prasowej, Tusk podkreślił, że „nie jest od tego, żeby rozstrzygać na ile pan Święczkowski odpowiada za różne złe rzeczy, jakie działy się w czasie rządu PiSu” - Ale z całą pewnością będziemy podejmowali działania na rzecz uzdrowienia (wymiaru sprawiedliwości - PAP) - dodał.
Premier powiedział, że użyje „wszystkich dostępnych, zgodnych z prawem, metod, aby tę sytuację ostatecznie uzdrowić”. - To dotyczy także pana Święczkowskiego. Niezależnie od tego kogo podsłuchiwał. Wiem, że lubił podsłuchiwać. Według wielu danych także ja i moja rodzina byliśmy tego ofiarami - zaznaczył.

Jego zdaniem, fakt, że na prezesa TK wybrano Święczkowskiego to „najbardziej radykalna ilustracja upadku instytucji prawa, w tym Trybunału Konstytucyjnego pod rządami PiSu i pana (Andrzeja) Dudy, a dzisiaj prezydenta (Karola) Nawrockiego”.
Rzeczniczka prasowa TK Weronika Ścibor - pytana przez wp.pl o tę sprawę - przekazała, że informacje są niejawne, a z wypowiedzi Święczkowskiego „nie wynika, aby miała miejsce jakakolwiek inwigilacja”. Z kolei zespół prasowy ABW poinformował portal, że „po tak długim czasie pan Bogdan Święczkowski może już nie pamiętać precyzyjnie, czym zajmowała się Agencja i gdzie przebiegały granice jej kompetencji”. (PAP)
kl/ mt/ mro/




























































