Początek roku szkolnego oznacza dla rodziców spore obciążenie domowego budżetu. Najwięcej z nich planuje wydać na wyprawkę od 251 do 500 zł, ale część szykuje się na rachunek przekraczający 1500 zł. W pokryciu kosztów pomagają świadczenia państwowe, a coraz częściej także pracodawcy, którzy oferują wyprawkę szkolną jako benefit pracowniczy.


Jak wynika z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej w minionym roku szkolnym do polskich szkół uczęszczało 4 mln 917 tys. uczniów. W tej grupie było 3 mln 242 tys. dzieci uczęszczających do szkół podstawowych i 1 mln 674 tys. uczniów szkół ponadpodstawowych. Dla ich rodziców koniec wakacji oznacza konieczność sfinansowania nie tylko zeszytów i przyborów, lecz często również plecaka, odzieży, obuwia, książek czy wyposażenia potrzebnego do nauki.
Rodzice liczą koszty przed pierwszym dzwonkiem
Jak wynika z badania PayPo, 9 proc. rodziców planuje wydać na tegoroczną wyprawkę do 250 zł, natomiast najwięcej badanych (29 proc.) zakłada wydatki w przedziale 251 do 500 zł. Co piąty rodzic (20 proc.) wyda od 501 do 750 zł, a co szósty (16 proc.) – od 751 do 1000 zł. Budżet w wysokości 1001-1250 zł planuje 5 proc. respondentów. Po 4 proc. respondentów deklaruje budżet w wysokości 1251-1500 zł oraz powyżej 1500 zł. Natomiast 13 proc. badanych nie potrafi jeszcze oszacować, ile ostatecznie wyda.
Ponad jedna trzecia badanych (35 proc.) spodziewa się, że tegoroczne zakupy będą droższe niż przed rokiem. Wydatków na podobnym poziomie oczekuje 25 proc. rodziców, natomiast 40 proc. nie ma jeszcze wyrobionej opinii na ten temat.
Nie tylko zeszyty i książki
Badanie PayPro pokazało, że przybory szkolne zamierza kupić 86 proc. rodziców. 72 proc. planuje zakup odzieży i obuwia sportowego, 70 proc. codziennych ubrań i obuwia, 63 proc. podręczników i książek, a 54 proc. nowego plecaka.

Z kolei z badania SW Research „Wyprawka szkolna”, przeprowadzonego na zlecenie Empiku, wynika, że 71 proc. rodziców deklaruje, że w sezonie kupi również produkty wykraczające poza podstawową wyprawkę - 36 proc. wskazuje wyposażenie pokoju dziecka, takie jak biurko lub krzesło, 30 proc. sprzęt elektroniczny, a 25 proc. akcesoria sportowe.
Jedni kupują wcześniej, inni czekają na promocje
Badania pokazują różne strategie kompletowania wyprawki. W badaniu SW Research dla Empiku niemal dwóch na pięciu rodziców deklaruje skompletowanie wyprawki co najmniej miesiąc przed rozpoczęciem roku szkolnego. Jednocześnie 37 proc. zamierza zrobić zakupy tydzień przed pierwszym dzwonkiem lub jeszcze później, wobec 29 proc. rok wcześniej. Co piąty rodzic częściej niż wcześniej szuka promocji i okazji, a 32 proc. korzysta z porównywarek cenowych lub aplikacji zakupowych.
– Wyprawka szkolna to dla rodziców nie tylko lista produktów do odhaczenia, ale też konkretne decyzje budżetowe, logistyczne i jakościowe. Część rodzin zaczyna przygotowania wcześniej, część czeka na szkolne wytyczne lub promocje – twierdzi Wojciech Kudaś, Chief Commercial Officer w Empiku.
Początek szkoły testuje płynność domowego budżetu
Skala wydatków staje się szczególnie widoczna po zestawieniu ich z wynagrodzeniami. Z analiz Grupy Progres wynika, że w przypadku przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw, wynoszącego ok. 6 739 zł netto (9 401,58 zł brutto), wyprawka kosztująca 251–500 zł odpowiada 3,7–7,4 proc. miesięcznej pensji netto. Przy płacy minimalnej wynoszącej 3 606 zł netto (4 806 zł brutto) taki sam zakup pochłania 7–13,9 proc. miesięcznych dochodów. Z kolei przy wydatkach przekraczających 1500 zł koszt przygotowania jednego dziecka do szkoły stanowi już ponad 22 proc. wskazanego przeciętnego wynagrodzenia netto i ponad 41,6 proc. płacy minimalnej netto.
– W przypadku wydatków związanych ze szkołą problemem nie jest wyłącznie ich wysokość, ale także ich kumulacja w krótkim czasie. To sprawia, że początek roku szkolnego staje się dla domowego budżetu swego rodzaju testem płynności finansowej pracownika – mówi Paweł Dąbrowski, prezes spółek operacyjnych w Grupie Progres. – Z perspektywy pracodawcy jest to również sygnał, że nawet niewielkie, ale przewidywalne wsparcie może być dla zespołu realnie odczuwalne. Nie chodzi więc wyłącznie o wartość świadczenia, ale o moment, w którym pracownik może z niego skorzystać.
Nowy benefit benefit od pracodawcy
Dlatego pracodawcy coraz częściej dostrzegają rosnące koszty początku roku szkolnego. Według analiz Grupy Progres w 2026 r. już 21 proc. ogłoszeń o pracę zawiera informację o oferowanej pracownikom wyprawce szkolnej. Rok wcześniej taki benefit występował w 14 proc. ogłoszeń. Najwięcej takich ofert dotyczy pracy w sklepach, magazynach i produkcji. Świadczenie pojawia się jednak również w rekrutacjach m.in. dla kierowców, pracowników obsługi klienta, montażu i serwisu, mechaniki, finansów i księgowości, IT i telekomunikacji oraz inżynierii.
Wsparcie nie musi przy tym oznaczać gotowej paczki z zeszytami i przyborami. Firmy oferują m.in. jednorazowe zapomogi, bony zakupowe, karty przedpłacone i paczki z artykułami szkolnymi. Niektóre refundują zakup podręczników lub przyborów, a w systemach kafeteryjnych pracownicy mogą przeznaczyć zgromadzone środki na artykuły szkolne, ubrania, obuwie lub elektronikę potrzebną do nauki.
Część rodziców szuka dodatkowych pieniędzy także na własną rękę - poprzez nadgodziny, krótkoterminowe zlecenia albo zmianę pracy na lepiej płatną. Według ekspertów Grupy Progres sprzyja temu sezonowy wzrost zatrudnienia m.in. w handlu, logistyce, magazynach, produkcji i e-commerce.
300 zł z programu „Dobry Start”
Najbardziej rozpowszechnionym publicznym wsparciem dla rodziców przed rokiem szkolnym pozostaje program „Dobry Start”, zapewniający 300 zł na każde uczące się dziecko raz w roku, niezależnie od dochodów rodziny. Jak poinformował Bankier.pl Wojciech Ściwiarski z biura prasowego ZUS, od 1 lipca do 12 sierpnia 2026 r. złożono blisko 2 mln 356 tys. wniosków o to świadczenie dla blisko 3 mln 451 uczniów. Natomiast kwota wypłaconych świadczeń wyniosła ponad 886,2 mln zł. Jednak to nie jedyna możliwość pozyskania dodatkowych pieniędzy na wyprawkę. Rodzice spełniając odpowiednie kryteria mogą korzystać także z innych instrumentów m.in. 100 zł dodatku z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego dla rodzin pobierających zasiłek rodzinny, stypendium szkolne do 2480 zł rocznie, bezpłatne posiłki, dofinansowanie podręczników dla uczniów z orzeczeniem oraz dodatki związane z nauką poza miejscem zamieszkania. Większość tych świadczeń wymaga jednak osobnego wniosku oraz spełnienia określonych warunków.
Dla wielu rodzin środki te mają duże znaczenie. Tym bardziej, że z badania SW Research dla Empiku wynika bowiem, że tylko 12 proc. rodziców planuje zamknąć budżet wyprawkowy w kwocie 300 zł. Dla większości przygotowanie dziecka do nowego roku szkolnego jest więc wydatkiem wymagającym dodatkowych pieniędzy z domowego budżetu.


























































