REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Podatkowa rewolucja Tuska. Takie zmiany czekają PIT

2026-08-19 12:11, akt.2026-08-19 15:02
publikacja
2026-08-19 12:11
aktualizacja
2026-08-19 15:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Rząd Donalda Tuska odkrywa podatkowe karty. Podatek PIT czekają zmiany, pojawi się stawka 24%, a opodatkowane stawką 32% będą dochody powyżej 150 tys. zł rocznie. Ale nie ma nic za darmo. Część innych podatków zostanie podniesiona, by zrekompensować zmiany. Podniesienie kwoty wolnej od podatku w 2027 i 2028 r. jest mało realne - dodał na zakończenie konferencji premier.

Podatkowa rewolucja Tuska. Takie zmiany czekają PIT
Podatkowa rewolucja Tuska. Takie zmiany czekają PIT
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Rząd podnosi próg podatkowy ze 120 tys. do 130 tys. zł, wprowadza stawkę PIT na poziomie 24 proc. dla dochodów 130-150 tys. zł - poinformował premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.

"Zmiany, jakie proponujemy, one oczywiście oznaczają wielomiliardowe potrzeby. To są miliardy złotych, które trzeba znaleźć, żeby finansować podniesienie progu ze 120 tysięcy do 130 tysięcy. Tym bardziej, że drugą decyzję, jaką podjęliśmy, także trzeba sfinansować" - powiedział premier.

"A ta decyzja oznacza, że dla tych, którzy przekroczą 130 tysięcy i osiągną zarobek między 130 a 150 tysięcy, mówimy cały czas o płatnikach PIT-u oczywiście, przygotowaliśmy stawkę 24 proc. Więc nie dość, że nie wchodzimy na próg podatkowy przy 120, dopiero przy 130 tysiącach, to wtedy, kiedy przekraczamy 130 tysięcy, nie łapiemy się na ten najwyższy próg 32 proc., tylko będziemy mieli 24 proc." - dodał.

Jak poinformował premier Donald Tusk, zmiany podatkowe obejmą około 3,5 mln podatników w przyszłym roku. A ta grupa będzie rosła, co wynika ze wzrostu płac i wzrostu gospodarczego.

Wakacje na giełdzie

Kozłowski: Na zmianach zyskają etatowcy zarabiający powyżej ok. 11,9 tys. zł brutto

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, członek rady nadzorczej ZUS oraz rady NFZ, poinformował na platformie X, że zmiany te w przypadku osób pracujących na standardowych umowach o prace odczują zarabiający powyżej 11 tys. 880 zł brutto miesięcznie. Wskazał, że maksymalna korzyść wynosi 3,6 tys. zł w skali roku i dotyczy osób zarabiających więcej niż około 14 tys. 780 zł brutto miesięcznie.

„Średnio w skali miesiąca przekłada się to maksymalnie na 300 zł, jednak w praktyce efekt będzie kumulował się tylko w okresie 1-3 miesięcy w roku, podczas gdy w pozostałych miesiącach wypłata pracownika pozostanie bez zmian” - zauważył Kozłowski. Z załączonej przez niego grafiki wynika, że osoby zarabiające 12 tys. zł brutto miesięcznie zyskają 21 zł, a zarabiające 13 tys. zł - 178 zł miesięcznie.

Kwota wolna bez zmian nawet w 2028 roku

Z powodu wydatków zbrojeniowych podwyższenie kwoty wolnej od PIT do 2028 r. jest mało realne, ale rząd nie rezygnuje z tego zamiaru - poinformował premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Warszawie.

"Zdaję sobie sprawę, że oczekiwanie dotyczy także kwoty wolnej. Na pewno w tej chwili nie jesteśmy w stanie tego zobowiązania zrealizować. (...) Tak długo, jak długo nasz wysiłek zbrojny (...) jest związany wprost z wojną za naszą granicą i bezpośrednim zagrożeniem ze strony Rosji. Prawdopodobnie jakiś czas będziemy w okolicach 5 proc. (PKB - PAP) finansowali zbrojenie naszej armii" - powiedział premier.

Nie rezygnujemy z tego, ale (...) na pewno w roku 2027 i 2028 (wyższa - PAP) kwota wolna (...) jest mało realna. Nie chcę z tego w żadnym wypadku rezygnować. Myślimy także o tych najmniej zarabiających. Ale biorąc pod uwagę skalę wydatków, jakie by to oznaczało, muszę uczciwie powiedzieć, że w perspektywie półtora roku to nie będzie możliwe - powiedział premier.

Jednym ze "100 konkretów na 100 dni" obiecanych przed wyborami parlamentarnymi przez Koalicję Obywatelską w 2023 r. było podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł, w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.

Jak wskazuje Ministerstwo Finansów, hipotetyczny koszt dla budżetu państwa podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł w 2027 r. to 58,6 mld zł. Rządzący notorycznie w ostatnich miesiącach podkreślali trudną sytuację budżetu państwa.

Kwota wolna już dawno odjechała. Powrót do obietnicy sprzed lat to dziś jedynie kadłubek

Za sprawą Grzegorza Schetyny z politycznej zamrażarki powróciła waloryzacja kwoty wolnej od PIT. Propozycja zupełnie niestrawna dla domowych budżetów i całkowicie odklejona od realiów.

CIT w górę. "To jest mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej"

Nie będziemy obciążali wszystkich podatników tymi kosztami. W związku z tym podwyższymy podatki w sposób sprawiedliwy i uczciwy. Zaproponujemy podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln złotych, oraz dla podatkowych grup kapitałowych - dodał.

Także minister finansów Andrzej Domański zaznaczył, że takie podmioty będą płaciły wyższy podatek CIT.

Ta stawka 22 proc. to jest mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej. Są kraje takie jak chociażby Słowacja, która zupełnie niedawno podniosła podatek CIT do 24 proc. i pamiętajmy, że mówimy tutaj o największych firmach, tych, które mają dochód powyżej równowartości 50 mln euro - powiedział Domański. 

Kozłowski z FPP: Koszt podwyżki CIT dla firm można szacować na ok. 8,6 mld zł rocznie

Koszt podwyżki CIT dla firm można szacować na ok. 8,6 mld zł rocznie - ocenia Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz członek rady nadzorczej ZUS.

"Jednocześnie źródłem finansowania zmian miałby być niebagatelny wzrost obciążeń podatkowych sektora przedsiębiorstw - podwyżka CIT o 3 pkt. proc. dla PGK i spółek z obrotem >50 mln EUR to, przeliczając na bazie danych za 2024 r., skutek finansowy rzędu 8,6 mld zł w skali roku" - napisał na platformie X Łukasz Kozłowski.

Koniec eldorado na ryczałcie

Jeśli chodzi o ryczałt, to wrócimy do wcześniejszego limitu przychodów, który wynosi 250 tys. euro rocznie, czyli 1 mln złotych - przekazał premier.

Rząd zaproponował także zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.). Zmiany miałbyby wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku.

Zaproponowane dzisiaj zmiany one się mniej więcej bilansują. To jest chyba pierwsza od wielu lat zmiana w systemie podatkowym, która nie kosztuje budżetu, tylko jest z punktu widzenia budżetu neutralna" - dodał Domański.

Tusk: System podatkowy będzie sprawiedliwszy

Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły miliona ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. A nie mówimy o bogaczach, tylko klasie średniej, na których barkach w dużej mierze spoczywa finansowanie państwa i wydatki na obronność. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy - tłumaczył Donald Tusk.

Zakładamy, że zarobki będą rosły, tak jak rośnie polska gospodarka. I by wyższa pensja nie była za karę, by nie okazywało się pod koniec roku, że przekroczyło się próg podatkowy i wynagrodzenie jest wyraźnie mniejsze. Wiem, że te zmiany były oczekiwane przez miliony Polek i Polaków, dlatego zdecydowaliśmy się na tę decyzję - mówił premier.

Domański Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3,6 tys. złotych

Minister finansów Andrzej Domański chwalił polską gospodarkę: "Polska gospodarka jest najszybciej rosnącą dużą gospodarką Unii Europejskiej. Za tym idą też dynamicznie rosnące wynagrodzenia - od początku naszych rządów wynagrodzenia wzrosły o ponad 30%".

Stawka 32% będzie obowiązywała powyżej 150 tys. złotych, a do 130 tys. zł obowiązującą stawką będzie 12%. Wprowadzamy dodatkową stawkę 24% dla osób, których zarobki będą oscylowały pomiędzy 130–150 tys. złotych. 3,5 mln podatników skorzysta na tej zmianie w przyszłym roku. Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3,6 tys. złotych, które zostaną w portfelach Polaków - dodał Domański.

Po naszych poprzednikach otrzymaliśmy zerowy wzrost gospodarczy, potężną lukę VAT, ale wciąż mierzymy się z deficytem i długiem. Dlatego od przyszłego roku przedsiębiorstwa i firmy, które osiągają przychód powyżej 50 mln euro, będą płaciły wyższy podatek CIT. Stawka 22% to mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej - mówił minister finansów Andrzej Domański.

Tusk: Deficyt nie może przekroczyć 7%

Musimy szukać takich metod, tak jak w tym przypadku, aby ewentualne obniżanie podatków, tak jak to jest w tym projekcie, nie naraziło nas na większy deficyt. To jest warunek sine qua non. Zresztą minister finansów będzie informował wszystkich zainteresowanych, także jeśli chodzi o instytucje międzynarodowe, że przyjęliśmy taką zasadę i ona jest zasadą absolutnie żelazną i nie ma mowy, żebyśmy od tej zasady odeszli. I dlatego to wymaga tak bardzo ostrożnych działań. Jeśli mamy dzisiaj deficyt (sektora gg - red.) w okolicach 7 proc. (PKB - red.), to wiadomo, że on nie może być wyższy. Choćby nas pokroili - powiedział premier.

W najbliższy piątek odbędzie się nieformalne posiedzenie rządu, by ustalić szczegóły budżetu na rok 2027. Projekt będzie brał pod uwagę to, co przewiduje projekt ustawy i zmian podatkowych. Będziemy nadawali mu wysoki priorytet, bo żeby ludzie odczuli zmiany w 2027 roku, musimy sfinalizować je jeszcze w tym roku - przekazał Donald Tusk.

Rząd obawia się weta prezydenta Nawrockiego?

Jeśli prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana prezydenta - ocenił premier Tusk.

Na weta prezydenta uwagę zwracają także agencje ratingowe. Pan prezydent musi w końcu zdać sobie sprawę, że wetując zmiany, dzięki którym wzmacniamy finanse państwa, działa na szkodę Polski i może przyczynić się do pogorszenia naszego ratingu - ostrzega minister finansów.

Prezydencki minister: Rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki 

Rząd chce jeszcze bardziej skomplikować podatki - ocenił w środę szef gabinetu prezydenta RP Paweł Szefernaker komentując zapowiedziane przez premiera zmiany podatkowe. Przypomniał, że prezydent Karol Nawrocki w sierpniu ub. roku złożył projekt „PIT Zero. Rodzina na plus”.

„Mamy skomplikowane podatki? Rząd chce je jeszcze bardziej skomplikować zamiast podnieść kwotę wolną tak, jak obiecywali w kampanii wyborczej. Nowa stawka PIT: 24 proc. i do tego wyższy CIT dla firm i niższy limit dla ryczałtowców. Krótko mówiąc: więcej liczenia, więcej zasad, więcej zamieszania” - napisał na platformie X Szefernaker.

Ocenił jednocześnie, że „można prościej” dokonać zmian w systemie podatkowym. Przypomniał, że prezydent Karol Nawrocki 8 sierpnia 2025 roku złożył projekt „PIT Zero. Rodzina na plus”.

Szefernaker wskazał, że prezydencka propozycja zakłada podniesienie progu podatkowego do 140 tys. zł dla wszystkich oraz brak PIT dla rodziców z co najmniej dwojgiem dzieci – do 140 tys. zł na osobę. „Propozycja Prezydenta Nawrockiego to prostsze podatki i więcej pieniędzy w kieszeniach Polaków” - napisał Szefernaker.

Oprac. JM/PAP

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (69)

dodaj komentarz
anannke
A po 2015 do 2023 rządziły w Polsce muminki?
kasperski
zapomniałeś dodać: wina Tuska
peluquero
zdążyłem zapomnieć że jest bezczelniejszy niż vateusz
miketheripper
PO-PSL, 2007–2015

Najważniejsze zmiany zwiększające obciążenia:

1. VAT – 22% → 23% od 2011 r.
Jednocześnie stawka 7% została podniesiona do 8%, a wprowadzono stawkę 5%. Podwyżka miała być początkowo tymczasowa.

2. Składka rentowa po stronie pracodawcy +2 pkt proc. od 2012 r.
Formalnie nie jest to
PO-PSL, 2007–2015

Najważniejsze zmiany zwiększające obciążenia:

1. VAT – 22% → 23% od 2011 r.
Jednocześnie stawka 7% została podniesiona do 8%, a wprowadzono stawkę 5%. Podwyżka miała być początkowo tymczasowa.

2. Składka rentowa po stronie pracodawcy +2 pkt proc. od 2012 r.
Formalnie nie jest to podatek, ale jest to dodatkowe obciążenie pracy.

3. Akcyza na olej napędowy – podwyżka.

4. Akcyza na alkohol – podwyżki.

5. Akcyza na papierosy – podwyżki.
Te podwyżki zostały wprowadzone w pakiecie zmian po wyborach w 2011 r.

6. Podatek od wydobycia niektórych kopalin – nowa danina, przede wszystkim od wydobycia miedzi i srebra, wprowadzona w 2012 r.

7. Podatek bankowy – tu trzeba uważać z przypisywaniem go PO, ponieważ ustawowy podatek od niektórych instytucji finansowych wszedł dopiero w 2016 r., już za rządów PiS. Nie należy więc wrzucać go do bilansu PO-PSL tylko dlatego, że projekt był wcześniej dyskutowany.

8. Akcyza na węgiel i koks – rozszerzenie opodatkowania w związku z zakończeniem okresów przejściowych.

9. Opłata za korzystanie z dróg / viaTOLL – nowe obciążenie związane z transportem drogowym.

10. Opłata od deszczówki – rozwiązania dotyczące opłat za zmniejszenie naturalnej retencji, później rozwijane w kolejnych przepisach.

11. Zamrożenie kwoty wolnej i progów PIT – nie jest to formalna podwyżka stawki, ale przy inflacji oznacza realny wzrost obciążenia podatkiem. Bankier wskazuje, że kwota wolna była utrzymywana przez kolejne rządy na poziomie z 2009 r.

12. Likwidacja/ograniczenie części ulg podatkowych, m.in. zmian dotyczących ulgi internetowej i innych preferencji.

Czyli dla PO-PSL można bezpiecznie mówić o kilku dużych podwyżkach istniejących podatków oraz kilku nowych daninach/opłatach, ale nieuczciwe byłoby podawanie jednej liczby typu „PO wprowadziło dokładnie X podatków”, bez określenia metodologii.

KO/Tusk, 2023–2026

Tutaj sytuacja jest bardziej złożona, bo część podwyżek wynika z mechanizmów ustawowych odziedziczonych po poprzednich rządach, a część jest wynikiem nowych decyzji.

W 2024 r. wystąpiły m.in.:

1. Podwyżka akcyzy na alkohol – 5%.

2. Podwyżka akcyzy na wyroby tytoniowe – 10%.

3. Podwyżka opłaty paliwowej – ok. 13,2%.

4. Wyższe obciążenie ZUS dla przedsiębiorców wynikające z ustawowego mechanizmu waloryzacji. W 2024 r. składki wzrosły o ok. 13%. Formalnie jest to składka, nie podatek.

5. Podatek minimalny CIT – nowa konstrukcja podatkowa, która zaczęła obowiązywać od 2024 r.

6. Opłata od jednorazowych produktów z tworzyw sztucznych – od 1 lipca 2024 r.

7. Brak waloryzacji kwoty wolnej i progów PIT – czyli ponownie realny wzrost obciążenia wraz ze wzrostem wynagrodzeń i inflacją.

8. Podatek od nieruchomości – maksymalne stawki wzrosły w 2024 r. o ok. 15%, przy czym jest to podatek lokalny i ostateczne stawki ustalają gminy. Nie można więc całej podwyżki przypisać rządowi centralnemu.

9. Opłata od posiadania psa – również wzrosła maksymalna stawka, ale jest to danina lokalna i fakultatywna.



2025–2026

W kolejnych latach pojawiły się lub są procedowane dalsze podwyżki, przede wszystkim:

– kolejne podwyżki akcyzy na wyroby tytoniowe i nikotynowe,

– planowane podwyższenie akcyzy na alkohol,

– planowane zwiększenie CIT dla banków,

– zmiany dotyczące podatku od wygranych,

– zmiany opłaty cukrowej.

W 2026 r. rząd wpisał do swoich prac m.in. projekt podniesienia podatku dochodowego od banków do 30% oraz dalsze podwyżki akcyzy.

mknowak
Za komuny to by ich na taczkach wywieźli a teraz..... spokój i cisza.
dasbot
„Armaty zamiast masła” dziewięćdziesiąt lat później. Tamte przynajmniej miały realną przewagę strategiczną przez jakiś czas. Józef G. byłby dumny, że ktoś jego talent rozwinął. POPIS-owo spaliliśmy 100 mld+ PLN na stepach UA, aby teraz mieć wymówki, że pieniędzy nie ma i już nigdy nie będzie. A co to będzie jak nam rating kredytowy „Armaty zamiast masła” dziewięćdziesiąt lat później. Tamte przynajmniej miały realną przewagę strategiczną przez jakiś czas. Józef G. byłby dumny, że ktoś jego talent rozwinął. POPIS-owo spaliliśmy 100 mld+ PLN na stepach UA, aby teraz mieć wymówki, że pieniędzy nie ma i już nigdy nie będzie. A co to będzie jak nam rating kredytowy niebawem obniżą?............Clown world.
kartel
Bolszewicy z PO robią kolejną Rewolucję. Dziękujemy za wszelkie rewolucje. Żądamy powrotu DEMOKRACJI i PRAW!
miketheripper
"Po naszych poprzednikach otrzymaliśmy zerowy wzrost gospodarczy, potężną lukę VAT, ale wciąż mierzymy się z deficytem i długiem. "

popadnemiczna gospodarka miała mieć jaki wzrost?
miketheripper
"Jeśli prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana prezydenta - ocenił premier "Jeśli prezydent przyjmie logikę z kwestii paliw, to może próbować zawetować projekt. Ochroni wielkie firmy i koncerny, ale zarabiającym pielęgniarkom, urzędnikom, nauczycielom zabierze te pieniądze. Mam nadzieję, że presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana prezydenta - ocenił premier Tusk."

ale akcjonariusze zachowają swoje pieniądze

pytanie fundamentalne - czy Polska zmierza kierunku komunizmu czy kapitalizmu?

Powiązane: Zmiany w PIT

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki