Chiński koncern motoryzacyjny Geely Automobile Holdings odnotował w II kwartale wyraźny wzrost zysków. Dobre wyniki na rynkach zagranicznych pozwoliły łagodzić skutki słabszego popytu w Chinach, choć rywalizacja z BYD-em staje się coraz trudniejsza.


Zysk netto Geely w okresie od kwietnia do końca czerwca wzrósł o 36 proc. rok do roku, sięgając 4,9 mld juanów (ok. 727 mln dolarów) - wynika z wyliczeń Bloomberga opartych na oficjalnym raporcie finansowym spółki. Wynik ten okazał się w pełni zgodny ze średnią prognoz analityków. Przychody koncernu skoczyły w tym czasie o 15 proc., do poziomu 89,8 mld juanów.
W ujęciu całego pierwszego półrocza zysk netto flagowej spółki z portfela miliardera Li Shufu spadł wprawdzie o 1,8 proc. (do 9,09 mld juanów), jednak i ten rezultat przewyższył wcześniejsze rynkowe szacunki.
Na wieść o wynikach akcje Geely na giełdzie w Hongkongu drożały o ponad 4 proc.
Eksport ratuje wyniki na trudnym rynku rodzimym
Kluczowym silnikiem wzrostu dla Geely okazała się sprzedaż zagraniczna. Wolumen eksportu w I półroczu zwiększył się ponad dwukrotnie, osiągając poziom 474 228 pojazdów.

Dynamiczna ekspansja poza granicami Państwa Środka pozwoliła zamortyzować rynkowe schłodzenie w kraju. Z danych Stowarzyszenia Samochodów Osobowych (PCA) wynika, że sprzedaż aut w Chinach w pierwszych sześciu miesiącach roku spadła o 20 proc., a prognoza na cały 2026 rok zakłada skurczenie się rynku o 14 proc.
Geely odbija się, ale BYD nadal odjeżdża rodzimej konkurencji
Mimo udanego kwartału Geely traci dystans do swojego głównego rodzimego rywala – BYD Co. Krótkotrwała przewaga, jaką Geely wypracowało na początku roku, szybko wyparowała. BYD – największy na świecie producent pojazdów elektrycznych – mocno skorzystał na skoku popytu na auta elektryczne i hybrydowe w kontekście rosnących cen ropy związanych z konfliktem USA-Iran.
Sprzedaż zagraniczna BYD w pierwszym półroczu przekroczyła 812,7 tys. samochodów – to prawie dwukrotnie więcej niż wolumen wyeksportowany przez Geely. Choć Geely rozwija portfolio hybryd i aut elektrycznych, wolniej budowało swoją sieć dystrybucji na rynkach zagranicznych i dopiero teraz nadrabia te zaległości.
Droższe modele i globalne partnerstwa produkcyjne
Na korzyść Geely przemawia jednak skuteczne wychodzenie w górę drabinki cenowej. Rosnącą popularnością cieszy się submarka Zeekr, przeznaczona dla bardziej wymagających klientów. Luksusowy SUV Zeekr 9X stał się najlepiej sprzedającym się pojazdem w Chinach w segmencie cenowym powyżej 500 tys. juanów. Dzięki temu średnia cena sprzedanego przez spółkę auta (ASP) wzrosła o 15 tys. juanów – do 112 tys. juanów.
Równolegle chiński koncern intensywnie rozbudowuje swoje zagraniczne zaplecze produkcyjne. W lipcu spółka przypieczętowała porozumienie dotyczące wykorzystania wolnych mocy produkcyjnych w hiszpańskiej fabryce Forda w Walencji. Z kolei w Ameryce Południowej Geely przygotowuje się do uruchomienia lokalnego montażu w Brazylii w ramach spółki joint venture z Renault. Z tamtejszych taśm mają schodzić kompaktowy crossover EX5 oraz miejski hatchback EX2, na rynku chińskim sprzedawany pod nazwą Xingyuan.
Źródło: Bloomberg, oprac. AO






























































