REKLAMA

Kaczyński: Nie obniżałbym obecnie akcyzy, aby zmniejszyć ceny paliw

2021-10-16 10:00, akt.2021-10-18 09:02
publikacja
2021-10-16 10:00
aktualizacja
2021-10-18 09:02
Kaczyński: Nie obniżałbym obecnie akcyzy, aby zmniejszyć ceny paliw
Kaczyński: Nie obniżałbym obecnie akcyzy, aby zmniejszyć ceny paliw
fot. Jerzy Dudek / / FORUM

Nie obniżałbym obecnie akcyzy, aby zmniejszyć ceny paliw, bo nie powinno się ograniczać dochodów państwa - powiedział w sobotę na antenie radia RMF FM wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Wicepremier i prezes PiS był pytany, czy rząd powinien rozważyć możliwość obniżenia stawek akcyzy na paliwa, aby tym samym spadły ceny w detalu.

"Nie powinno się ograniczać dochodów państwa, a akcyza to jest jeden z poważnych elementów dochodu państwa, szczególnie właśnie akcyza z benzyny" – tłumaczył i jak dodał, pieniądze te potrzebne są na realizację planów rządu. „Dla dokonania w Polsce zmian pozytywnych, pozytywnych dla ogromnej większości społeczeństwa, w gruncie rzeczy tak naprawdę dla całego społeczeństwa, dlatego ci, którzy żyją - proszę wybaczyć potoczny język - z cwaniactwa, ci rzeczywiście mogą na tym stracić, cała reszta - to jest ogromna większość - na tym zyska, to jednak wymaga pieniędzy, więc ja bym tutaj dochodów państwa nie obniżał, natomiast sugerowałbym, żeby różnego rodzaju podmioty gospodarcze trochę ograniczyły swoją ekspansję dochodową” – dodał. 

Jarosław Kaczyński przekonywał także, że wysokie ceny paliw, a co za tym idzie żywności i innych artykułów można obniżyć innymi sposobami.


"Nie uważam, żeby akurat ta metoda w tym momencie była najlepsza. Po prostu dlatego, że dla dokonania w Polsce zmian, pozytywnych zmian dla ogromnej większości społeczeństwa, a w gruncie rzeczy dla całego społeczeństwa, wymaga to pieniędzy, więc ja bym dochodów państwa nie obniżał" - powiedział Kaczyński.

Wicepremier zaznaczył, że rząd może tu wykorzystać rozmaite metody. "Sądzę, że coś takiego się stanie, będę za tym optował" - dodał. "Obniżenie akcyzy nie jest jedyną metodą, aby obniżyć tę cenę" - podkreslił.

"Natomiast sugerowałbym, żeby różnego rodzaju podmioty gospodarcze troszkę ograniczyły swoją ekspansję dochodową" - dodał.

Szef PiS zapytany o opinię na temat fuzji PKN Orlen z Grupą Lotos powiedział, że jest ona potrzebna.

"To są jednak firmy państwowe, w każdym razie z bardzo dużym udziałem kapitału państwowego, który ma moc decyzyjną i ich polityka, chociaż oczywiście podporządkowana Kodeksowi Handlowemu zawiera element polityki państwowej. (...) Fuzja jest wskazana, jest potrzebna także i dlatego, żeby na przyszłość w Polsce ceny paliw były raczej niższe niż wyższe" - stwierdził prezes Kaczyński.

W jego ocenie obecny poziom inflacji w Polsce może niepokoić, trzeba dążyć do jej opanowania.

"Ta sytuacja szybko się zmieni, ale przy pomocy takich metod, które będą i efektywne, i jednocześnie nie będą naruszały innych naszych planów, bo to są plany prospołeczne. Trzeba dążyć do tego, aby opanować inflację. Tutaj już Narodowy Bank Polski, niektórzy mówią, że za późno inni uważają, że to właściwy moment, podniósł stopy. Trzeba, jeszcze raz to powtarzam, podjąć inne decyzje i sądzę, że to jest możliwe" - powiedział w radiu RMF FM prezes PiS.

Podkreślił jednocześnie, że obecnie jest wiele czynników powodujących wzrost inflacji, na które rząd nie ma wpływu.

Wicepremier zwrócił uwagę, że dla obecnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego obecna inflacja ma przede wszystkim charakter kosztowy, ze względu na wzrost kosztów energii i różnego rodzaju surowców.

"Mnie prezes Glapiński, jeżeli chodzi o przyczyny inflacji, przekonuje. Natomiast ucieszyłem się, że decyzję już podjął i że była to decyzja nie o 25 pkt. w górę, jak to postulowano przedtem, ale (...) taka jak na obecne warunki dosyć radykalna” - powiedział Kaczyński.

W ubiegłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła referencyjną stopę procentową NBP do 0,50 proc. z 0,10 proc. w skali rocznej. Stopa lombardowa została podniesiona do 1,00 proc. z 0,50 proc.; stopa depozytowa została pozostawiona bez zmian i wynosi 0,00 proc.; stopa redyskonta weksli podniesiona została do 0,51 proc. z 0,11 proc., a stopa dyskontowa weksli do 0,52 proc. z 0,12 proc. Jednocześnie Rada podjęła decyzję o podwyższeniu podstawowej stopy rezerwy obowiązkowej z 0,5 proc. do 2,0 proc.

Prezes PiS zapytany czy wspierałby obecnego szefa NBP w staraniu o wybór na kolejną kadencję prezesa banku centralnego, zwrócił uwagę, że to prezydent wskazuje kandydata na prezesa NBP. "Co tutaj moje wsparcie jest warte? To prezydent decyduje" - powiedział.

Kaczyński dopytywany, co by zrobił, gdyby zadzwonił do niego prezydent pytając o zdanie w sprawie ewentualnej drugiej kadencji na stanowisku prezesa NBP Adama Glapińskiego stwierdził: "jedno mogę panu powiedzieć na pewno, że prezydent do mnie w tej sprawie nie zadzwoni".

Kaczyński: Rząd powinien przede wszystkim wcielić w życie "Polski ład"

Lider PiS był pytany w radiu RMF FM, kto pożegna się z rządem, a kto w nim zostanie. "Tego panu nie powiem. Nie dlatego, żebym nie wiedział, tylko lepiej, żeby jednak powiedział o tym premier, powiedział prezydent" - zaznaczył Kaczyński.

Pytany, czy za ministra rolnictwa Grzegorza Pudę będzie Henryk Kowalczyk, Kaczyński powiedział: "Nie zaprzeczam. Nie potwierdzam". Na pytanie, czy minister klimatu Michał Kurtyka odejdzie i na jego miejsce przyjdzie Anna Moskwa, szef PiS powiedział: "Nie zaprzeczam. Nie potwierdzam".

Pytany, czy odejdzie szef KPRM Michał Dworczyk, lider PiS oświadczył: "Tak. Na pewno nie będzie zmieniony. Przynajmniej teraz."

Kaczyński był pytany, kto powinien wziąć odpowiedzialność za wyciek korespondencji z prywatnej skrzynki szefa KPRM Michała Dworczyka. "To jest jeszcze sprawa, która musi być rozwiązana. Nie wypowiadam się co do ogólnej pozycji ministra Dworczyka, tylko co do tego, co ma nastąpić bardzo niedługo" - stwierdził Kaczyński.

Dopytywany, czy to znaczy, że jednak pozycja Dworczyka nie jest silna, Kaczyński powtórzył, że nie chce w tej chwili wypowiadać się co do jego pozycji. "Taki problem niewątpliwie istnieje, ale nie należy tutaj reagować w sposób, który by wypełniał oczekiwania tych, którzy to realizują. Przecież wiadomo, kto to zrobił. To zrobili Rosjanie. My nie będziemy się wpisywali w ich scenariusze" - powiedział wicepremier.

Na uwagę, że część z tych maili potwierdzono, że były prawdziwe, Kaczyński odpowiedział: "no tak, ale cała operacja ich porwania to nie jest tak, że minister Dworczyk dostarczył te maile Rosjanom, tu nie ma żadnej wątpliwości, że to nie on".

Pytany, czy sam używa skrzynki prywatnej do korespondencji rządowej, Kaczyński powiedział, że używa takich metod, które są w granicach ścisłej tajności. "Nie mogę o nich mówić. Na pewno nie wyciekną" - dodał.

O korzystaniu z prywatnej skrzynki przez Dworczyka powiedział: "nie cieszę się z tego, ale błąd jest rzeczą ludzką; oczywiście za błędy się odpowiada".

Na pytanie, kto będzie ministrem rozwoju po odejściu Jarosława Gowina, Kaczyński przyznał, że "jest wakat". Zapowiedział, że przyjdzie "bardzo sprawny człowiek nie tylko o doświadczeniu polskim, ministerialnym i międzynarodowym". Dopytywany, czy to będzie Piotr Nowak, Kaczyński powiedział, że szczególnie teraz, kiedy zajmuje się bezpieczeństwem częścią jego zawodu jest dyskrecja.

Pytany o dwie kluczowe reformy, które ten rząd powinien zrobić szef PiS zaznaczył, że przede wszystkim powinien wcielić w życie, uczynić faktem a nie tylko zapowiedzią Polski Ład. "To jest szereg posunięć, w różnych sferach" - podkreślił.

"Często używa się określenia, które nie wszyscy akceptują - +prowincja+, ale proszę pamiętać, że na wsi i w mniejszych miejscowościach mieszka 53 proc Polaków. To jest większość. Oni żyją często w warunkach wyraźnie gorszych, niż ci, którzy żyją w miastach. Nie ma żadnych powodów, żeby ten stan był kontynuowany" - powiedział Kaczyński.

Zwrócił uwagę, że jest także problem rolnictwa. "Tu jest gotowy plan zarówno odnoszący się do tej sfery, która można określić, jako uporządkowanie, czyli: Kodeks Rolny, ustawa o rodzinnym gospodarstwie rolnym" - wskazał szef PiS. Wspomniał jednocześnie o szeregu wsparć odnoszących się do tych, którzy prowadzą działalność rolniczą, np. chcą stworzyć gospodarstwo ekologiczne, chcą je zcyfryzować, wprowadzić elementy Zielonego Ładu, czy dokonać restrukturyzacji małego gospodarstwa rolnego.

Lider PiS powiedział, także o planowanym wzroście dopłat, by wyrównać je z przeciętną europejską, a w niektórych wypadkach nawet ją przewyższyć. "Jeżeli ktoś będzie chciał korzystać z innych źródeł, np. które odnoszą się do dobrostanu zwierząt, to może to być nawet przeszło 300 Euro na hektar" - zauważył Kaczyński.

Pytany o możliwość przesunięcia wejścia w życie Polskiego Ładu o pół roku, ponieważ czas na konsultacje był dość krótki, Kaczyński zaznaczył, że "w tych sprawach trzeba działać energicznie".

Przyznał, że będą pewne kłopoty. Jak zaznaczył, gdy jest duża zmiana to kłopoty zawsze są. Ale, dodał, przede wszystkim regresywny system podatkowy, który wprowadzono w Polsce, szczególnie za rządów Leszka Millera, jest czymś niespotykanym nie tylko w skali europejskiej, ale także szerszej. "Nie przyniósł Polsce żądanych pozytywnych skutków" - ocenił lider PiS.

Jak dodał, dla osób, które mają do 150-160 tys. rocznego dochodu, wprowadzenie rozwiązań Polskiego Ładu, "to będą straty żadne lub minimalne, wręcz nieodczuwalne".

Zapewnił, że wprowadzenie Polskiego Ładu nie naruszy także statusu materialnego osób, które bardzo dużo zarabiają. "To nie jest nic takiego, co naprawdę zmieni polską strukturę społeczną, czy doprowadzi do zubożenia materialnego jakiś grup" - zaznaczył Kaczyński. Według niego, z nowych rozwiązań wyraźnie skorzystają grupy najmniej zarabiające. Zaznaczył, że jest to wyraz sprawiedliwości społecznej.

Kaczyński zaznaczył, że Polski Ład w jakimś sensie już jest wdrażany w życie. Kończy się sprawa pierwszej transzy, jeśli chodzi o wsparcie dla gmin; później będzie druga i trzecia - dodał lider PiS.

Kaczyński o tzw. piątce dla zwierząt: pewne elementy wyprzedzały obecny stan świadomości

Prezes PiS pytany w radio RMF FM czy wróci do projektu tzw. piątki dla zwierząt odparł: "Piątki były dla ludzi - to jedna sprawa. A poza tym pewne elementy tego przedsięwzięcia były troszeczkę wyprzedzające obecny stan świadomości i dlatego trzeba było spojrzeć na to inaczej".

"I ja to biorę pod uwagę jako polityk, chociaż też jako nie polityk, bo w końcu jestem też zwykłym człowiekiem" - dodał Kaczyński.

Lider PiS zaznaczył też, że "wszelkiego rodzaju zmiany, także te bliskie jemu osobiście, muszą następować w taki sposób, żeby miały związek z przemianami świadomości społecznej". "Tutaj po prostu użyto złej nazwy. To nie była akurat inicjatywa ludzi dojrzałych, do których ja należę" - podkreślił.

Zaproponowana w ub. roku przez PiS tzw. piątka dla zwierząt to przepisy zawarte w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, m.in. zakazujące hodowli zwierząt na futra i ograniczające ubój rytualny. Rozwiązania te wywołały protesty środowisk rolniczych. Senat wprowadził do nowelizacji poprawki, ale nie zostały one poddane pod głosowanie w Sejmie, a więc nie mógł zakończyć się proces legislacyjny noweli.

We wrześniu ub. roku 15 posłów PiS zostało zawieszonych w prawach członka partii po głosowaniu, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko projektowi "piątki dla zwierząt". Był wśród nich ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który w efekcie odszedł ze stanowiska. W listopadzie cała piętnastka, włącznie z Ardanowskim i Kołakowskim, została przywrócona w prawach członków partii.

"Niedługo będą zaprezentowane rozwiązania dot. radykalnego wzmocnienia wojska"

Kaczyński był pytany, czy Polska nie za późno zaczęła reagować na kryzys migracyjny na granicy z Białorusią, znając wcześniej podobne problemy Litwy. Prezes PiS zapewnił, że sprawa była znana na długo przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym, a rząd podjął wszystkie potrzebne decyzje. "Tego rodzaju rzeczy nie są przeprowadzane przy kamerach. Decyzje i ich wykonywanie miały miejsce wcześniej. Nawet ta decyzja o ogrodzeniu (na granicy z Białorusią) zapadła wiele miesięcy temu" - powiedział wicepremier.

Odnosząc się do zarzutów opozycji, że zapora na granicy powstanie z ominięciem przepisów o zamówieniach publicznych, Kaczyński podkreślił, że zastosowanie tych procedur przedłużyłoby budowę zapory co najmniej o rok, tymczasem jej powstanie potrzebne jest szybko. Dodał, że niebezpieczeństwo nadużyć jest niewielkie, poza tym działają organy, które ścigają nadużycia.

Na pytanie, co dalej, gdy stan wyjątkowy - wprowadzony w sumie na 90 dni - przestanie już obowiązywać, szef PiS przypomniał, że można go po jakimś czasie wznowić, ale to nie jest dobre rozwiązanie. "Ja uważam, że lepiej stworzyć ustawę bardziej odpowiadającą rzeczywistym potrzebom. Potrzebna jest nowa regulacja prawna. Mamy pewien kryzys, który być może będzie trwał długo, dlatego trzeba to odpowiednio uregulować" - oświadczył.

Pytany, czy widzi potrzebę poproszenia o pomoc Amerykanów stacjonujących w Polsce, odparł, że nie ma takiej potrzeby. "Jeśli Polska nie potrafiłaby się bronić nawet przed taką agresją, to nie mogłaby liczyć na żadną pomoc" - podkreślił.

"Musimy się bardzo wzmocnić militarnie. Niedługo będą zaprezentowane Sejmowi i później Senatowi tego rodzaju przedsięwzięcia. Mówię o radykalnym wzmocnieniu całego wojska. Oznacza to bardzo daleko idącą zmianę" - zapowiedział. Doprecyzował, że chodzi i o uzbrojenie, i o liczebność armii.

Kaczyński odniósł się też do postulatów, by uszczelnić granicę przy zachowaniu zasad humanitarnych, tworząc np. korytarze humanitarne dla migrantów. "Sądzę, że zachowamy człowieczeństwo najlepiej wtedy, gdy doprowadzimy do tego, że Łukaszence, który ma problemy z człowieczeństwem, się nie uda. Musimy się obronić, a człowieczeństwo zachowujemy. Ci, którzy sugerują, że jest inaczej, albo są bardzo naiwni, albo cyniczni" - zaznaczył polityk.

Ocenił też, że nie ma potrzeby, by dopuścić dziennikarzy na teren objęty stanem wyjątkowym. "Nie widzę sensu i potrzeby, szczególnie, że jest bardzo dużo złej woli. Gdyby w Polsce było normalnie, gdyby nie było totalnej opozycji, tylko normalna opozycja, gdyby ten język nie był tak zdegradowany, zwulgaryzowany, żebyśmy mogli normalnie rozmawiać" - powiedział.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią - w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego - obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został on wprowadzony na 30 dni, a później przedłużony o kolejne 60 dni, czyli maksymalny okres, jaki dopuszcza konstytucja.

"Polexit to fake news"

Kaczyński był pytany w Radiu RMF FM o pomysł PO, aby zmienić art. 90 konstytucji i wpisać, że dla wypowiedzenia umowy międzynarodowej potrzebna jest w parlamencie większość 2/3 głosów.

"Nie ma żadnego powodu, żebyśmy to czynili czymś, co jest na równi z konstytucją, bo to jest większość konstytucyjna. Jest tutaj gwarancja, którą stanowi po prostu polskie społeczeństwo, naród polski, który po prostu chce być w UE i nikt przytomny w polityce, poza jakimiś marginesami, nie może dążyć do tego, by tą sytuację zmieniać" - odpowiedział Kaczyński.

Odnosząc się do środków z UE, które powinna otrzymać Polska, Kaczyński powiedział, że "nie należy się bać". "Pieniądze nam się należą, prędzej, czy później je otrzymamy, a jeśli to będzie trochę później, to i tak sobie świetnie damy radę" - powiedział Kaczyński.

"Polska, w interesie własnym, ale także w interesie Europy, musi pozostać państwem suwerennym, gdzie konstytucja jest najwyższym prawem" - podkreślił prezes PiS.

Kaczyński o odejściu z rządu

Kaczyński był pytany, czy wybiera się na polityczną emeryturę. "To jest pytanie spośród tych najbardziej intymnych dla polityka" - odparł prezes PiS. Jak podkreślił, ma 72 lata, w związku z czym perspektywa politycznej emerytury "istnieje, ale kiedy to nastąpi, Bóg jeden wie". Dodał, że do 2025 r. jest wybrany jako szef partii.

Kaczyński potwierdził, że opuści rząd. "Nigdy tego nie ukrywałem, ja tam przybyłem z pewnymi zadaniami. One już w zasadzie są na końcu drogi. Jeśli je wykonam, mój pobyt w rządzie nie będzie miał jakiegoś wielkiego sensu, ktoś może mnie zastąpić. W partii jest dużo do zrobienia. Na dwóch etatach nie jest łatwo" - zaznaczył polityk.

Dopytywany, czy opuści rząd, by zająć się partią dlatego, że będą przyśpieszone wybory, Kaczyński zaprzeczył. "To dlatego, że czekają nas wybory w terminie konstytucyjnym, ale na początku przyszłego roku nie będzie to już jednak taki termin odległy. To już moment, kiedy naprawdę trzeba się za to brać" - podkreślił.

Na pytanie, czy to odpowiedni czas na odejście z rządu w związku z sytuacją na granicy czy wysoką inflacją, Kaczyński odparł, że w rządzie nie jest od wszystkiego. Na uwagę, że jest wicepremierem ds. bezpieczeństwa, Kaczyński stwierdził, że zajmuje się "klasycznym bezpieczeństwem". "Te sprawy, które uważałem za szczególnie ważne w sferze polskich sił zbrojnych, porządku publicznego, porządku administracyjnego są na poziomie przygotowania odpowiednich aktów legislacyjnych" - poinformował.

"W tej chwili mamy stan wyjątkowy, jaki będziemy mieli stan w styczniu czy lutym, nie wiem. Później nie wolno przedłużyć stanu wyjątkowego, to jest zakaz konstytucyjny. Można go po jakimś czasie wznowić, ale może to nie jest najlepsze wyjście. Ze względu na to, że ten stan wyjątkowy obejmuje minimalną część Polski i minimalną część ograniczeń, którą można wprowadzić w czasie stanu wyjątkowego, lepiej znaleźć jakieś inne rozwiązanie prawne" - powiedział Kaczyński.

pif/ itm/ mja/ kmz/ mgw/ par/ mas/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Otwórz PKO Konto za Zero na selfie albo zamów kuriera!

Komentarze (234)

dodaj komentarz
kolumb1234
To już nie socialista to czystej krwi komunista
tytus22
Jak był w opozycji mówił inaczej ale co tam to niby nikt nie pamięta .
killgore
Ja się zgadzam z Panem Prezesem! Nie może być tak, że jakiś cwaniak nigdy w życiu nie miał konta w banku, nie tankował samochodu, nie był na zakupach a jak trzeba to pan ordynator mu ze szpitala kule w zębach niczym wytresowany piesek przynosi. Dość życia cwaniaków na koszt podatników! Jarosław ma 100 % racji!
demeryt_69
Wsie jednako zapiewajut ... dawajcie, tawariszczi:

Ura, ura, ura, my kulturyj narod,
my prieziesa nie bojimdia
i wsiegda zdies spamujem ... Uura, ura, ura!

300_pala
Widać białoruski prefekt…
Na maturze miałeś ???
grab
Z cwaniactwa żyje niestety prezes PiS i jego pociotki i i pociotki wszystkich notabli rządowych oraz kler!
demeryt_69
Bezsprzecznie to najbardziej lewoskrętnie strolowany wątek w tym roku - groteska!
killgore
Też to zauważyłem. Dużo zwolenników komunistycznego Populizmu i Socjalizmu się tu wypowiada.
barttek
Czerwona armia minusików zalała poniższe posty, a gdzie obrońcy PIS i prezesa? Przecież coś mu się udało udać przez tyle lat rządów. Czyżby spisali staruszka na straty? Wiadomo emeryci nie maja łatwo w tym kraju ;)
next3
Zabawne są te najazdy pisich farm trolli na to forum. Przednie :-)

Powiązane: Paliwa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki