Prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił w czwartek, że Prawo i Sprawiedliwość musi dążyć do stworzenia rządu, „który będzie miał na celu naszą wolność, godność i naszą siłę”. Zbliża się „sezon na niepodległość” i PiS musi go wykorzystać - dodał.


PiS zorganizowało w czwartek 6 sierpnia konwencję programową w pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Właśnie do tego wydarzenia na początku wystąpienia nawiązał Jarosław Kaczyński.
Ocenił, że „dziś mamy rzeczywiście bardzo radosny, dobry dzień”. - Rok temu zostały przełamane wszelkiego rodzaju przeszkody, a było ich wiele, także po wyborze, i pan prezydent Nawrocki został zaprzysiężony, został prezydentem RP, już tak naprawdę, do końca - dodał.
Według lidera PiS, „był to dzień zwycięski”. - Ale żeby to zwycięstwo było pełne, to są potrzebne także jeszcze inne momenty naszych triumfów, naszych czy jakiejś szerszej formacji patriotycznej - zauważył.
Kaczyński podkreślił, że jego partia musi dążyć do stworzenia rządu, który będzie miał „siłę i wszystko to, co z tą siłą się wiąże”. - Musimy dążyć do stworzenia rządu, który będzie miał na celu naszą wolność i godność, naszą siłę i to wszystko, co z tą siłą się wiąże – zaznaczył. Jak wskazał, chodzi o siłę militarną, silne państwo oraz możliwie zintegrowane społeczeństwo.
Zdaniem lidera PiS, kwestia integracji społeczeństwa jest obecnie „naprawdę trudna do uzyskania”. Wskazał jednak, że w dziejach Polski „wiele rzeczy było trudnych do uzyskania”.

Kaczyński ocenił, że zbliża się „sezon na niepodległość”, nawiązując do wydanej w tym roku książki historyka Krzysztofa Kloca. Wskazał jednak, że sezon „można wykorzystać, można go nie wykorzystywać”. - My musimy go wykorzystać – podkreślił prezes PiS. Jak zauważył, do tego celu partia musi mieć dobry program.
– My możemy mieć tylko coś takiego, co jest bronią przemawiającą do ludzkich umysłów i do ludzkich serc. Tylko wtedy będziemy mogli zwyciężyć. I będziemy, proszę państwa, mieli taki program – zadeklarował.
Wracając do wygranej Nawrockiego w wyborach prezydenckich, prezes PiS mówił, że ten triumf „przeżywamy szczególnie, bo to jest nasz triumf, naszej partii”. - Ważne jest to, że nasza formacja, po pierwsze w skomplikowanym procesie wychodzącym także poza partię wyłoniła tego kandydata. Po drugie przeprowadziła kampanię wyborczą, po trzecie w ramach tej kampanii zorganizowała komitet społeczny, bo przecież to kandydat bezpartyjny - powiedział prezes PiS.
Dodał, że to politycy PiS „zrobili wszystko, co można, z ogromnym zaangażowaniem, by wybory wygrał Nawrocki. Podkreślił na tym polu „ogromny wysiłek” obecnego kandydata PiS na premiera Przemysława Czarnka. - Możemy tu mówić o triumfie naszej partii, naszej inwencji, determinacji i naszej umiejętności działania. To była wielka chwila - mówił Kaczyński.
- Musimy pamiętać o jednym: prezydent w Polsce może dużo; to nie jest prezydent bezradny, jak np. w Niemczech - powiedział Kaczyński. Zauważył jednocześnie, że najwięcej władzy ma rząd. - W tej chwili jest to nasze bardzo, bardzo ważne zadanie - mówił prezes PiS. Jak ocenił, to zadanie jest obecnie „historycznie ważne, dlatego że Polska dzisiaj idzie w bardzo złym kierunku, właściwie pod każdym względem”.
Według lidera PiS „dzisiaj jest zagrożona suwerenność i niepodległość” Polski. Wskazał w tym kontekście na Unię Europejską, zdominowaną jego zdaniem - przez Niemcy i w mniejszym stopniu Francję. - Jeżeli sądzicie, że Polska niepodległa, a szczególnie Polska bardzo szybko się rozwijająca (...) nikomu nie przeszkadza, że wszyscy nam biją brawo, to się państwo bardzo głęboko mylicie - stwierdził polityk.
- Główną wadą tego rządu, który mamy dzisiaj, jest to, że to rząd, który realizuje obcą, a w gruncie rzeczy przede wszystkim niemiecką, agendę - ocenił Kaczyński. Dodał, że ewentualne zwycięstwo sił prawicowych m.in. w Francji czy w Polsce otworzyłoby okno możliwości ws. reformy UE. - Ale żeby to okno nam przyniosło świeże powietrze, tę zmianę, to muszą Polską rządzić polscy patrioci. Musimy mieć patriotyczny rząd - stwierdził.
- Mamy patriotycznego prezydenta, musimy mieć patriotyczny rząd - powtórzył. Ocenił, że jeśli „plany, o których dzisiaj w Europie mowa”, które jak mówił, „częstą są już spisane, są gotowymi planami, bardzo konkretnymi”, zostaną zrealizowane, to „czeka nas uzależnienie, podległość, zastój, cofanie się i po prostu taki los, jaki przypadł Polsce już od bardzo dawna i z którego w tej chwili się po prostu wyrywamy”.
- To wyrywanie się po prostu nie uda. Sprawa ma naprawdę historyczny wymiar i musimy o tym pamiętać – dodał. (PAP)
kos/ kl/ par/
































































