REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego Polska nie wyszła z grupy?

Piotr Lonczak2012-06-19 05:59
publikacja
2012-06-19 05:59

Proces budowania reprezentacji przez Franciszka Smudę przebiegał podobnie do przygotowań polskiej gospodarki do organizacji mistrzostw. Czy po zakończeniu piłkarskich rozgrywek doświadczymy podobnych odczuć, jak po meczu z Czechami?



Warszawa, 12.06.2012. Radość polskich kibiców w Strefie Kibica w Warszawie (foto: Paweł Supernak/PAP)


Franciszek Smuda budował reprezentację przed ponad dwa lata. Czasu na przygotowanie drużyny było wiele. Przez dwa sezony w polskiej lidze pojawiło się wielu ciekawych zawodników, którzy jednak nie znaleźli uznania w oczach selekcjonera. Szczególnie rozczarował brak powołań zawodników Śląska Wrocław, najlepszej drużyny Ekstraklasy w ostatnich dwóch latach, zdobywającej najpierw wicemistrzostwo, a w tym roku mistrzostwo Polski.

Iluzja obnażona


Przed mistrzostwami nie ulegało wątpliwości, że będziemy najsłabszą drużyną na turnieju. Mimo smutnej rzeczywistości Franciszek Smuda nie powiedział otwarcie, że sam udział w turnieju jest dla naszych zawodników nobilitacją. Podobnie postępował PZPN, który podsycał niczym nie uzasadnione nadzieje na wyjście z grupy i grę w ćwierćfinale.

Selekcjoner dysponował bardzo ograniczonymi zasobami, lecz nie przyznał się do tego faktu i próbował maskować rzeczywistość. W tym celu naturalizował zawodników, którzy mieli w dużym stopniu zniwelować braki w reprezentacji. Kontrowersje wokół powołania tych piłkarzy odsuwały dyskusję o istotniejszych zagadnieniach w cień.

Trzy mecze podczas mistrzostw pokazały, że próba zbudowania drużyny na skróty poniosła porażkę. Droga na skróty polega na niekorzystaniu z prawdziwego fundamentu każdej reprezentacji, jakim jest własna liga. Sięgnięcie po zawodników grających wyłącznie poza naszą ligą było próbą zaserwowania kibicom iluzji, która następnie została szybko obnażona.

Smuda jak RPP


Rada Polityki Pieniężnej postępowała podobnie jak trener Smuda. Czas przygotowań do mistrzostw był okresem trwania w fikcji, którą były rekordowo niskie stopy procentowe, nieadekwatne do możliwości polskiej gospodarki. Podobnie postępował polski rząd, prowadząc do rozdęcia długu publicznego do niebezpiecznych poziomów.

»Koniec fazy grupowej Euro 2012


Przygotowania do Euro 2012 zostały zrealizowane dzięki zwiększeniu zadłużenia przez sektor publiczny, a także z wykorzystaniem taniego kredytu fundowanego przez władze monetarne. Taki model realizacji przygotowań do mistrzostw był próbą zaklinania rzeczywistości, podobnie jak drużyna budowana przez Franciszka Smudę.

Objawem błędów popełnianych przez RPP jest wysoka inflacja. Już ponad półtora roku płacimy słony rachunek za lata zbyt szybkiego przyrostu kredytu w gospodarce za pośrednictwem drenującego portfele wzrostu cen. Jednocześnie rząd łata budżet podwyższeniem podatków oraz wzrostem kosztów pracy. Przerośnięty deficyt i wysokie podatki to kula u nogi dla wzrostu gospodarki.

Dlaczego nie gramy dalej?


Przegrana z Czechami oraz poprzednie nie do końca udane mecze były porażką fikcji firmowanej przez Franciszka Smudę. Oparcie drużyny o zawodników pochodzących z zagranicznych lig było próbą zamaskowania naszej własnej słabości, którą jest brak poważnej ligi i systemu szkolenia.

Po ostatnim meczu na Euro 2012 wśród kibiców pojawił się nie tylko zawód, lecz także refleksja, czy może nie byłoby lepiej, gdyby na mistrzostwach zagrali piłkarze na co dzień grający w kraju. Doświadczenie zdobyte na tak dużej imprezie jest bezcenne i procentowałoby w przyszłości w polskich klubach.

Czy kilka kwartałów po zakończeniu Euro 2012 nie będzie podobnych przemyśleń dotyczących stanu polskiej gospodarki? Już dzisiaj pojawiają się wątpliwości dotyczące zasadności utrzymywania drogich stadionów. Jednocześnie chyba nikt nie zaprzeczy, że inwestycje w infrastrukturę były tym, czego nasza gospodarka potrzebowała.

»Politycy prześcigają się w komentarzach po przegranej


Zasadniczy problem z przygotowaniami do mistrzostw jest podobny do problemów z reprezentacją. Ani potencjał gospodarki, ani potencjał piłkarzy nie były adekwatne do postawionych celów. Stąd wzięły się niezrealizowane projekty budowy autostrad i modernizacji kolei, a także brak awansu do ćwierćfinału.

Musimy zmienić założenia


Największym problemem jest jednak brak odwagi osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy do przyznania się do błędnych założeń i ich skorygowanie. Zwalanie odpowiedzialności za porażkę z Czechami na Rafała Murawskiego jest równie dużym nadużyciem jak obarczenie odpowiedzialnością za kryzys w sektorze budowlanym na PBG.

Zawodnik Lecha Poznań realizował założenia narzucone mu przez trenera. Z kolei firma budowlana działa w warunkach determinowanych przez władze, które ustalają koszty kredytu, dają zlecenie na wykonanie inwestycji, a następnie spóźniają się z zapłatą za wykonaną pracę.

Reprezentacja nigdy nie będzie funkcjonowała zadowalająco, jeżeli nie będzie oparta na fundamencie silnej ligi z systemem szkolenia. Podobnie jest z gospodarką, która nie potrzebuje inflacyjnego napompowania wskaźników, lecz rządzących, którzy promują oszczędzanie i ciężką pracę. Niestety w naszym kraju trudno dostrzec nadzieję na zmianę błędnych założeń.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~Emeryt 67
Zwalanie winy za fatalny występ polskich kopaczy na Grzegorza Lato, to tak jak winilibyśmy osobę zapowiadajacą pogodę, że urlop się nam nie udał z braku pogody.
Nasi kopacze mieli bardzo dobre warunki by się do mistrzostw przygotować. Nie powinni mędrkować jak ten od biletów ale być profesjonalistami, bo otrzymują za to
Zwalanie winy za fatalny występ polskich kopaczy na Grzegorza Lato, to tak jak winilibyśmy osobę zapowiadajacą pogodę, że urlop się nam nie udał z braku pogody.
Nasi kopacze mieli bardzo dobre warunki by się do mistrzostw przygotować. Nie powinni mędrkować jak ten od biletów ale być profesjonalistami, bo otrzymują za to ogromne pieniądze. A polacy po za ulotnymi chwilami radości, nic praktycznie z tego nie mają.
~dosadnie obiektywnie
poza i lansowaniem sie w rekłamówkach to im nic nie wychodzi takie rzeczy robi sie ....tylko do tego to trzeba miec sukcesy....u nas na odwrót najpierw lans potem jakos to bedzie ...... no i na koniec ..nic sie nie stało ......ja kibicuje barcelonie a posrednio hiszpanom ...moze lepiej skorzystac z doswiadczenia ich trenera póki poza i lansowaniem sie w rekłamówkach to im nic nie wychodzi takie rzeczy robi sie ....tylko do tego to trzeba miec sukcesy....u nas na odwrót najpierw lans potem jakos to bedzie ...... no i na koniec ..nic sie nie stało ......ja kibicuje barcelonie a posrednio hiszpanom ...moze lepiej skorzystac z doswiadczenia ich trenera póki jest na ''wakacjach '' ...dosc partaczy szkolacych partaczy
~DanielDnielewicz
Kto utrzymuje te małpy w tym cyrku?. To przecież my z naszych coraz wyższych podatków. Skoro nie ma wyników a rząd w dalszym ciągu finansuje tych nikompetentnych ludzi z naszych podatków to dopuszcza się przestępstwa defraudacji powierzonych funduszy. To naród jest suwerenem w prawdziwej Republice i jeśli takie przestępstwo ma miejce Kto utrzymuje te małpy w tym cyrku?. To przecież my z naszych coraz wyższych podatków. Skoro nie ma wyników a rząd w dalszym ciągu finansuje tych nikompetentnych ludzi z naszych podatków to dopuszcza się przestępstwa defraudacji powierzonych funduszy. To naród jest suwerenem w prawdziwej Republice i jeśli takie przestępstwo ma miejce to ma pełne prawo ogłosić obywatelskie, podatkowe nieposłuszeństwo i powołać Milicję Ludową w celu obrony przed opresyjnym, skorumpowanym państwem. Trzeba skończyć z bezproduktywnymi strajkami i zacząć organizować się w zbrojną opozycję. Człowiek ma naturalne prawo do posiadania broni i obrony siebie i swojego dobytku przed rabusiami wszelkiego typu. Głupiego prawa sprzecznego z prawem naturalnym obywatele nie muszą przestrzegać, dlatego tylko, że jakaś klika ustaliła sobie inaczej. Każdy mądry, wolny człowiek powinien sobie zdać z tego sprawę. Precz z PO-stkomuną kreującą się na liberałów, czyli wolnościowców(chyba tylko do złodziejstwa społecznych pieniędzy).
~mm
Jestesmy gospodarzami, a jak przystalo na dobrego gospodarza nie wychodzi gdy ma gosci.
mirwojski
Pokażcie mi choć jedną drużynę na świecie z 1 napastnikiem, 2 pomocnikami , 3 obrońcami i 1 bramkarzem ( i to przez przypadek bo jego poprzednik w bramce angielskiej wpuszcza gole na zawołanie - chyba że obrońcy pomogą; gdy nie pomagają - minimum 2 w meczu). Aż dziw że Lewandowski grał przez 3 mecze bez ciężkiego faulu bo zabawa Pokażcie mi choć jedną drużynę na świecie z 1 napastnikiem, 2 pomocnikami , 3 obrońcami i 1 bramkarzem ( i to przez przypadek bo jego poprzednik w bramce angielskiej wpuszcza gole na zawołanie - chyba że obrońcy pomogą; gdy nie pomagają - minimum 2 w meczu). Aż dziw że Lewandowski grał przez 3 mecze bez ciężkiego faulu bo zabawa skończyła by się wcześniej. Pokażcie trenera który przez wszystkie mecze nie ma nic do podpowiedzenia zawodnikom ( ani razu nie przywołał kogokolwiek do siebie - czyli - zawodnicy robią co chcą ...). Pokażcie drugą drużynę na świecie z " milimetrowymi" pomocnikami -wszystkimi, w komplecie, nie potrafiącymi celnie dośrodkować poza górnymi " podaniami" ale nie do nogi... Za to mającymi (tak jak Rybus czy Mierzejewski " parcie" pod bramkę z pominięciem napastnika, bez umiejętności grania dołem, złożenia się do strzału,zatrzymania piłki choć na 2 - 3 sekundy i widzenia " poza plecami"."Stranieri" z Borussi z dodatkami to za mało na 4 lata "przygotowań", bez obciążenia eliminacjami. Zmarnowane ileś tam milionów ( drugie tyle na "apanaże" Zarządu).Ale sukces już odtrąbiony, przekuty, konsumowany dzień po dniu. Nawet przez komentatorów typu Szpakowski którym pomocnicy przy mikrofonie musieli podpowiadać co chwilę bo "pletli od rzeczy". Rydzyk z szefostwem muszą się jeszcze długo, długo uczyć ....
~Emeryt 67
Polscy piłkarze od kilkunastu lat trochę biegają po boisku, raz więcej, raz mniej, ale prawie zawsze nie ma komu wykończyć akcji. Na EURO było podobnie. Przecież wystarczy bez emocji policzyć, ile strzałów eksporowych kopaczy było niecelnych. Nawet gdyby przeciwnik wycofał z bramki bramkarza, nie było by gola. Ale za to Polscy piłkarze od kilkunastu lat trochę biegają po boisku, raz więcej, raz mniej, ale prawie zawsze nie ma komu wykończyć akcji. Na EURO było podobnie. Przecież wystarczy bez emocji policzyć, ile strzałów eksporowych kopaczy było niecelnych. Nawet gdyby przeciwnik wycofał z bramki bramkarza, nie było by gola. Ale za to widziałem sporo ekskluzywnych wywiadów z naszymi "gwiazdami", rozdawanie przez nich autografów, suwenirów na licytacje itd, itd. Typowy indywidualny marketing i reklama.
Ale za wyniki, to eksportowi kopacze niechcą brać odpowiedzialności a nawet wprost atakują innych - choćby niezadowolenie z małej ich zdaniem ilości darmowych biletów dla pociotków piłkarzy.
A teraz w narodzie WINNY MUSI BYĆ. Jeżeli go brak, TO TRZEBA GO POSZUKAĆ. Zdaniem prasy i kiboli - Prezes Grzegorz Lato do takiej układanki bardzo pasuje!
To nic, że kiedyś był Królem Strzelców na Mistrzostwach Swiata, że był na ustach ogromnej ilości kibiców całego świata.
Teraz trzeba idola z przed kilkudziesieciu lat zniszczyć, opluć, zhańbić!
W tym Polacy są bardzo dobrzy.
~cd
dopiero co wszyscy bojkotowali kadrę i sponsorów. A teraz nagle było biało-czerwono. A co się zmieniło w ciągu roku?? PZPN dalej ten sam, w kadrze dno. Tylko wałki i przekręty. Nawet hotel płaciła kadra za 150 tys za dobę, a inne kadry po 30-40 tys. JAJA!
~rob
http://faktypofaktach.tvn24.pl/boniek-lato-powinien-odejsc-za-zla-kadencje,259536.html

9 mln euro

~Rodak
Jakbyśmy wygrali z Czechami 1:0 to bylibyśmy na I miejscu w grupie. Zabrakło naprawdę niewiele. Polscy piłkarze potrafili przycisnąć kożdą z drużyn z która grali na Euro 2012, mieliśmy w każdym meczu co najmniej po 3-4 sytuacje na strzelenie rywalom bramki, uratowało ich szczęście, którego nam zabrakło... W ostatnich 20 latach tak Jakbyśmy wygrali z Czechami 1:0 to bylibyśmy na I miejscu w grupie. Zabrakło naprawdę niewiele. Polscy piłkarze potrafili przycisnąć kożdą z drużyn z która grali na Euro 2012, mieliśmy w każdym meczu co najmniej po 3-4 sytuacje na strzelenie rywalom bramki, uratowało ich szczęście, którego nam zabrakło... W ostatnich 20 latach tak nie grali ...(wyłączając dobry polski futbol za Benhakera w eliminacjach do ME 2008) ...
~snd
Ja tam w naszej grze niczego nadzwyczajnego nie widzialem. Jak rywal odpuscil, popelnial bledy, potrafilismy zrobic jakas szybka akcje, jakis zryw, ktora i tak z reszta marnowalismy. Kiedy natomiast gral spokojnie, uwaznie i dokladnie na naszych zal bylo patrzec. Do zwyciestwa z Czechami zabraklo nam tyle jak stąd do nieba.

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki