Prezes FIFA Gianni Infantino składa samokrytykę, przyznając się do błędów, które doprowadziły do żądań jego rezygnacji. Jego pomysł podważył bowiem autorytet organizacji, jednak jak zaznacza, nie zamierza się "samo"eksmitować z federacji. Co więcej, chce się ubiegać o reelekcję. Aby wybrać, potrzebuje 106 głosów na 211 członków FIFA. UEFA może mieć jednak inny plan.


Jako pierwszy o pomyśle utworzenia Fifa Forward Enterprise poinformował "Financial Times". Byłaby to spółka zależna, która zajmowałaby się organizacją głównych wydarzeń tj. mistrzostwa świata. W teorii zewnętrzni inwestorzy mogliby nabywać udziały, dzięki czemu przedsięwzięcie pozyskałoby ponad 4 mld dolarów. W praktyce oznaczało to sprzedaż 20-procentowycho udziałów funduszowi, którym kieruje nikt inny, a brat zięcia Donalda Trumpa - Joshua Kushner.
Ledwie ta propozycja wybrzmiała, a już zalała ją fala krytyki środowiska piłkarskiego, kibiców i polityków. Dyrektor operacyjny FIFA Kevin Lamour przy każdej okazji podkreślał, że on i jego współpracownicy zostali „oszukani”. Z kolei były bankier z Goldman Sachs Carlos Cordeiro na znak protestu zrezygnował z funkcji doradcy Infantino. UEFA napisała jasno o utracie zaufania, a propozycję utworzenia Fifa Forward Enterprise określiła jako "niechlujną, zakulisową i nieprzejrzystą".
Infantino przeprasza za aferę z milionami w tle, ale nie odejdzie
Szczerze przepraszamy za błędy i zobowiązujemy się, że nie powtórzą się one w przyszłości - napisał w liście do członków rady FIFA po nadzwyczajnym posiedzeniu w Maroku Gianni Infantino, licząc, że zakończy to całą awanturę. - Plan pozyskania prywatnych inwestycji powinien zostać przeprowadzony inaczej - dodaje.
W komunikacie zaznaczono, że wyniki posiedzenia mają wzmocnić zarządzanie FIFA, pomogą przywrócić zaufanie do organizacji i umożliwią przygotowanie się do kolejnych wyzwań. Zarząd potwierdził także pełne poparcie dla Infantino jako prezesa.
Błędy popełniono także po tym, jak to rozwiązanie wyciekło do mediów. Jednak jak zaznaczono, "organizacja nie będzie już tolerować żadnych ataków na swoją uczciwość, dobre zarządzanie i przestrzeganie zasad rzetelnego postępowania oraz podejmie wszelkie niezbędne środki w celu ochrony i zabezpieczenia swojego imienia i reputacji". Zapachniało pozwami?

UEFA i brytyjskie federacje mają plan, ale czy chytry?
Na początku tygodnia kilka związków członkowskich FIFA - w tym np. Anglia i Walia - wycofało poparcie dla reelekcji Infantino. "Przywrócenie zaufania", o którym więc napisano w liście, może być niemożliwe. UEFA ma potężną broń - może zbojkotować rozgrywki FIFA, ale samodzielnie nie może "obalić" Infantino. Potrzebuje poparcia z Azji i Afryki.
Jak ujął to były skrzydłowy Barcelony, Realu Madryt i reprezentacji Portugalii Luis Figo, "jest już za późno, by ocalić jego godność [mowa o Infantino - przypis red.], ale można jeszcze ocalić piłkę nożną".
Rada FIFA jest głównym organem decyzyjnym organizacji, składającym się z 37 członków, w tym Infantino.
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.
opr. aw
































































