
foto: thinkstock
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy okołobudżetowej, związany z przyjętym wcześniej projektem ustawy budżetowej na 2014 r. Nowelizacja przewiduje podwyżkę akcyzy na wyroby spirytusowe o 15 proc. i o 5 proc. na wyroby tytoniowe i susz tytoniowy. Według ministra finansów taka podwyżka zapewni 780 mln zł dodatkowych wpływów do budżetu w nowym roku.
| Zobacz także: | |
![]() O ile zdrożeje wódka po wzroście akcyzy? [infografika] | |
Rząd nie uczy się na błędach poprzedników
Rząd Donalda Tuska nie jest pierwszym, który postanowił podnieść akcyzę na alkohol i papierosy. W 1999 r. na taki krok zdecydował się rząd Jerzego Buzka. Podwyżka na wyroby spirytusowe wyniosła ponad 8 proc., w związku z czym prognozowano, że wpływy do budżetu zwiększą się i będzie można z nich pokryć zarówno reformę służby zdrowia, jak i liczne inwestycje. Efekt był jednak przeciwny do zamierzonego. Sklepy monopolowe odnotowały spadek sprzedaży, a wpływy do budżetu z legalnego handlu alkoholem zmniejszyły się o 160 mln zł w porównaniu do 1998 r. Ówczesny minister kontynuował swoją restrykcyjną politykę aż do 2001 r., czego skutkiem był znaczny spadek wpływów do budżetu. Jesienią następnego roku nowy rząd podjął decyzję o obniżce akcyzy o 30 proc. Jak łatwo się domyślić, przyniosło to natychmiastowy wzrost koniunktury w przemyśle spirytusowym, a dochody budżetu z podatku akcyzowego wyniosły 900 mln zł, a więc o 500 mln zł więcej niż planowano.
![]() | »Wzrasta akcyza? Przerzuć się na piwo domowej produkcji |
Przemytnicy w natarciu
Rząd nie ma co liczyć na wzrost wpływów z akcyzy, twierdzi dr Irena Ożóg, była wiceminister finansów. Co więcej, z powodu procentowo-kwotowej konstrukcji stawki, realny wzrost podatku w przypadku tytoniu wyniesie nie 5 proc., a 10 proc. - Wzrost stawek akcyzy na wyroby spirytusowe i tytoniowe będzie wymagał zwiększenia kontroli nad tymi wyrobami i zwiększenia nakładów na walkę z szarą strefą, szczególnie z przemytem. Czy to się uda? Wątpliwe – dodaje Ożóg.

Wartość szarej strefy w Polsce wynosi około 24 proc. PKB, wynika z raportu „The Shadow Economy in Europe, 2013”. Jeżeli rząd utrzyma dotychczasowe propozycje podwyżek, to niewątpliwie zwiększy to problem przemytu alkoholu i papierosów. O opinię w tej sprawie zapytaliśmy też Igę Wasilewicz ze Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
- Przewidujemy, że część konsumentów, skuszona atrakcyjniejszą ceną, zacznie sięgać po nielegalny alkohol. Spowoduje to wzrost całej szarej strefy, nie tylko wąsko rozumianego przemytu. W przypadku przemytu alkoholu sprawa jest złożona, ponieważ ten zza granicy wschodniej nie jest dużym problemem, gdyż granica jest dość szczelna. Gorzej z przywożeniem alkoholu z Czech, Słowacji (gdzie jest tańszy) w ilości powyżej dozwolonych limitów, który następnie jest odsprzedawany nielegalnie. Problemem jest też nielegalny wwóz do Polski z krajów UE skażonego alkoholu przemysłowego, który jest tu odkażany i sprzedawany na bazarach i targowiskach, po średnio 4-krotnie niższej cenie – mówi Wasilewicz.
Państwo traci miliardy przez szarą strefę
![]() | »Zabrali automaty do papierosów. Czy to koniec taniego palenia? |
Wielkość szarej strefy w Europie Wschodniej w stosunku do PKB

Źródło: Analiza A.T. Kearney, Eurostat
Według szacunków ZP PPS wielkość alkoholowej szarej strefy w Polsce dziś to ok. 18 mln litrów stuprocentowego alkoholu, czyli 15 proc. całego rynku mocnych alkoholi.
W przypadku wyrobów tytoniowych , wielkość szarej strefy stale wzrasta – wynika z raportu „Nielegalny obrót wyrobami tytoniowymi w Polsce w latach 2011 – 2012”.. Jeszcze w 2009 r. stanowiła ona 11,8 proc. całego rynku, a w ubiegłym roku już 13 proc. Przedstawiciele Krajowego Przemysłu Tytoniowego twierdzą jednak, że już 2/3 polskiego rynku tytoniu do palenia znajduje się w szarej strefie. W latach 2009-2012 cena nielegalnych papierosów stanowiła 64- 69 proc. ceny wyrobów legalnych.
Szara strefa może znacznie ograniczyć wpływy do budżetu. Działa też niekorzystnie na konkurencyjność całej gospodarki, ponieważ podmioty działające w szarej strefie są na uprzywilejowanej pozycji. Patrząc na strukturę dochodów z podatku akcyzowego można stwierdzić, że najgroźniejszy dla gospodarki jest przemyt paliwa, z zakupu którego pochodzi aż 41 proc. dochodów z akcyzy. Wyroby tytoniowe przynoszą 31 proc., a wyroby spirytusowe - 12 proc. Dlatego rząd powinien jeszcze raz przemyśleć podniesienie akcyzy, by ten pomysł się na nim nie zemścił. W końcu Polacy słyną z pomysłowości.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl

































































