41-latka z Siedlec usłyszała zarzuty znieważenia 13-letniej Ukrainki na tle narodowościowym i używania wobec niej przemocy. Kobieta zaczepiła dziewczynkę, gdy usłyszała, że mówi ona po ukraińsku. Zaczęła ją szarpać za włosy i wyzywać – dowiedziała się PAP w siedleckiej policji i prokuraturze.


Podkom. Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach poinformowała PAP we wtorek, że w ubiegłym tygodniu policjanci otrzymali zgłoszenie od matki dziewczynki.
Z przekazanych informacji wynikało, że nieznana kobieta miała publicznie znieważyć małoletnią, kierując wobec niej obraźliwe słowa odnoszące się m.in. do jej narodowości, a następnie zastosować wobec niej przemoc – powiedziała policjantka.
Funkcjonariusze, m.in. na podstawie nagrań z monitoringu miejskiego, ustalili sprawczynię. Okazała się nią 41-letnia mieszkanka Siedlec.
– Zanim zaczepiła 13-latkę, kobieta spożywała alkohol. W pewnym momencie, gdy usłyszała, że dziewczynka mówi po ukraińsku, podeszła do niej, zaczęła ją wyzywać i szarpać za włosy – powiedziała PAP szefowa Prokuratury Rejonowej w Siedlcach Katarzyna Wąsak.
W trakcie przesłuchania w prokuraturze kobieta nie potrafiła wyjaśnić swojego zachowania. Siedlczanka usłyszała zarzuty znieważenia małoletniej na tle narodowościowym oraz zastosowania wobec niej przemocy z powodu przynależności narodowej. Dodatkowo podejrzana odpowie za znieważenie na tle narodowościowym matki 13-latki.

Prokurator zastosował wobec 41-latki środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Kobieta ma też zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Ze względu na to, że był to czyn o charakterze chuligańskim, podejrzanej grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. (PAP)
ilp/ joz/

































































