REKLAMA

Kanada nie ustąpi USA w sprawie języka francuskiego. „To kwestia suwerenności”

2026-08-30 08:00
publikacja
2026-08-30 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ochrona języka francuskiego i praw francuskojęzycznych Kanadyjczyków to kwestia suwerenności – podkreśliła ministra przemysłu Melanie Joly. Zmniejszenia ochrony francuskiego żądały USA w negocjacjach handlowych z Kanadą, która m.in. z tego powodu postanowiła wycofać się z rozmów.

Kanada nie ustąpi USA w sprawie języka francuskiego. „To kwestia suwerenności”
Kanada nie ustąpi USA w sprawie języka francuskiego. „To kwestia suwerenności”
fot. Sean Kilpatrick / /  Zuma Press / Forum

- Wszyscy kochamy francuskojęzycznych Kanadyjczyków. Sprawa nie dotyczy jednak miłości, to kwestia suwerenności i tego, co dla nas ważne – powiedziała Joly we wtorek na konferencji prasowej dotyczącej działań odwetowych Ottawy w odpowiedzi na nowe cła USA.

Odniosła się w ten sposób do do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który dzień wcześniej twierdził, że amerykańscy negocjatorzy w rozmowach handlowych z Kanadą nie przedstawiali języka francuskiego jako problemu w relacjach handlowych - jak powiedział premier Kanady Mark Carney. Trump zarzucił Carneyowi kłamstwo i zadeklarował, że „kocha francuskojęzycznych Kanadyjczyków”.

Joly podkreśliła w wywiadzie dla publicznego nadawcy CBC, że „jesteśmy na wojnie handlowej”, a „celem jest wygranie tej wojny”.

„W Kanadzie jesteśmy panami własnego domu” – to zdanie z sobotniego wystąpienia kanadyjskiego premiera było w ostatnich dniach często cytowane przez media i komentatorów. To nawiązanie do hasła Partii Liberalnej we francuskojęzycznej prowincji Quebec w kampanii wyborczej 1962 r. Celem było stworzenie warunków do obejmowania stanowisk przez frankofonów i przekształcenie Quebecu w nowoczesną prowincję. Tak zaczynała się tzw. cicha rewolucja quebecka, polegająca m.in. na ograniczaniu wpływów Kościoła katolickiego w sprawach państwa i zwiększaniu znaczenia ludności francuskojęzycznej.

Wśród żądań USA wobec Kanady, które skłoniły kanadyjskich negocjatorów do odejścia od stołu rozmów 21 sierpnia, znalazło się zmniejszenie ochrony języka francuskiego.

Wakacje na giełdzie

Carney w wydanym w sobotę oświadczeniu przekazał, że Kanada nie była „gotowa iść na kompromis w sprawie ochrony języka francuskiego i naszej kultury”. Według niego amerykańscy negocjatorzy uznali za problematyczny wymóg, by informacje na opakowaniach towarów sprzedawanych w Kanadzie były w języku angielskim i francuskim, oraz domagali się zmian w zasadach widoczności treści w serwisach streamingowych; w Quebecu oznacza to większą dostępność filmów w języku francuskim. Język francuski, Quebec i kultura kanadyjska dla Amerykanów mogą oznaczać sporną kwestię w relacjach handlowych, ale w Kanadzie są to prawa podstawowe - oświadczył Carney.

Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer twierdził w poniedziałek, że sprawa języka francuskiego to „śmieszny fejk”. Utrzymywał, że w rozmowach z Kanadą chodziło o to, że amerykańskie firmy streamingowe muszą finansowo wspierać kanadyjską produkcję filmową. Agencja The Canadian Press przypomniała jednak, że rząd Kanady zrezygnował z tego warunku już w czerwcu.

Lider partii Bloc Quebecois Yves-Francois Blanchet powiedział w poniedziałek, że zwrócił się do premiera Kanady o przywrócenie zniesionych w czerwcu przepisów.

Ustawa o językach oficjalnych, gwarantująca dwujęzyczność w parlamencie federalnym i urzędach federalnych Kanady, obowiązuje od 1969 r. W Karcie Praw i Wolności, która jest częścią kanadyjskiej konstytucji z 1982 r., zapisano, że francuski i angielski są w kraju językami urzędowymi.

Według opublikowanego w niedzielę sondażu Angus Reid Institute 76 proc. Kanadyjczyków uznało, że decyzja Carneya o przerwaniu negocjacji z USA była właściwa. Zdaniem 69 proc. Carney zademonstrował siłę, nie zgadzając się na niekorzystne dla Kanady ustalenia.

W nocy z piątku na sobotę premier Kanady poinformował o zawieszeniu negocjacji z USA w sprawie ceł; jako powód podał, że strona amerykańska w ostatniej chwili chciała wprowadzać zmiany do wcześniejszych uzgodnień. Po fiasku rozmów weszły w życie nowe 50-procentowe cła nałożone przez Trumpa na część kanadyjskich produktów, w tym cement i kije hokejowe.

W poniedziałek Trump zapowiedział, że od stycznia podwyższy też cła - z obecnych 25 do 50 proc. - na importowane z Kanady auta, ciężarówki, części samochodowe i stal. Oskarżył Kanadę o „zdzieranie z Ameryki” i stosowanie „absurdalnie wysokich ceł” na produkty rolne z USA, co „od dawna tworzą 60-miliardowy deficyt między naszymi krajami”. W odpowiedzi Kanada ogłosiła, że od 8 września wprowadza trzy stawki ceł odwetowych - 15, 25 i 50 proc. - na importowane z USA towary o wartości 27,6 mld dolarów, tj. równowartość eksportu z Kanady do USA objętego cłami przez Trumpa od soboty.

Z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kanada

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki