Duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i uzasadniona obawa utrudniania śledztwa to podstawy, na których katowicki sąd oparł swą decyzję o aresztowaniu prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, podejrzanego w śledztwie w sprawie Zondacrypto – wynika z informacji uzyskanych przez PAP w sądzie.


Radosław Piesiewicz (zgodził się na podanie pełnego nazwiska) został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy.
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w miniony weekend uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o aresztowaniu Piesiewicza na trzy miesiące. Jak poinformował w poniedziałek jeden z obrońców szefa PKOl, mec. Jędrzej Kupczyński, sąd odroczył sporządzenie uzasadnienia swej decyzji o siedem dni. Oznacza to, że pełnomocnicy na razie nie mogą złożyć zażalenia na areszt – dodał adwokat.
Chodzi o obawę matactwa i powagę zarzutów
Prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Izabela Wawro-Paruzel w odpowiedzi na pytanie PAP poinformowała we wtorek, że podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego była przesłanka ogólna dotycząca stosowania środków zapobiegawczych określona w art. 249 par. 1 Kodeksu postępowania karnego oraz przesłanka szczególna wskazana w art. 258 par. 1 pkt 2 k.p.k.
Zgodnie z art. 249 k.p.k. środki zapobiegawcze można stosować w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo również po to, aby zapobiec popełnieniu kolejnego, ciężkiego przestępstwa; można je stosować tylko wtedy, gdy zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.

Art. 258 par. 1 pkt 2 k.p.k. stanowi, że tymczasowe aresztowanie i pozostałe środki zapobiegawcze można stosować, jeżeli zachodzi uzasadniona obawa, że dana osoba będzie nakłaniała do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniała postępowanie karne.
Łapówka w postaci zegarka i potajemne wypłaty? Prokuratura ujawnia zarzuty
Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z b. premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.
Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK Radosław Piesiewicz nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu br., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.
Wniosek o aresztowanie Piesiewicza prokuratura uzasadniała dużym prawdopodobieństwem popełnienia zarzucanych mu czynów, obawą matactwa i grożącą mu surową karą – do ośmiu lat więzienia.
Radosław Piesiewicz nie przyznaje się do winy. W tle wątek zaginięcia założyciela BitBay
Kiedy w piątek wieczorem Piesiewicz był doprowadzany na posiedzenie aresztowe, oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze, odpowiedział, że udzielił wszystkich, szczegółowych informacji.
Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał.
Twierdził też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji.
Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.
Na początku sierpnia br. śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale PK związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka – założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. (PAP)
kon/ joz/






























































