REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

Spór w Dino narasta. Jutro mediacje w Warszawie

Katarzyna Wiązowska2026-09-01 10:58redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-09-01 10:58
Dodaj Bankier.pl w Google

Na 2 września br. zaplanowano mediacje zarządu Dino Polska z przedstawicielami związków zawodowych działających w tej sieci handlowej. Dotychczasowe próby podejmowania takich rozmów nie przyniosły żadnych rezultatów. Związkowcy grożą, że jeśli w dalszym ciągu będą ignorowani, może dojść do strajku generalnego.

Spór w Dino narasta. Jutro mediacje w Warszawie
Spór w Dino narasta. Jutro mediacje w Warszawie
fot. Katarzyna Wiązowska / / Bankier.pl

W środę, 2 września 2026 r. o godz. 14, w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie odbędą się kluczowe mediacje przedstawicieli OPZZ Konfederacja Pracy z zarządem Dino Polska S.A.

Ministerstwo pomogło wrócić do rozmów

Zdaniem związkowców dotychczas spółka odmawiała mediacji i celowo utrudniała ten etap sporu zbiorowego. Dopiero interwencja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pomogła w powrocie do rozmów.

– Resort dokładnie zbadał sprawę, bezlitośnie wypunktował lawirowanie pracodawcy i potwierdził, że spór zbiorowy istnieje, a obowiązkiem firmy jest przestrzeganie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i podjęcie mediacji – poinformował Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy. – Po tak ostrym stanowisku ministerstwa wreszcie udało się ustalić termin. W zasadzie zrobiła to mediatorka, ponieważ strona Dino milczała i ignorowała propozycje – podkreśla związkowiec.

Spór zbiorowy w Dino wchodzi w kolejną fazę

Spór dotyczy m.in. wykorzystywania monitoringu do dyscyplinowania pracowników i zwiększania ich wydajności, przestrzegania prawa pracy i praw związkowych oraz warunków w marketach.

Scammingout

W związku z patową sytuacją dotyczącą dialogu między związkowcami a siecią, w czerwcu resort pracy wyznaczył mediatorkę. Z końcem lipca poinformowała ona ministerstwo o braku możliwości doprowadzenia do rozmów i zwróciła się o wsparcie w kwestii legalności sporu. MRPiPS oceniło, że co najmniej część postulatów mieści się w ustawowym zakresie sporu zbiorowego, a strony powinny niezwłocznie rozpocząć mediacje. Podkreśliło również, że pracodawca nie może samodzielnie rozstrzygać o jego legalności, a skierowanie sprawy do sądu nie wstrzymuje jego biegu.

– To nasz drugi spór zbiorowy. Pierwszy został przez Dino zerwany z naruszeniem prawa. Sprawą aktualnie zajmuje się Prokuratura Krajowa – twierdzi związkowiec.

Pracownicy Dino przeciążeni pracą i słabo wynagradzani?

Pierwszy spór zbiorowy dotyczy m.in. podwyżek, ZFŚS i zwiększenia zatrudnienia. Odbył się już strajk ostrzegawczy, a związek zapowiada strajk generalny. Według związkowców jest o co walczyć.

– Codzienność w Dino to przeciążenie pracą, biedne pensje i całkowity brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. To również nielegalne śledzenie kamerami w celu dyscyplinowania i zwiększania wydajności pracy, brak skutecznej polityki antymobbingowej, brak bonów na święta, zero dofinansowania do urlopu oraz zapomóg dla pracowników w trudnej sytuacji losowej i życiowej – wymienia Wojciech Jendrusiak. –  Już jutro okaże się, czy Zarząd Dino ma w sobie odrobinę honoru i odwagi, aby osobiście pojawić się na mediacjach. Hańbą będzie, jeśli znów zignorują tysiące osób ciężko pracujących na sukces tej firmy i wyślą na rozmowy niekompetentne osoby bez żadnej decyzyjności – dodaje związkowiec.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Koniec wezwania na InPost. Nie wszyscy sprzedali akcje
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Grzegorzukubik, czy polecasz ten walor?
wizytator
Sytuacja w Dino wygląda jakby w tym kraju nie było przepisów pracy i Inspekcji Pracy. Tak wygląda przestrzeganie prawa w koncernach, sieciach itp.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Ale przeciez oni się nie skarżą i nie nie protestują przeciwko warunkom pracy i łamaniu reguulacji tylko wysokosci jej wynagrodzenia. Chyba fantazja cie poniosła kolego.
estepan odpowiada stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Skarżą się i protestują. Nie kłam
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba odpowiada estepan
Na wynagrodzenie a nie warunki pracy!
brututs
Potem związkowcy i pisowcy będą krzyczeć że Niemcy i Francuzi przejęli nasze sklepy jak już Dino wykończą. A niech tam Ukry pracują i rozwijają polską sieć, po co niszczyć ją ?
wizytator
Nie wszystko złoto co się świeci. Sieć wygląda na typową zrobiona pod giełdę, a nie firmę rodzinną na dekady. Pewnie będzie jak z InPostem. Po czasie odsprzedanie części udziałów funduszom które będą tam tylko po to żeby wymaksować zyski. A ewentualna ekspansja kosztem krajowych sklepów. Generalnie cięcie kosztów i maksymalizacja Nie wszystko złoto co się świeci. Sieć wygląda na typową zrobiona pod giełdę, a nie firmę rodzinną na dekady. Pewnie będzie jak z InPostem. Po czasie odsprzedanie części udziałów funduszom które będą tam tylko po to żeby wymaksować zyski. A ewentualna ekspansja kosztem krajowych sklepów. Generalnie cięcie kosztów i maksymalizacja zysków. A po co to komu?
estepan
Jak Niemcy i Francuzi będą uczciwie płacili podatki, dobrze opłacali pracowników, zapewniali im godne warunki pracy i nie rozbijali się samochodem w Krotoszynie po pijaku to już wolę ich.
brututs odpowiada wizytator
Czyli mamy wielką konkurencję na sklepach to po co tak krzyczycie że mamy niemieckie czy francuskie sieci jak Polska was nie interesuje ? Jakoś nie słyszę że polska rolniczy kraj i marnuje się polska żywność ? Z przyjacielami odcieliscie nas od rynku rosyjskiego i chińskiego, Mercosur już wdrożone, i jakoś nasze rolnictwo nie upadło.Czyli mamy wielką konkurencję na sklepach to po co tak krzyczycie że mamy niemieckie czy francuskie sieci jak Polska was nie interesuje ? Jakoś nie słyszę że polska rolniczy kraj i marnuje się polska żywność ? Z przyjacielami odcieliscie nas od rynku rosyjskiego i chińskiego, Mercosur już wdrożone, i jakoś nasze rolnictwo nie upadło. To o co wam chodzi ?
derper odpowiada estepan
Każda z tych "złych/zachodnich" (Biedra, Lidl, Kaufland) zapłaciła w Polsce więcej CIT-u niż Dino w ostatnich latach.

Powiązane: Praca w handlu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki