Wicekanclerz i minister finansów Niemiec Lars Klingbeil skrytykował udział rosyjskiego ministra finansów Antona Siłuanowa w spotkaniu ministrów G20 w Asheville, uznając to za próbę „normalizacji” przez USA stosunków z Rosją. Polityk potępił też odmowę akredytacji dla części amerykańskich dziennikarzy.


Klingbeil odniósł się do udziału rosyjskiego ministra - pierwszego od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku - podczas poniedziałkowego briefingu w kuluarach spotkania w Karolinie Północnej.
Jak powiedział, cytowany przez agencję dpa, zaproszenie Siłuanowa traktuje jako próbę „normalizacji” stosunków z Rosją ze strony gospodarza, Stanów Zjednoczonych, dodając, że on sam nie widzi żadnego powodu, by to robić. Dodał, że razem z innymi europejskimi delegacjami zagroził bojkotem wspólnego zdjęcia z Rosjaninem i ostatecznie żaden członek delegacji z Moskwy nie został włączony do „family photo”.
Polityk SPD powiedział też, że podczas dyskusji na G20 powiedział Siłuanowowi „prosto w twarz, że rosyjski rząd musi zakończyć tę wojnę, jakie są jej konsekwencje i że zdecydowanie stoimy po stronie Ukrainy”.
- Czasami te spotkania są zbyt dyplomatyczne jak na mój gust i dlatego moje słowa mogły zaskoczyć jedną czy dwie osoby na sali – dodał Klingbeil.

Dotychczas, od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę minister finansów Rosji nie brał osobiście udziału w spotkaniach G20 - podobnie jak Władimir Putin w szczytach - ale Rosję reprezentował natomiast szef MSZ Siergiej Ławrow. Nie jest jeszcze jasne, na jakim poziomie Rosja będzie reprezentowana na spotkaniu przywódców G20 w Miami. Prezydent Donald Trump wyraził nadzieję, że Putin przyjmie jego zaproszenie.
W poniedziałek z Siłuanowem spotkał się gospodarz obrad w Asheville, minister finansów USA Scott Bessent i według doniesień miał naciskać na podjęcie amerykańskiego planu pokojowego.
Podczas briefingu Kligbeil skrytykował również gospodarzy spotkania w Karolini Północnej za odmowę akredytacji podróżujących z nim dziennikarzy „New York Timesa” i Bloomberga, choć ten pierwszy ostatecznie został wpuszczony. Według gazety wstępu odmówiono też jednemu z dziennikarzy „Wall Street Journal”.
- Uważam za niedopuszczalne, aby dziennikarze lub całe redakcje były wykluczane. Wyraźnie to zaznaczyłem - powiedział wicekanclerz Niemiec.
Z Asheville Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/































































