
foto: thinkstock
W środę Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że projekt ustawy okołobudżetowej jest ściśle związany z projektem ustawy budżetowej na następny rok, a rozwiązania w nim zawarte mają charakter komplementarny i dopełniają przyszłoroczny projekt budżetu. Oznacza to, że rząd przyjął przyszłoroczny wzrost akcyzy o 15 proc. na alkohol etylowy oraz o 5 proc. na wyroby tytoniowe i susz tytoniowy.
Przerzuć się na dobre piwo
Wzrost akcyzy o 15 proc. oznacza, że cena półlitrowej butelki wódki o mocy 40 proc. wzrośnie o ok. 1,80 zł. Alternatywą dla kieliszka wódki może jednak stać się dobre piwo. Takie dobrej jakości w sklepie kosztuje sporo, jego cena waha się od 5 do nawet 30 zł za 0,5 l. Można jednak wyprodukować je w domowych warunkach i dodatkowo zaoszczędzić.
Ile kosztuje produkcja piwa w domu?
Zgodnie z ustawą o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych samodzielne pędzenie bimbru jest przestępstwem. Nie ma jednak przeciwwskazań do domowego wyrobu piwa. Sprawdziliśmy, ile to kosztuje.
![]() | »Od stycznia po piwo będziesz chodził z butelką zwrotną |

Dodaje, że warzenie w domu to proces, który trwa od 6 do 8 godzin. Do tego należy jeszcze doliczyć około 2 tygodnie, kiedy piwo przechodzi proces burzliwej i cichej fermentacji. Kolejnych kilka godzin trzeba poświęcić, aby rozlać piwo do butelek. Jest to i tak opłacalne, bo w domowych warunkach możemy uwarzyć takie piwo, za które w sklepie trzeba zapłacić od 5 do 8 zł, a czasami nawet więcej. Domowy piwowar warzy przeważnie około 20 l, co przekłada się na około 40 butelek o pojemności 0,5 l
A ile kosztuje specjalny sprzęt do domowej produkcji piwa? Przyzwoity zestaw startowy można kupić już za 250-300 zł, bez tzw. "gara". Jak dodaje Kopyra, garnek emaliowany o pojemności 30 litrów to kolejne 80-100 zł. Butelki kupowane w sklepie to prawie 1 zł za sztukę. Można jednak korzystać z tych, w których wcześniej kupiliśmy piwo. W sumie domowe warzenie można zacząć już po wydaniu około 350 zł, a za 500 zł dostaniemy już bardzo porządne zestawy.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl
































































