Bank of England zamierza poluzować reguły badania zdolności kredytowej w kredytach hipotecznych. Łatwiejszy dostęp do finansowania mają zyskać klienci po raz pierwszy starający się o kredyt. Banki zapowiadają także pojawienie się 50-letnich umów ze stałym oprocentowaniem.


W 2014 r. na brytyjskim rynku wprowadzono nowe, bardziej restrykcyjne zasady oceny zdolności kredytowej w kredytach hipotecznych. Miały one ograniczyć ryzyko działalności banków w pokryzysowych czasach niskich stóp procentowych. Spodziewano się wówczas, że niskie stopy będą zjawiskiem przejściowym.
Jedną z „tymczasowych” zasad był wymóg oceny finansowej wydolności klienta przy aktualnej stawce oprocentowania zmiennego powiększonej o 3-punktowy bufor. W ten sposób na dostęp do kredytu mogli liczyć wyłącznie klienci, którzy poradziliby sobie ze zwiększonym obciążeniem również w czasach wyższych stóp.
Przeczytaj także
Konserwatywne zasady spowodowały, że na finansowanie nie mogli liczyć młodsi klienci po raz pierwszy zaciągający zobowiązanie mieszkaniowe. Reguły krytykowano nie tylko jako dyskryminujące początkujących kredytobiorców, ale także jako oderwane od rzeczywistości. Większość kredytobiorców po okresie obowiązywania stałej stawki oprocentowania decyduje się bowiem na refinansowanie kredytu i nie korzysta ze zmiennej stopy.

Koniec z buforem, wyższe kwoty kredytów
Bank of England zapowiedział niedawno poluzowanie reguł narzuconych kredytodawcom. Oznaczać to będzie prawdopodobnie rezygnację z 3-punktowego bufora oraz mniej restrykcyjne zasady oceny zdolności. Spodziewane jest także dopuszczenie szerszego udzielania kredytów na wyższe kwoty – przekraczające 4,5-krotność rocznego dochodu kredytobiorcy.
Serwis „This is Money” donosi, że kredytodawcy przygotowują się do wprowadzenia na rynek szeregu nowych produktów, aby zwiększyć dostępność finansowania. Po 40-letnich kredytach ze stałym oprocentowaniem mają pojawić się umowy nawet na pół wieku. Takie plany ogłosiła firma Perenna, oczekująca obecnie na wydanie licencji bankowej.
Łatwiejszy dostęp do kredytów hipotecznych może dodatkowo napędzić wzrost cen na brytyjskim rynku nieruchomości. Mieszkania są rekordowo drogie, a ceny tylko w tym roku wzrosły już o 10 proc.
MK






























































