REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

10 najważniejszych wydarzeń 2020 roku w świecie pieniądza

Krzysztof Kolany2020-12-31 17:50główny analityk Bankier.pl
publikacja
2020-12-31 17:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Potworny rok 2020 obdarzył nas nie jednym, a całym stadem „czarnych łabędzi”. Był to rok, w którym wyszczególnienie tylko 10 najważniejszych wydarzeń okazało się zadaniem trudniejszym niż kiedykolwiek wcześniej. I który zapewne przejdzie do historii jako zmiana dotychczasowego porządku świata.

10 najważniejszych wydarzeń 2020 roku w świecie pieniądza
10 najważniejszych wydarzeń 2020 roku w świecie pieniądza
fot. cottonbro / / Pexels

Wydarzeniami z ostatnich 12 miesięcy można by hojnie obdarzyć całą dekadę, a jeszcze sporo by zostało. I nie chodzi tu tylko o perturbacje będące pochodną reakcji władz na pandemię Covid-19. Poniższa lista jest subiektywną próbą wyłowienia 10 wydarzeń, które odcisnęły największe piętno na gospodarce i rynkach finansowych.

10.Gamingowa hossa i premiera "Cyberpunka"

Już chyba każdy inwestor w Polsce wie, że GPW gamingiem stoi. To właśnie akcje producentów gier komputerowych przez większość roku znajdowały się w centrum uwagi inwestorów. Giełdowe debiuty przyniosły stopy zwrotu, jakich przy Książęcej nie widziano od dekady. Doszło do tego, że niewielkie zespoły deweloperskie, które nie wydały jeszcze ani jednej gry, wyceniane są przez rynek na dziesiątki milionów złotych. Gamingowa hossa przeistoczyła się w spekulacyjną manię.

Prawdopodobnie nie byłoby tego fenomenu, gdyby nie działalność CD Projektu – aż do debiutu Allegro największej pod względem wartości rynkowej spółki na warszawskim parkiecie. Cały polski rynek kapitałowy z niecierpliwością wyczekiwał jesiennej premiery gry „Cyberpunk 2077”. Superprodukcja CD Projektu w wersji na pecety mimo licznych bugów zebrała bardzo dobre oceny krytyków i graczy. Ale już wersja na konsole okazała się fatalną porażką i zdruzgotała nadzieje inwestorów. Akcje CD Projektu w grudniu zostały przepołowione, w ledwie tydzień tracąc blisko połowę wartości po osiągnięciu historycznego szczytu (464,20 zł).

9. Zabójstwo Sulejmaniego. O krok od kryzysu naftowego

Dziś mało kto już pamięta, że rok temu byliśmy o krok od kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie. 3 stycznia wojsko Stanów Zjednoczonych zabiło przebywającego na terytorium Iraku irańskiego generała Kasema Sulejmaniego, dowódcę elitarnej jednostki Al Kuds i nieformalnie osobę nr 2 w Iranie. Zamach w Bagdadzie mógł stać się początkiem regularnej wojny między USA a Iranem, co groziłoby paraliżem dostaw ropy z Zatoki Perskiej i potężnym kryzysem naftowym.

Wakacje na giełdzie

Na szczęście, wszystko rozeszło się po kościach, choć ofiar nie zabrakło. W odwecie Iran ostrzelał rakietami amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Nie zginął żaden żołnierz US Army, choć wielu odniosło poważne obrażenia. Tragiczną konsekwencją harców wojskowych było oficjalnie niezamierzone zestrzelenie ukraińskiego samolotu pasażerskiego przez irańską obronę przeciwlotniczą. W katastrofie pod Teheranem śmierć poniosło 176 osób.

8. Ujemne ceny ropy naftowej

Po zabójstwie Sulejmaniego ceny ropy Brent podskoczyły do 70 dolarów za baryłkę. Jednak później za sprawą lockdownu w Chinach zaczęły szybko spadać. Gdy na zamknięcie gospodarek zdecydowały się także kraje Zachodu zapotrzebowanie na ropę naftową uległo załamaniu. Praktycznie ustał ruch lotniczy, a miliardom ludzi władze zabroniły się przemieszczać i kazały siedzieć w domu.  W kwietniu zużycie ropy naftowej zanotowało spadek aż o 20% rdr.

Równocześnie nafciarze dostarczali na rynek surowiec w prawie niezmienionych ilościach. Arabia Saudyjska podjęła wręcz decyzję o silnym zwiększeniu produkcji, aby „wykosić” z rynku konkurencję o wyższych kosztach wydobycia. To doprowadziło do powstania ogromnej nadwyżki surowca, którego nie było gdzie przechowywać. Taka sytuacja kompletnie zaskoczyła część inwestorów z nowojorskiej giełdy towarowej, na której obowiązuje zasada fizycznego rozliczenia zapadającego kontraktu.  Doprowadziło to do bezprecedensowej sytuacji, gdy sprzedający byli skłonni sporo zapłacić za odbiór surowca. Majowe kontrakty na ropę WTI zostały rozliczone po kursie -37,63 USD za baryłkę, a ujemne notowania tej jednej serii kontraktów utrzymywały się przez kilkanaście godzin.  Zachwiał się więc kolejny dogmat klasycznej ekonomii zakładający, że ceny nie mogą być ujemne.

7. Represja finansowa w Polsce. NBP gwałci zasady

Rok 2020 stał pod znakiem nasilenia się represji finansowej w Polsce, czyli procederu utrzymywania przez bank centralny realnie ujemnych stóp procentowych. Już w 2019 roku Rada Polityki Pieniężnej zignorowała rosnącą inflację i nie podniosła stóp procentowych. A wiosną w trzech ruchach ścięła stopę referencyjną z 1,50% do 0,10%, w praktyce wprowadzając w Polsce reżym praktycznie zerowych stóp procentowych.

A ponieważ inflacja CPI sięgnęła 4-5%, to Polska miała najmocniej ujemne realne stopy procentowe wśród wszystkich istotnych gospodarek świata. RPP postawiła na głowie polski świat finansów, niszcząc sens bezpiecznego oszczędzania pieniędzy i stawiając pod ścianą sektor bankowy. Wszystko po to, aby tylko rząd mógł taniej pożyczać pieniądze na pokrycie monstrualnego deficytu budżetowego.

Narodowy Bank Polski poszedł jednak o krok dalej i pod koniec marca rozpoczął skup obligacji skarbowych (oraz długu państwowych podmiotów: BGK i PFR) na rynku wtórnym. W sensie ekonomicznym było to złamanie konstytucyjnego zakazu finansowania deficytu budżetu państwa przez bank centralny. Prezes Glapiński zrobił dokładnie to samo, o czym kilka lat wcześniej spiskowali prezes Belka z ministrem Sienkiewiczem w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Łącznie NBP „dodrukował” 107 mld złotych, które pozwoliły rządowi na wypłatę „postojowego” i sfinansowanie tzw. tarczy antykryzysowej tymczasowo i częściowo rekompensującej ekonomiczne koszty polityki zamykania gospodarki. 

Na tym jednak NBP nie poprzestał i w grudniu zadał kolejny cios złotemu. Tym razem była to pierwsza od 10 lat interwencja walutowa osłabiająca polską walutę. Najprawdopodobniej interwencja NBP miała miejsce także 29 grudnia, co pośrednio potwierdził  później jeden z członków RPP. Oficjalnie bank centralny chciał „wesprzeć eksport”, ale faktycznie chodzi raczej o wsparcie budżetu państwa wyższą wypłatą z zysku NBP.

6. Wielki powrót inwestora indywidualnego

Wiosna 2020 roku przyniosła inwestycyjne przebudzenie nie tylko polskiego inwestora. Po latach marazmu i postępującego zniechęcenia na GPW i NC napłynęła nowa fala inwestorów indywidualnych. Po lutym pojawiło się blisko 80 tysięcy nowych rachunków maklerskich, z czego prawie 30 tys. przybyło w marcu. Polscy inwestorzy szeroką ławą napłynęli po przecenione akcje i zabrali się za wyszukiwanie „covidowych perełek”. Prawdziwy renesans objął rynek NewConnect, gdzie wartość obrotów od stycznia do listopada 2020 roku sięgnęła 13,76 mld złotych. To prawie tyle co w latach 2010-19 łącznie (14,1 mld zł) oraz przeszło 7-krotnie więcej niż w dzierżącym do niedawna ten rekord roku 2011. NC Index zakończył rok wzrostem o przeszło 100%, a między marcem a lipcem potroił swą wartość.

Młodzi stażem inwestorzy oraz powracający na rynek weterani obrali sobie na cel przede wszystkim najbardziej „gorące” walory. Były to spółki korzystające na pandemii Covid-19, spółki fotowoltaiczne, biotechnologiczne, ale przede wszystkim producenci gier komputerowych. Gamingowa hossa i nierzadko bardzo udane debiuty wydawców gier komputerowych pozwoliły zarobić i przyciągnęły na GPW całkiem poważny kapitał.  W pierwszym półroczu 2020 roku udział inwestorów indywidualnych wzrósł z 12% do 22%, powracając do poziomów sprzed dekady.

Była to część globalnego trendu. Pokolenie urodzone na przełomie wieków nagle zainteresowało się inwestowaniem. W Ameryce głośno stało się o aplikacji Robinhood, pozwalającej bez prowizji handlować akcjami za pośrednictwem smartfona. Młodzi inwestorzy zaczęli łatwo i szybko zarabiać pieniądze, ośmieszając sowicie opłacanych weteranów zarządzających funduszami hedgingowymi. Samozwańczy guru z kilkutygodniowym stażem nie mieli szacunku dla żadnej świętości – nawet dla legendarnej „wyroczni z Omaha”, czyli samego Warrena Buffetta.

5. Najkrótsza bessa i najszybsza hossa

Tegoroczna bessa na rynkach akcji trwała raptem cztery tygodnie. Na Wall Street ten „blitzkrieg” był najkrótszą ofensywną niedźwiedzi w historii. Definiowana „po amerykańsku” hossa (rozumiana jako wzrost o przynajmniej 20% od dna) rozpoczęła już w kwietniu. A w sierpniu S&P500 znów wyznaczał historyczne rekordy tak, jakby przez poprzednie miesiące nic się nie stało?

Dlaczego giełdy rosną, skoro gospodarka upada? – zastanawialiśmy się wiosną. Odpowiedź była dość oczywista: to w znacznej mierze zasługa 14 bilionów dolarów, o które od marca zwiększyła się podaż pieniądza w największych gospodarkach świata. Banki centralne i rządy dosłownie zalały nas świeżymi pieniędzmi., które utrzymały przy życiu niewypłacalne korporacje i pozwoliły wypłacać wynagrodzenia niepracującym pracownikom lub hojne zasiłki dla bezrobotnych. Skutkiem „ubocznym” było to, że ta fala „płynności” niczym przypływ podniosła wszystkie łodzie w porcie, niezależnie od ich inwestycyjnej jakości. Przy okazji dmuchając spektakularne balony spekulacyjne.

4. Zmiana władzy w USA

Donald Trump szybko zwalczył koronawirusa w sobie, ale Covid-19 i tak pozbawił go reelekcji. Mimo że w kilku stanach uczciwość listopadowych wyborów prezydenckich była mocno dyskusyjna (głosy oddanych przez osoby nieżyjące, wątpliwe wyniki głosowania korespondencyjnego itp.), to Joe Biden będzie następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych.  Wciąż nie wiadomo, czy Demokratom uda się przejąć Senat. Druga tura wyborów w Georgii zaplanowana jest na 5 stycznia.

Rezultaty amerykańskich wyborów będą miały długofalowe konsekwencje. Ameryka wykonuje w ten sposób ostry skręt w lewo po prorynkowych reformach Trumpa. Amerykanów czekają wyższe podatki, więcej federalnej biurokracji i przede wszystkim potężny wzrost długu publicznego na sfinansowanie coraz większych transferów socjalnych napędzających nową "rewolucję kulturalną". Liczone w bilionach dolarów deficyty fiskalne w znacznym stopniu będą pokryte „dodrukiem” dolarów przez Rezerwę Federalną. W perspektywie kilku lat może to doprowadzić do wysokiej inflacji i zagrozić roli dolara jako waluty rezerwowej.

3. Wojny, protesty i zamieszki

Pandemia Covid-19 nie zatrzymała fali niepokojów społecznych, obserwowanych na świecie od jesieni 2019 roku. Doszło do regularnej wojny turecko-syryjskiej. Wspomagany przez Turcję Azerbejdżan najechał Górski Karabach kontrolowany przez Armenię. Doszło do walk na spornej granicy między wojskami Chin i Indii. W Etiopii wybuchła zbrojna secesja. Udało się za to uniknąć wojny USA z Iranem. Waszyngton podpisał też porozumienie pokojowe z afgańskimi Talibami, a Izrael nawiązał stosunki dyplomatyczne z Katarem, Sudanem i Marokiem.

Wciąż trwały demonstracje i zamieszki w Hongkongu, który faktycznie utraci swą autonomię i stał się chińską prowincją. Gorąco było w Europie. Białorusini protestowali przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich i domagali się odejścia prezydenta Łukaszenki. Antyrządowe protesty odbyły się m.in. w Bułgarii, Niemczech, Francji i Hiszpanii. Przez Polskę przetoczyły się manifestacje zwolenników aborcji po tym, jak zakres jej stosowania został ograniczony werdyktem Trybunały Konstytucyjnego. A to wszystko może być dopiero początkiem. Społeczeństwa przyduszone lockdownem, bezrobociem i odebraniem podstawowych praw obywatelskich mogą na serio zbuntować się w 2021 roku.

2. Krach gospodarczy wywołany polityką lockdownów

Histeryczna i kompletnie nieproporcjonalna reakcja władz na pojawienie się nowego wirusa zdruzgotały światową gospodarkę. Wiosenne lockdowny doprowadziły do najsilniejszego spadku PKB po II wojnie światowej. W najmocniej pokiereszowanych gospodarkach (Wielka Brytania, Hiszpania, Meksyk) PKB w II kwartale spadł o ok. 20%, a standardem był regres zbliżony do -10%. A mówimy przecież o mierniku, którego spadek o 2-3% w ciągu kwartału utożsamiany jest (był?) z bardzo ciężką recesją.

Z dnia na dzień setkom milionów ludzi zabroniono pracować i prowadzić działalność gospodarczą. kolejne setki milionów ludzi wysłano na pracę zdalną i zamknięto w mieszkaniach. Upadła turystyka, gastronomia, transport lotniczy i tysiące rozmaitych form spędzania czasu wolnego. Błahe i niegroźne czynności (np. wyjście na spacer) stały się nielegalne i były ścigane niczym poważne przestępstwa. Ten Wielki Reset wtrącił w biedę miliony ludzi na całym świecie, pozbawiając też nadziei na lepsze jutro. Nawet jeśli aktywność gospodarcza za rok czy dwa powróci do poziomu z roku 2019, to wiele rzeczy już nigdy nie będzie funkcjonowało tak samo, a zakres naszej wolności został trwale i poważnie ograniczony.

1. Przypuszczalnie koniec starego ładu

Odważę się stwierdzić, że rok 2020 przyniósł definitywny koniec modelu gospodarczego istniejącego przez poprzednie dekady. Jest to zasadniczo koniec klasycznej gospodarki kapitalistycznej i resztek wolnego rynku w wielu krajach świata, z USA i UE na czele. Nie łudźmy się – „tymczasowe” i „awaryjne” rozwiązania na czas pandemii pozostaną z nami na stałe.

Chodzi o sposób reakcji decydentów w rządach i bankach centralnych, którzy arbitralnie przyznali sobie prawo do decydowania o losach ludzi. Ten czy inny premier lub minister nagle zarządza, komu wolno pracować, a komu nie. Czyj biznes może zostać otwarty, a czyj ma być zamknięty. Ci, którym zabroniono zarabiać pieniądze, otrzymali nadzwyczajne i uznaniowe dotacje, kredyty, postojowe lub zasiłki i uczyniono z nich klientów aparatu biurokratycznego. Wszystko to albo na koszt podatników (czyli kosztem zwiększenia przyszłych podatków) albo za pieniądze wykreowane z powietrza przez bank centralny (czyli na koszt przyszłej inflacji).

Banki centralne w wielu krajach świata bez skrupułów zaczęły finansować deficyty budżetowe i hurtowo ratować przed bankructwem niewypłacalne korporacje. Te pieniądze były potem dystrybuowane wśród ludzi jako pewna forma rekompensaty za brak możliwości pracy. Co do zasady jest to pierwsza powszechna wersja dochodu bazowego (UBI). Czyli płacenie ludziom nie za pracę czy za wytworzone dobra, ale za sam fakt istnienia. Nikt nie powinien mieć złudzeń – ta szkodliwa praktyka pozostanie z nami także wtedy, gdy nikt nie będzie pamiętał o jakimś koronawirusie. Jest to milowy krok w ramach Wielkiego Resetu i nowego światowego ładu. Ładu, na którym skorzystają nieliczni, a który dla większości będzie oznaczał mniej wolności, mniej możliwości i niższy poziom życia.

To już ósmy tekst z cyklu „najważniejszych wydarzeń roku w świecie pieniądza”

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
m-1
Rzeczywiście dobry tekst, zresztą nie pierwszy u Autora, którego z przyjemnością czytuję. Szczególnie ważne jest zakończenie. Poszerzyłbym bym je nieco, może już nie w tym artykule, o perspektywę 2-3 dziesięcioleci, bo mniej więcej tyle trwa już zmiana ustroju, przynajmniej na tzw. Zachodzie: puchną centra kapitałowe, biednieją ubodzy,Rzeczywiście dobry tekst, zresztą nie pierwszy u Autora, którego z przyjemnością czytuję. Szczególnie ważne jest zakończenie. Poszerzyłbym bym je nieco, może już nie w tym artykule, o perspektywę 2-3 dziesięcioleci, bo mniej więcej tyle trwa już zmiana ustroju, przynajmniej na tzw. Zachodzie: puchną centra kapitałowe, biednieją ubodzy, kurczy się sfera publiczna, redukowane są swobody gospodarcze i obywatelskie. Wzrost nierówności przyśpiesza w kolejnych kryzysach i już nie cofa się, a przy okazji instalowane są różne prawa i instytucje, które by w warunkach normalnych nie przeszły. Teraz jest to, oprócz dalszego dmuchania megafunduszy i wydziedziczania ubogich, władza maszyn nad ludźmi oraz ogólna wirtualizacji życia społecznego. To też już zostanie i o tyle ten kryzys jest ważny, ale to nie on sam zmienia ustrój, wypiętrzając piramidy społeczne poza wszelki historyczny precedens. Kryzys covidowy to kolejny w serii etap - po WTC, dotcomach, subprimach - i wcale nie ostatni, bo na końcu będzie trzeba pozamiatać jakimś globalnym resetem, do którego też będzie potrzebny kryzys, tym razem monetarny. A to tylko wersja soft, bez wojny.
kasanowaistara
Dobry artykul. Rzeczowo i bez wchodzenia nikomu w tylek.
sel
Oszuści i złodzieje jednak ukradli jedyny w ponad 50 % polski bank Czarneckiemu...
jas2
Ten bank nie wygląda mi na dochodowy. Gdyby taki był, nie byłoby problemu. Mógłby zostać sprzedany komukolwiek za dobre pieniądze. Nikt go nie chce nawet za złotówkę. Państwo robi łaskę, kupując go, a robi to tylko dlatego, że z mocy ustawy gwarantuje ludziom ochronę ich oszczędności.
katzpodola
Jakoś zapominałeś napisać że tym złodziejem i oszustem był on sam
lightning_network
Ameryka wykonuje w ten sposób ostry skręt w lewo po prorynkowych reformach Trumpa. Amerykanów czekają wyższe podatki, więcej federalnej biurokracji i przede wszystkim potężny wzrost długu publicznego na sfinansowanie coraz większych transferów socjalnych napędzających nową "rewolucję kulturalną".

Dziękuję za ten
Ameryka wykonuje w ten sposób ostry skręt w lewo po prorynkowych reformach Trumpa. Amerykanów czekają wyższe podatki, więcej federalnej biurokracji i przede wszystkim potężny wzrost długu publicznego na sfinansowanie coraz większych transferów socjalnych napędzających nową "rewolucję kulturalną".

Dziękuję za ten fragment.
AntyTrumpowcom i innym lewakom do sztambucha
prs
CZY C.I.A., MI6 I DARPA BUDUJĄ BIOBROŃ JAK KORONAWIRUS PRZEZ QINETIQ, SERCO I INSTYTUT PIRBRIGHT?
Jedno jest pewne:

Amerykańskie i Brytyjskie Towarzystwo Pielgrzymów, gazety, wywiad, technologia i banki muszą przyznać, że używają kontrolowanych przez Koronę QinetiQ i SERCO, aby uzyskać ponad 18 miliardów dolarów amerykańskich
CZY C.I.A., MI6 I DARPA BUDUJĄ BIOBROŃ JAK KORONAWIRUS PRZEZ QINETIQ, SERCO I INSTYTUT PIRBRIGHT?
Jedno jest pewne:

Amerykańskie i Brytyjskie Towarzystwo Pielgrzymów, gazety, wywiad, technologia i banki muszą przyznać, że używają kontrolowanych przez Koronę QinetiQ i SERCO, aby uzyskać ponad 18 miliardów dolarów amerykańskich kontraktów obronnych na budowę broni biologicznej w The Pirbright Institute, Wellcome Trust, AstraZeneca, Crown Agenci i Senior Executive Service (SES) ktorą nas zabiją.

Podsumowując, gdy idziemy do druku z tym postem, autor Biological Weapons Anti-Terrorism Act of 1989 (BWATA), profesor prawa międzynarodowego Francis A.Boyle wskazuje, że University of North Carolina był zaangażowany w wybuch koronawirusa w Chinach .

Fundacja Billa i Melindy Gatesów mocno finansuje zarówno The Pirbright Institute, jak i University of North Carolina.

WNIOSEK:
Dowody są przytłaczające, że Stowarzyszenie Pielgrzymów (które często nazywane jest Deep State, Senior Executive Service, Crown Agents, shadow government) manipuluje opinią publiczną, aby osiągnąć cele nowego porządku światowego.

Dowody są również przytłaczające, że strategia Stowarzyszenia Pielgrzymów, być może wymyślona dawno temu przez Henry'ego (Rothschilda) de Wormsa, 1. barona Pirbrighta, kradnie patenty i broni ich od około 1880 roku.

Kradzione patenty dotyczą szczepionek, technologii bezprzewodowej, komunikacji, komputerów, propagandy, kontroli umysłu i systemów edukacyjnych.

DEFUNDACJA, ROZBROJENIE, ODBUDOWAĆ KIEROWANĄ ZŁOTĄ ZASADĄ
Teraz, gdy działalność Stowarzyszenia Pielgrzymów staje się znana, my, obywatele świata, musimy zażądać odcięcia ich źródła pieniędzy, zmusić ich do wyrzucenia nieuczciwie zdobytego zysku swoim ofiarom i (ponownie) stworzyć rządy, które faktycznie podążają za Złota reguła - „czyń innym tak, jak chcesz, aby ci czynili” (Kapłańska 19:18, Ew. Mateusza 7:12, Łukasza 6:31).
prs
Powyzej jest proste tlumaczenie.

Link ze szczegolami po angielsku do oryginalu ponizej:

https://aim4truth.org/2020/02/28/coronavirus-qinetiq-and-the-rothschild-bombshell/
jas2
Z Covid 19 jest jak z zestrzeliwaniem satelitów. To demonstracja sił; Wy macie technologię tworzenia wirusów a my mamy technologię produkcji szczepionek.
itso_media_to_kibel
''Przypuszczalnie koniec starego ładu'' - nonsens

Powiązane: Podsumowania 2020, prognozy 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki