Przez osiem lat przekonywali Polaków, że kask to nie wstyd. Teraz, po zmianie przepisów, twórcy akcji „Lepiej w Kasku" powołali fundację i chcą kupować kaski dzieciom, których rodziców na nie nie stać. Do współpracy zapraszają firmy: jedne wpłacą, inne zbiorą razem z nimi wśród pracowników i klientów, a na koniec razem ogłoszą, ile kasków trafiło do dzieci. Bankier.pl jest patronem medialnym akcji.


Z poznańskiej agencji na całą Polskę
Historia zaczyna się w 2018 roku w poznańskiej agencji Good People. Jej zespół uznał, że o bezpieczeństwie na drodze mówi się w Polsce wyłącznie językiem strachu, a taki przekaz nie przekonuje nikogo, kto nie jest już przekonany. Postanowili odwrócić logikę: zamiast pokazywać konsekwencje, pokazywać ludzi, dla których założenie kasku jest równie oczywiste jak zapięcie pasów.
- Wymyśliliśmy to po godzinach i nikt nie zakładał, że skończy się fundacją - mówi Michał Seidel, twórca akcji.
Kampania oparła się na haśle #dajęprzykład. Zamiast pouczać, zachęcała do pokazywania własnych nawyków. Po ośmiu edycjach akcja dotarła, według danych organizatorów, do 14,6 mln odbiorców. Włączyły się w nią marki partnerskie oraz osoby znane z filmu i telewizji, m.in. Grażyna Wolszczak, Leszek Lichota, Beata Ścibakówna, Rafał Zawierucha i Misiek Koterski, publikując własne materiały. Kampania pojawiała się w ogólnopolskich mediach, w tym w „Faktach" TVN, TVN24 i TVP2.
Przepis, który zmienił zasady gry
3 czerwca 2026 roku weszły w życie przepisy nakładające obowiązek jazdy w kasku na osoby poniżej 16. roku życia, poruszające się rowerem, hulajnogą elektryczną i urządzeniami transportu osobistego. Dla twórców kampanii to był moment przełomowy, ale nie z powodów, których można by się spodziewać.
- Przepis zmienia prawo, ale nie zmienia tego, że nie każdą rodzinę na kask stać. Akcja społeczna mogła o tym mówić. Fundacja może kupić kaski i przekazać je dzieciom - tłumaczy Seidel.
Porządny kask dziecięcy to wydatek rzędu 80 - 120 zł. Dla rodziny z dwójką lub trójką dzieci, która przy okazji nowego roku szkolnego ponosi wiele innych kosztów, to kwota, która realnie waży w domowym budżecie. Obowiązek prawny nie zmienia zasobności portfela, a dziecko bez kasku po prostu przestaje jeździć albo jeździ nielegalnie.

Dlatego we wrześniu 2026 roku powstała Fundacja „Lepiej w Kasku" z siedzibą w Poznaniu. Jej pierwszym i najważniejszym projektem jest zbiórka na kaski dla dzieci z rodzin, dla których to istotny wydatek. Start zaplanowano na najbliższe tygodnie.
Dlaczego to temat dla firm, a nie tylko dla darczyńców
W ostatnich latach rower przestał być w polskim biznesie ciekawostką. Firmy budują parkingi rowerowe i prysznice, organizują wyzwania typu „rowerem do pracy", a menedżerowie coraz częściej pojawiają się w biurze w kasku zamiast w samochodzie. Rower wpisał się w raporty ESG, politykę wellbeing i cele redukcji śladu węglowego.
I właśnie tu koncept #dajęprzykład spotyka się z rzeczywistością korporacyjną. Dzieci nie uczą się z kampanii, tylko z obserwacji dorosłych. Menedżer, który jedzie do pracy w kasku, jest skuteczniejszym argumentem niż każdy spot.
- Zostaje to, co działało od początku. Dzieci uczą się z tego, co widzą wokół siebie, a widzą dorosłych. Najlepszy przykład to ten, który po prostu widać - podkreśla Seidel.
Dla firmy, która już promuje dojazdy rowerem, wspólne zbieranie na kaski dla dzieci nie jest więc kolejnym, przypadkowym celem charytatywnym. To domknięcie własnej opowieści: jeździmy rowerem, jeździmy w kaskach, a teraz robimy to możliwym dla dzieci, których rodziny nie mają na to środków.
Wspólnie ufundowaliśmy X kasków
Firma może po prostu wpłacić i sfinansować konkretną liczbę kasków. Częściej jednak sprawdza się coś innego: zbiórka w zespole, w której firma dokłada drugie tyle, firmowe wyzwanie rowerowe z kilometrami przeliczanymi na kaski albo zaproszenie do zbiórki własnych klientów i partnerów, zamiast kolejnych upominków. Fundacja przygotowuje materiały, firma dokłada dotarcie do swoich odbiorców.
Wszystkie te drogi kończą się tak samo: konkretną liczbą kasków, którą można ogłosić wspólnie. Taki komunikat brzmi inaczej niż informacja o przelewie, bo stoi za nim wynik i ludzie, którzy się do niego dołożyli. Kaski trafiają do dzieci we współpracy ze szkołami i organizacjami pracującymi z rodzinami potrzebującymi wsparcia.
Osiem lat i jeden temat
Historia „Lepiej w Kasku" jest o tyle nietypowa, że przez osiem lat nie zmieniła tematu ani tonu. W branży, w której kampanie społeczne rzadko przeżywają jedną edycję, konsekwencja okazała się ważniejsza od budżetu.
Fundacja ma siedzibę w Poznaniu, choć działa w całej Polsce. Szczegóły zbiórki: lepiejwkasku.eu.
































































