REKLAMA
FORUM FINANSÓW

„Obligacje wyceniły już negatywny scenariusz”. Co dalej z rynkiem długu i akcjami?

Tomasz Goss-Strzelecki2026-09-30 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2026-09-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polski rynek akcji wykazuje się wyjątkową siłą, jednak wysokie rentowności obligacji oraz napięcia geopolityczne każą zachować ostrożność – ocenia w rozmowie z Bankier.pl Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny Biura Maklerskiego PKO BP. Karty na rynkach jego zdaniem nadal będą rozdawać ropa naftowa oraz banki centralne.

„Obligacje wyceniły już negatywny scenariusz”. Co dalej z rynkiem długu i akcjami?
„Obligacje wyceniły już negatywny scenariusz”. Co dalej z rynkiem długu i akcjami?
fot. MOZCO Mateusz Szymanski / / Shutterstock

Kluczowym czynnikiem kształtującym obecnie rynki finansowe jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, która bezpośrednio przekłada się na ceny surowców energetycznych. To one determinują ścieżkę inflacji i oczekiwania wobec polityki monetarnej.

Ropa wskazuje drogę obligacjom i bankom centralnym

– Jeśli ktoś chce wiedzieć, co będzie się działo na rynku długu, musi odpowiedzieć sobie na pytanie o przyszłość notowań ropy naftowej. Gdy porównamy wykresy cen ropy i rentowności obligacji, widzimy w ostatnich miesiącach zależność niemal jeden do jednego – zauważa Emil Łobodziński.

W tym roku znacząco wzrosła rentowność obligacji – co oznacza spadek ich cen – na wszystkich najważniejszych rynkach i także w Polsce. Rentowność 10-letnich papierów USA sięgnęła 5,2%, poziomu najwyższego od dwóch dekad. W Polsce zbliżyła się do 6,5%. Tyle ostatnio obserwowano wiosną tego roku, a wcześniej ponad cztery lata temu.

Zdaniem eksperta PKO BP, przy scenariuszu braku eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie rentowności nie mają już dużej przestrzeni do wzrostu, a rynek długu zdążył wycenić najgorsze scenariusze. Zjawiska te nie pozostają jednak bez wpływu na giełdę, która na razie wykazuje nadzwyczajną siłę. Tegoroczny wzrost WIG20 przekracza już 30%.

Wysokie rentowności mogą zniechęcać do ryzyka

– Kondycja rynku długu zaczyna się już powoli przekładać na rynek akcji. Na razie polski parkiet radzi sobie bardzo dobrze na tle rynków zagranicznych, ale wysokie rentowności bezpiecznych instrumentów stają się powoli wyzwaniem. Stanowią coraz większą konkurencję dla stóp zwrotu z ryzykownych akcji – ostrzega Łobodziński.

Kolejnym globalnym znakiem zapytania pozostaje boom na sztuczną inteligencję. Potężne wydatki inwestycyjne spółek technologicznych wspierają obecnie giełdy, jednak rynek zacznie wkrótce weryfikować faktyczną rentowność tych projektów. Brak zadowalających zwrotów z inwestycji może zdaniem Emila Łobodzińskiego w kolejnych kwartałach wywołać presję na wysokie wyceny w tym sektorze.

Scammingout
Emil Łobodziński, doradca inwestycyjny Biura Maklerskiego PKO BP (Materiały prasowe)

Banki ciągną w górę WIG20, mniejsze spółki czekają na swój moment

Biorąc pod uwagę otoczenie makroekonomiczne, perspektywy dla polskiego rynku akcji pozostają bardzo dobre. Ja wylicza Emil Łobodziński, wspierają je również wysokie dywidendy ze spółek Skarbu Państwa, napływy kapitału zagranicznego i silne rewizje prognoz zysków firm z GPW, które sprawiają, że wyceny na krajowym parkiecie – mimo że indeksy są na szczytach – nie są jego zdaniem wygórowane.

W WIG20 dominują banki. – Przyjmując scenariusz bazowy, w którym stopy procentowe pozostają na niezmienionym poziomie lub ewentualnie nieznacznie rosną, będziemy mieć do czynienia z bardzo dobrym otoczeniem dla banków. Widać to zresztą w ich wynikach finansowych – ocenia analityk PKO BP.

Jego zdaniem oprócz banków dobrze rokuje również branża rafineryjna, która korzysta na wysokich marżach przerobowych. Warto przyglądać się jego zdaniem również branży deweloperskiej. Wśród spółek konsumenckich i przemysłowych ekspert zaleca selekcję konkretnych podmiotów i unikanie inwestowania w całą branżę. Na drugim biegunie znajduje się z kolei m.in. sektor gamingowy, który od dłuższego czasu pozostaje poza głównym obszarem zainteresowań inwestorów.

Na GPW zauważalny jest duży rozdźwięk między świetnie radzącymi sobie indeksami WIG20 i mWIG40 a pozostającym w tyle sWIG80, grupującym mniejsze spółki. Łobodziński tłumaczy to strukturą samych wskaźników oraz przepływami kapitału.

– Zagraniczny kapitał płynie przede wszystkim do największych spółek z WIG20 i mWIG40. Z kolei w sWIG80 mamy dużo spółek przemysłowych, a przemysł przez ostatnie lata mocno niedomagał. Dodatkowo do tej pory brakowało nam napływu kapitału lokalnego. Dopiero od kilku miesięcy widzimy napływy do krajowych funduszy akcji, dlatego sWIG80 dopiero teraz zyskuje większą szansę na poprawę notowań – tłumaczy ekspert.

Pachnie korektą w najbliższych miesiącach?

Choć w długim terminie fundamenty sprzyjają utrzymaniu hossy, w perspektywie najbliższych miesięcy Emil Łobodziński nie wyklucza korekty na GPW. Wynika to z nakładających się na siebie czynników cyklicznych – historycznie trudnego przełomu września i października, zbliżających się wyborów w USA oraz cyklu podwyżek stóp przez Fed.

– Jesteśmy w okresie cyklicznie słabszym. Historycznie, w perspektywie trzech, czterech miesięcy od podwyżki stóp przez Fed jej wpływ na giełdę bywał raczej negatywny. To nie oznacza oczywiście, że rynek ma nagle spaść o 20 procent, ale zatrzymanie wzrostów i wejście w trend boczny lub lekką korektę wcale nie byłoby po ostatnich zwyżkach niczym nadzwyczajnym – prognozuje doradca inwestycyjne BM PKO BP.

OKI i zmiana podejścia Polaków szansą dla GPW

W dłuższej perspektywie wsparciem dla GPW powinien być kapitał polskich gospodarstw domowych. Emil Łobodziński dostrzega przy tym istotną zmianę w naszym podejściu.

– Społeczeństwo po raz pierwszy od transformacji zgromadziło na tyle dużo kapitału, że ludzie są w stanie podjąć to ryzyko i wejść na rynek kapitałowy, odchodząc od tradycyjnej lokaty. Konkurencją dla giełdy przez ostatnie lata był rynek nieruchomości, który jednak się zatrzymał i na którym nie jest już tak łatwo zarobić. To świetny moment na zmianę, zwłaszcza że pod względem udziału oszczędności w aktywach finansowych znajdujemy się w europejskim ogonie – ocenia.

W transferze tego kapitału na giełdę mają pomóc planowane osobiste konta inwestycyjne (OKI). Przedstawiciel PKO BP nie ma wątpliwości, że rozwiązanie wzorowane na sprawdzonym modelu szwedzkim to krok w bardzo dobrą stronę.

– Choć jesteśmy społeczeństwem dość konserwatywnym i napływ środków może zająć trochę czasu, to OKI dają rewelacyjne możliwości. Przede wszystkim oferują pełną swobodę wpłat i wypłat, czego brakuje na przykład przy IKZE. Właśnie dzięki tej elastyczności osobiste konta inwestycyjne mają szansę stać się niedługo rozwiązaniem pierwszego wyboru nie tylko dla obecnych graczy, ale też dla zupełnie nowych inwestorów detalicznych – podsumowuje Emil Łobodziński.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
100 mln zł od PFR dla rodzinnej firmy. Najpierw wzrost eksportu, potem fabryka w USA
Tomasz Goss-Strzelecki
Tomasz Goss-Strzelecki
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Od stycznia 2025 r. zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Wcześniej przez ponad dwie dekady związany z Gazetą Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, gdzie przeszedł ścieżkę od dziennikarza w dziale zagranicznym do stanowiska zastępcy redaktora naczelnego, odpowiedzialnego m.in. za sekcję finansowo-gospodarczą oraz treści na portalu parkiet.com. Posiada licencję maklera papierów wartościowych.

Tematy
MG ZS Hybrid+ z pakietem korzyści do 15 600 zł. Sprawdź!
MG ZS Hybrid+ z pakietem korzyści do 15 600 zł. Sprawdź!

Komentarze (4)

dodaj komentarz
sterl
W najnowszej aktualizacji analitycy zauważyli, że chiński import złota przekroczył już w 2026 roku limit z 2025 roku. „Chiny zaimportowały 142 tony złota w sierpniu, co oznacza, że ​​import w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku wyniósł 1141 ton, o 72% więcej niż 663 tony importowane w tym samym okresie ubiegłego roku i więcej niż W najnowszej aktualizacji analitycy zauważyli, że chiński import złota przekroczył już w 2026 roku limit z 2025 roku. „Chiny zaimportowały 142 tony złota w sierpniu, co oznacza, że ​​import w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy roku wyniósł 1141 ton, o 72% więcej niż 663 tony importowane w tym samym okresie ubiegłego roku i więcej niż 940 ton importowanych w całym 2025 roku” – napisali. „Silny napływ złota nastąpił pomimo historycznie wysokich cen złota i odzwierciedla utrzymujący się popyt inwestycyjny, podczas gdy chiński popyt na biżuterię pozostaje stosunkowo słaby. Ten niemonetarny import jest niezależny od zakupów Ludowego Banku Chin, który w sierpniu dodał kolejne 20 ton do swoich oficjalnych rezerw”.
sterl
Z całą pewnością w Chinach jest już co najmniej 40000 ton czystego prawdziwego złota.. a nie papierów.
ameba1
Trochę mnie bawi ta narracja. Nieruchomości już niby nie takie dobre, lokaty też nie, za to giełda super, banki super, WIG20 po dużych wzrostach dalej „niedrogi”, a na koniec jeszcze OKI jako rewelacyjne rozwiązanie dla zwykłego Kowalskiego ;)

Może warto zadać prostsze pytanie: skoro kapitał detaliczny ma szerokim strumieniem
Trochę mnie bawi ta narracja. Nieruchomości już niby nie takie dobre, lokaty też nie, za to giełda super, banki super, WIG20 po dużych wzrostach dalej „niedrogi”, a na koniec jeszcze OKI jako rewelacyjne rozwiązanie dla zwykłego Kowalskiego ;)

Może warto zadać prostsze pytanie: skoro kapitał detaliczny ma szerokim strumieniem wejść na GPW, to kto będzie mu te akcje sprzedawał i po jakich cenach? Bo zawsze jak zaczyna się masowe zachęcanie ludzi, że „teraz trzeba inwestować”, to dobrze wiedzieć kto siedzi po drugiej stronie transakcji.

Do tego ciekawa logika: rynek nieruchomości się zatrzymał, więc przenośmy kasę na giełdę, ale jednocześnie największą siłą WIG20 są banki, które przecież są mocno powiązane z kredytami hipotecznymi i deweloperką. Oczywiście banki zarabiają też na wysokich stopach, ale artykuł pokazuje praktycznie same plusy i mało ryzyk.

Nie twierdzę że OKI jest złe. Tylko przydałoby się trochę mniej marketingu, a więcej odpowiedzi na pytanie komu dokładnie ma służyć ten napływ nowych pieniędzy na rynek. Bo „Polacy mają dużo oszczędności, więc fajnie byłoby żeby weszli na giełdę” brzmi dobrze, ale jednak aż się prosi dopisać: po jakich wycenach i kto na tym skorzysta pierwszy.
tomitomi
tego gościa w szynelu i z długimi pejsami nie przeskoczysz !!! - więc nie zadawaj naiwnych pytań - wyciągając płytkie wnioski !!!
;-((

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki