REKLAMA
WEŹ UDZIAŁ

Rentowności pną się w górę. Ale Wall Street nie reaguje

2026-09-24 22:05
publikacja
2026-09-24 22:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Za nami kolejny dzień silnej przeceny długu skarbowego i nowych wieloletnich szczytów rentowności. Jednak tym razem sytuacja na rynku długu nie miała większego przełożenia na amerykański rynek akcji, gdzie główne indeksy pozostały niewzruszone.

Rentowności pną się w górę. Ale Wall Street nie reaguje
Rentowności pną się w górę. Ale Wall Street nie reaguje
fot. Vlyaks / / Shutterstock

Nie widać końca globalnej przeceny długu suwerennego. Podobnie jak w środę, także w czwartek pod presją znalazły się długoterminowe obligacje teoretycznie najbardziej wiarygodnych emitentów na planecie. Rentowność 10-letnich obligacji rządu USA wzrosła o 7 pb. i sięgnęła niemal 5,20%. Czyli najwyższego poziomu od wybuchu kryzysu finansowego w 2007 roku. 30-letnie Treasuries oferują już prawie 5,48% dochodowości w terminie do wykupu –a więc najwięcej od 2004 roku!

To samo dzieje się z długoterminowymi obligacjami japońskimi, niemieckimi, francuskimi czy brytyjskimi. Wszędzie tam rentowności papierów 10-letnich i „dłuższych” notują poziomy niewidziane od lat bądź dekad. Ekonomiści są podzieleni względem tego, czy to tylko powrót do normalności (tj. czasów gdy rządowy dług płacił te 5-7% rocznie), czy też objaw kryzysu długu publicznego i utraty wiary inwestorów w zdolność do obsługi monstrualnych długów publicznych.

- Obserwujemy przeszacowanie kilku rzeczy. Gospodarka USA pozostaje odporna, a to sygnał, by iść w kierunku bardziej ryzykownych aktywów. Wzrost gospodarczy koincydujący z tak wysokimi deficytami – i to nie tylko w USA, ale na wszystkich rynkach rozwiniętych – powoduje cięższe spojrzenie na finanse publiczne. O tym mówimy od dekady, ale teraz się pogorszyło – powiedział Reutersowi Zachary Griffiths z CreditSights.

Scammingout

Wyższe rentowności obligacji to w teorii finansów wyższa stopa „wolna od ryzyka”. Albo inaczej mówiąc: koszt alternatywny dla trzymania bardziej ryzykownych aktywów, takich jak obligacje korporacyjne, instrumenty udziałowe czy nieruchomości. Im wyższa jest stopa dyskontowa, tym niższa (ceteris paribus) jest modelowa wycena notowanych na giełdzie biznesów. A zwłaszcza tych, po których inwestorzy spodziewają się silnego wzrostu zysków w odległej perspektywie.

Tyle tylko, że na rynku rzadko kiedy cokolwiek dzieje się ceteris paribus (czyli przy pozostałych czynnikach bez zmian). Inwestorzy z rynków akcji widzą teraz galopujące zyski spółek, coraz lepszą koniunkturę gospodarczą oraz popychający w górę produktywność boom na generatywną AI.

Być może dlatego Wall Street jak na razie pozostaje niewzruszona na poczynania rynków długu. W czwartek główne nowojorskie idneksy pozostały prawie bez zmian, utrzymując się tuż poniżej rekordów wszech czasów i zarazem szczytów trwającej od niemal 4 lat hossy.

Dow Jones oddał 0,31% i zatrzymał się na poziomie 51 349,89 pkt. Indeks S&P500 oddał symboliczne 0,02% i przyjął wartość 7 704,23 pkt. Nasdaq Composite umocnił się homeopatycznie o 0,01% i zakończył dzień na wysokości 26 939,37 pkt.

Inwestorzy wsłuchiwali się też w sygnały i aluzje wysyłane przez przywódców ChRL i USA, którzy w czwartek spotkali się w Waszyngtonie. - Współpraca między Chinami i USA jest niezbędna do rozwiązywania globalnych wyzwań, a oba mocarstwa mogą przezwyciężyć pułapkę Tukidydesa — oświadczył w czwartek chiński przywódca Xi Jinping. Takie słowa mogły spodobać się ludziom z pieniędzmi, którzy raczej nie chcieliby militarnej czy ekonomicznej konfrontacji dwóch największych gospodarek świata.

KK

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki