REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ZBP: Banki mogą dopłacać, gdy rata przewalutowanego kredytu przekroczy 70 proc. dochodu

2016-05-31 11:52
publikacja
2016-05-31 11:52
Dodaj Bankier.pl w Google

[Aktualizacja 15:50] Przewalutowanie kredytów walutowych po kursie bieżącym i dopłaty dla tych, u których rata kredytu po przewalutowaniu przekroczy 70 proc. dochodów - zakłada propozycja rozwiązania kredytów walutowych, przedstawiona we wtorek przez Związek Banków Polskich.

fot. photo4dreams / / YAY Foto

Według prezesa ZBP Krzysztofa Pietraszkiewicza propozycja zapewni pomoc dla rodzin najsłabszych ekonomicznie, a zarazem umożliwi zachowanie bezpieczeństwa depozytów zgromadzonych w bankach, utrzymanie stabilnego poziomu kredytowania gospodarki i utrzymanie poziomu wpływu do budżetu.

"To propozycja ważna i z jej wprowadzaniem nie należałoby zwlekać" - mówił Pietraszkiewicz.

Dochód kredytobiorców ustalany byłby na podstawie PIT. Warunkiem uczestnictwa w programie jest także brak opóźnień w spłacie kredytu. Programem objęte mogą być tylko kredyty zaciągnięte na kupno mieszkania o powierzchni nie większej niż 75 m kw., a w przypadku domu o powierzchni nie większej niż 150 m kw, a także tych, którzy nie mają opóźnień w spłacie kredytu.

Propozycja zakłada też, że przewalutowanie odbyłoby się po kursie z dnia umowy przewalutowania. Marża byłaby zachowana. Rata kredytu po przewalutowaniu nie mogłaby nigdy przekraczać 70 proc. dochodów kredytobiorcy. Jeśli by przekraczała, bank dopłacałby do rat.

Wakacje na giełdzie

"Banki nie uchylają się od problemu kredytów frankowych" - powiedział Pietraszkiewicz.

"Przygotowaliśmy rozwiązanie, które jest rozwiązaniem realnym i dotyczy kredytobiorców w najgorszej sytuacji ekonomicznej" - dodał.

Zaznaczył, że bankowcy w wypracowaniu ostatecznych rozwiązań będą współpracować z przedstawicielami władz, ale takich rozwiązań, które "nie zdestabilizują polskiego finansowego".

Koszt przewalutowania kredytów CHF według nowej propozycji banków wyniesie 1,6-2,7 mld zł

Związek Banków Polskich szacuje, że koszt przewalutowania kredytów mieszkaniowych według nowej propozycji sektora bankowego wyniesie od 1,6 mld zł do 2,7 mld zł, przy założeniu, że wszystkie uprawnione osoby skorzystają z programu - poinformował we wtorek ZBP.

"Jesteśmy zainteresowani wypracowaniem rozwiązań z przedstawicielami władz, rozwiązań szczególnie ukierunkowanych na rodziny najsłabszych ekonomicznie i to takich, które nie będą zagrażały stabilności sektora finansowego" - powiedział Pietraszkiewicz.

Oferta zakłada przewalutowanie kredytu CHF na PLN po kursie spot z daty akceptacji oferty przez kredytobiorcę oraz zamiany oprocentowania na WIBOR plus marża. Poziom marży ma nie być zmieniany.

Oferta byłaby przez bank składana kredytobiorcy jednorazowo. Termin spłaty kredytu może być maksymalnie wydłużony o 5 lat. Jeśli po wydłużeniu okresu wskaźnik DtI nadal przekracza 70 proc., pozostałą różnicę pokrywa bank. Koszt dla banków ograniczenia poziomu DtI do poziomu 70 proc. wynieść ma w skali całego sektora od 1,6 mld zł do 2,7 mld zł.

Oferta dla kredytobiorców obowiązywałaby np. do końca roku, choć według Pietraszkiewicza preferowany okres to maj-listopad. "To propozycja ważna i z jej wprowadzaniem nie należałoby zwlekać" - ocenił prezes ZBP.

ZBP podał, ze program wymagać będzie wsparcia NBP w zakresie minimalizacji potencjalnych negatywnych skutków przewalutowania na stabilność rynku walutowego. Koszt programu dopłat stanowić ma koszt uzyskania przychodu dla banków.

Szef ZBP przypomniał, że od "czarnego czwartku" i gwałtownego wzrostu kursu franka 15 stycznia 2015 roku sektor bankowy przedstawił posiadaczom walutowych kredytów hipotecznych szereg propozycji.

Pierwszą był tzw. "sześciopak", zakładający ujemną stawkę LIBOR, zmniejszenie spreadu walutowego, wydłużenie na wniosek klienta okresu spłaty rat, albo nawet ich zawieszenie, umożliwienie bezprowizyjnego przewalutowania po średnim kursie NBP, uelastycznienie zasad restrukturyzacji kredytów dla zamieszkujących kredytowane nieruchomości.

Potem, jak dodał, była jeszcze obowiązująca od jesieni ub. roku ustawa o funduszu wsparcia kredytów hipotecznych. O ile pierwsza propozycja wiązała się z kosztem dla sektora bankowego w granicach 1 mld zł rocznie, o tyle druga to ok. 600 mln zł.

Pietraszkiewicz wspomniał, że wielu kredytobiorców walutowych otrzymywało propozycję przewalutowania jeszcze przed 15 stycznia 2015 r., gdy kurs franka rósł, ale wielu świadomie z tego nie skorzystało, licząc na obniżkę kursu.

Przywołał też badania opinii publicznej z marca i kwietnia br., zgodnie z którymi, niezależnie od ośrodka, odsetek przeciwnych udzielaniu pomocy frankowiczom zdecydowanie przewyższa odsetek zwolenników takiej pomocy (TNS Polska - 47 proc. na "nie", 38 proc. na "tak", CBOS - 54 proc. na "nie", 36 proc. na "tak").

Pietraszkiewicz pytany, czy koncepcja to ostateczne stanowisko banków, podkreślił, że jest ona "pokazaniem możliwości sektora bankowego". Program, jak zaznaczył prezes ZBP, "zyskał akceptację 10 wiodących banków".

"Zdaję sobie sprawę, że jest grupa osób, która chciałaby rozwiązań maksymalnych, ekstremalnych, ale na to nie ma ani środków finansowych, ani nie ma przyzwolenia społecznego, nie możemy też destabilizować finansów państwa" - przekonywał Pietraszkiewicz.

"Najlepszym rozwiązaniem było to, co proponowaliśmy w 2005 roku - wprowadzenie zakazu. Wtedy nie byłoby problemu, ale nie byłoby też iluśset tysięcy mieszkań" - powiedział prezes ZBP.

Jak zaznaczył, bankowcy w wypracowaniu ostatecznych rozwiązań będą współpracować z przedstawicielami władz, ale dotyczy to rozwiązań, które "nie zdestabilizują polskiego rynku finansowego". Pytany, czy będą prowadzone konsultacje z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta przyznał, że są one zaplanowane "w ciągu tygodnia, dziesięciu dni".

"Ta propozycja jest próbą znalezienia pewnego porozumienia, polegającego na tym, że przy ograniczonych możliwościach i różnych ryzykach, zdecydowanie się na pomoc osobom najbardziej potrzebującym jest najwłaściwszym podejściem" - komentował.

Sekretarz stowarzyszenia kredytobiorców Stop Bankowemu Bezprawiu: Nie traktujemy tej propozycji poważnie

Sekretarz stowarzyszenia kredytobiorców Stop Bankowemu Bezprawiu Mariusz Zając krytycznie odniósł się do pomysłów ZPB. "My absolutnie nie traktujemy poważnie tej propozycji" - powiedział PAP. Jak dodał, banki w tej chwili żądają, aby im dopłacano do kredytów, na których - według niego - "zarobiły najwięcej w całej Europie". "Ta pazerność przeraża i pokazuje bezradność tej lobbującej organizacji, jaką jest Związek Banków Polskich" - podkreślił Zając.

Podczas konferencji ZBP przedstawiono też raport AMRON-SARFiN o kredytach mieszkaniowych. Według raportu w I kwartale 2016 r. ogólna kwota zadłużenia z tytułu kredytów mieszkaniowych wynosiła 374,553 mld zł (wzrost w stosunku do IV kwartału 2015 o 0,13 proc.) i było 2,014 mln czynnych umów kredytowych (wzrost o 0,98 proc.).

Z raportu wynika także, że 40 proc. kredytów mieszkaniowych zaciąganych jest w Warszawie, a 65,25 proc. stanowią kredyty zaciągnięte na okres od 25 do 35 lat.

Sprawą kredytów frankowych obok ZBP zajmuje się również Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy.

W poniedziałek szef prezydenckiego Biura Prasowego Marek Magierowski poinformował, że na 7 czerwca zaplanowano ostatnie spotkanie zespołu ekspertów pracujących nad zmianami w prezydenckim projekcie tzw. ustawy frankowej; następnie zespół przedstawi Kancelarii Prezydenta efekty swych prac.

W połowie stycznia prezydencki projekt ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki" został wysłany do Komisji Nadzoru Finansowego.

W opinii z połowy marca KNF oceniła, że skutki finansowe prezydenckiego projektu mogą "nie tylko zachwiać stabilnością poszczególnych banków, ale również prowadzić do utraty zaufania do systemu bankowego, a w skrajnym scenariuszu spowodować kryzys finansowy". Po tej opinii KNF podjęto w Kancelarii Prezydenta dalsze prace nad projektem - prowadzi je powołany 8 kwietnia specjalny zespół ekspertów.

Prezydencki projekt, który był zapowiadany w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy, przewiduje przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote po "sprawiedliwym" kursie. Zakłada też trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu. Projekt ma obejmować tych kredytobiorców, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Wyklucza wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.(PAP)

pś/ kfk/ jzi/ par/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dziesięć spółek z GPW w portfelu na sierpień 2026 r.
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~po_prostu_glupie
Rzeczywiscie ZBP na nas - czytelnikow -za idiotów ( to kategoria medyczna, nie epitet) . Jak taki frankowicz ma płacić przez cale zycie 70% swoich dochodów do Banku to za co ma żyć przez te 30 lat - za te 30% pensji ? to by musiało byc 30% bardzo dużego dochodu zatem nie jest to pomoc dla najsłabszych a dla najbogatszych frankowiczów Rzeczywiscie ZBP na nas - czytelnikow -za idiotów ( to kategoria medyczna, nie epitet) . Jak taki frankowicz ma płacić przez cale zycie 70% swoich dochodów do Banku to za co ma żyć przez te 30 lat - za te 30% pensji ? to by musiało byc 30% bardzo dużego dochodu zatem nie jest to pomoc dla najsłabszych a dla najbogatszych frankowiczów , Poza tym to jeszcze silniejsza niewola niż to co mamy dziś bo zawsze mozna liczyc na to że kiedys kurs spadnie .
Kolejny bubel kogoś kto sam nie robi zakupów dla domu ani nie płaci rachunków .
~malma
ta propozycja to jakiś żart ,kpiący z kredytobiorców, robiących głupków z wszystkich, a mówiący o banksterach o ich bezwzględności i pazerności ,przewalutowanie po obecnym kursie mamy w umowach, każdy może z niego skorzystać i od razu da im zarobić z kredytu na 200 tyś - oddać im 500 tyś po 9 latach spłaty w takim kraju chcemy żyć ?
~zdzisław
Pietrasz,.... czy jak ci tam ...jesteś starym, hhhhh

Tylko powiedz po co ci więcej kasy za te ściemy

szkoda, że nikt nie wymyślił warunku, że rata ma być większa niż 300 % dochodu...

a jak się do tego ma to że UOKIK dawno orzekł, że zapisy w umowach są NIELEGALNE

więc nie mówmy o "pomocy" państwa,
Pietrasz,.... czy jak ci tam ...jesteś starym, hhhhh

Tylko powiedz po co ci więcej kasy za te ściemy

szkoda, że nikt nie wymyślił warunku, że rata ma być większa niż 300 % dochodu...

a jak się do tego ma to że UOKIK dawno orzekł, że zapisy w umowach są NIELEGALNE

więc nie mówmy o "pomocy" państwa, tylko o tym, że PAŃSTWO POLSKIE BOI SIĘ BANKÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111
~marcin
"Pan" Pietraszkiewcz juz dawno stracil kontakt z rzeczywistoscia. Moze to wiek a Moze cos gorszego. Te kretynskie "propozycje" pokazuja tylko za jakich idiotow uwazaja swoch klientow bankowcy.
~milo
Miałbym jeszcze do Pana Pietraszkiewicza pytanie: czy banki są przygotowane na ewentualność masowych przegranych w sądach i "zamianę" kredytów na złotowe oprocentowane marża + LIBOR. Oczywiście linia orzecznicza jeszcze się nie ukształtowała, ale zagrożenie dla banków jest bardzo realne. Czy proponowane przez banki rozwiązanie Miałbym jeszcze do Pana Pietraszkiewicza pytanie: czy banki są przygotowane na ewentualność masowych przegranych w sądach i "zamianę" kredytów na złotowe oprocentowane marża + LIBOR. Oczywiście linia orzecznicza jeszcze się nie ukształtowała, ale zagrożenie dla banków jest bardzo realne. Czy proponowane przez banki rozwiązanie nie zachęca aby do poczynienia przez frankowiczów kroków radykalnych i kierowania spraw do sądów?
~gil
I znowu przekłamanie.
Co prawda z tego badania wynika, że cyt.: odsetek przeciwnych udzielaniu pomocy frankowiczom zdecydowanie przewyższa odsetek zwolenników takiej pomocy (TNS Polska - 47 proc. na "nie", 38 proc. na "tak", CBOS - 54 proc. na "nie", 36 proc. na "tak").
Ale umknęło Panu
I znowu przekłamanie.
Co prawda z tego badania wynika, że cyt.: odsetek przeciwnych udzielaniu pomocy frankowiczom zdecydowanie przewyższa odsetek zwolenników takiej pomocy (TNS Polska - 47 proc. na "nie", 38 proc. na "tak", CBOS - 54 proc. na "nie", 36 proc. na "tak").
Ale umknęło Panu Pietraszkiewiczowi coś znacznie ważniejszego:CBOS pytał też o to, kto powinien ponosić koszty związane ze zwiększeniem zadłużenia frankowiczów, wynikające ze wzrostu wartości franka wobec złotówki. Ankietowani najczęściej odpowiadali, że kredytobiorcy, którzy zaciągnęli takie kredyty (56 proc.). Niewiele mniejsza grupa badanych (48 proc.) uważa, że powinny je ponosić banki, a relatywnie niewielu – co siódmy (14 proc.), że państwo.
~Pshemo
ZBP wypuścił wydmuszkę, EY zainkasował fakturkę za 2 weekendy pracy 2 stażystów.
Tani koszt PRu dla banków. Nikt nie może teraz powiedzieć, że banki nic nie robią w kontekście kredytów frankowych :)
~autor
Najpierw banki twierdzą, że kredyty walutowe były zgodne z prawem i nie mając sobie nic do zarzucenia opracowują taki projekt. Śmieszna propozycja ale najważniejszy fakt jest taki, że banki przyznają tym samym, że to nie kredyty walutowe tylko umowy niezgodne z prawem.
~a_będzie_TAK
Skąd rząd PISu weźmie pieniądze na przewalutowania ?
Uspołecznienie kredytów frankowych ?

Czy zamierzacie podnieść VAT do 25 % od 2017r. ?

Czy, NBP wypłaci bankom odszkodowania (UGODA), a wzrost VATu wypełni ubytki w NBP ?

Frankowicze to tylko 3% populacji, a gdzie reszta populacji Polaków !!!

Prezydent
Skąd rząd PISu weźmie pieniądze na przewalutowania ?
Uspołecznienie kredytów frankowych ?

Czy zamierzacie podnieść VAT do 25 % od 2017r. ?

Czy, NBP wypłaci bankom odszkodowania (UGODA), a wzrost VATu wypełni ubytki w NBP ?

Frankowicze to tylko 3% populacji, a gdzie reszta populacji Polaków !!!

Prezydent nie jest stroną sprawy !!!!

Prezydent powiedział o przewalutowaniu i to zrobi !!!

a do tego potrzebna jest UGODA frankowiczów z bankami !!!, a nie procesy międzynarodowe kosztem KOWALSKIEGO, której koszty szacowane są na 15-25 mld EURO i są to tylko koszty bezpośrednie !!!

pozdrawiam trzeźwo myślących
______________________________________________________________________

Obran zawarł z bankami UGODĘ. Kosztem 9 mld EURO środków publicznych !

97% Obywateli Polski zrozumie, że frankowicze nie mogą żądać, aby reszta obywateli spłacała ich kredyt. Orban podniósł VAT o 2 pkt % z tego powodu.

Klopoty ze splatą ma ok 4% frankowiczów, co daje ok. co 1000y obywatel Polski.
Ściślej takich kredytów jest ok. 30.000. zakładając nawet pomoc w wys. 100 CHF/mieś na kredyt,daje to wartość 3 mln CHF/mieś, 36 mln CHF/rocznie !!!

Orban pożyczył z banku centralnego 9 mld EURO i wypłacił odszkodowania bankom..

Zwrot pożyczki nastąpił przez podwyższenie VATu do 27%.
~goscv
ja ten komentarz czytałam w formie identycznej kilkakrotnie na innych stronach- troll bankowy dobrze pracuje kopiuj wklej

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki