Premier Francji Sebastien Lecornu poprosił ministrów, aby ci przedłużyli do 31 grudnia pakiet pomocowy dla sektorów dotkniętych wysokimi cenami paliw - przekazała w środę agencja AFP, powołując się na otoczenie premiera. Tym programem pomocowym objęci są m.in. rolnicy i rybacy.


Wsparcie dla przedsiębiorstw, realizujących m.in. prace infrastrukturalne i potrzebujących paliwa do np. maszyn budowlanych, zostanie utrzymane na poziomie 20 centów za litr paliwa, a rolnicy dalej będą dostawać pomoc wynoszącą 15 centów za litr. Dopłata na paliwo dla rybaków zwiększy się z 25 do 35 centów za litr paliwa.
AFP zauważyła, że ostatnie podwyżki cen paliw sprowokowały apele do protestów na wzór tych, które ogarnęły Francję na przełomie 2018 i 2019 roku. Symbolem tych demonstracji stały się żółte kamizelki, które nosili ich uczestnicy. Wówczas jedną z przyczyn wyjścia ludzi na ulicę były wysokie ceny paliw i zapowiedź rządu dotycząca podwyższenia podatku na produkty energetyczne (TICPE).
Rzeczniczka rządu Maud Bregon zadeklarowała po środowej Radzie Ministrów, że „rząd nie zamyka drzwi dla nowych programów wsparcia, ponieważ obecna sytuacja staje się coraz trudniejsza”. Program wspierający sektory gospodarki w obliczu wysokich cen paliw wprowadzono w marcu 2022 roku.
AFP zwróciła uwagę, że rządowe wsparcie finansowe, pomagające zmniejszyć negatywny wpływ wzrostu cen paliw na gospodarkę, utrudnia trwające prace nad budżetem na przyszły rok. Francja mierzy się z bardzo dużym deficytem i niepokojąco wysokim oprocentowaniem długu.

Jednocześnie we Francji trwa już kampania wyborcza, którą w maju 2027 roku zwieńczą wybory prezydenckie, w których Francuzi wybiorą następcę Emmanuela Macrona. Kwestie związane ze złym stanem francuskiej gospodarki są jednym z głównych tematów kampanii.
W środę ukazał się sondaż zrealizowany przez firmę Elabe na zamówienie stacji BFMTV, z którego wynika, że siedem na dziesięciu Francuzów spodziewa się, że ich siła nabywcza się zmniejszy. Ponadto w tym samym badaniu 36 proc. pytanych deklaruje, że to skrajnie prawicowa kandydatka Marine Le Pen będzie w stanie zaradzić ich problemom finansowym. Na drugiej i trzeciej pozycji jest prawicowy Bruno Retailleau (23 proc.) i wywodzący się z centrum Edouard Phillipe (22 proc.).(PAP)
awm/ kj/

































































