Dwa dni wolne za pracę, które następują tuż po sobie - takie rozwiązanie proponuje jeden ze związków zawodowych w zamian za otwarcie sklepów w niedzielę. Petycja, która wpłynęła Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na nowo otwiera puszkę Pandory z napisem "praca w niedziele". Przypomnijmy, że ograniczenia obowiązują już osiem lat.


Petycja, która wpłynęła do resortu, zakłada dwa dni wolnego za pracę w weekendy lub w cyklu zmianowym z zastrzeżeniem, że mają one następować bezpośrednio po sobie.
W ten sposób pracownik otrzyma minimum 48 godzin wolnego plus 11 godzin odpoczynku dobowego, co łącznie da 59 godzin na regenerację. W konsekwencji osoby, które zdecydują się na pracę w niedzielę, będą mogły odebrać wolne np. od poniedziałku do środy czy od środy do piątku.
Autorem pomysłu jest pracownik sektora logistyczno-handlowego, który chce zachować anonimowość. Ministerstwo ma czas do 5 grudnia, by odnieść się do tych propozycji.
Związkowa Alternatywa chce ponad 600 zł za jeden dzień pracy
Z kolei Związkowa Alternatywa, w kontrze do NSZZ "Solidarność", domaga się całkowitego zniesienia ograniczeń dotyczących handlu w niedzielę. Argumentują, że zakaz to w praktyce fikcja, a cierpią na nim zarówno sprzedawcy, jak i konsumenci. Dlaczego? Otóż w niedziele pozostają zamknięte największe sklepy, w których - zdaniem związkowców - najrzadziej łamane są prawa pracownicze. Zakupy można zrobić w mniejszych sklepach, w których ceny są wyższe, a właściciele mają zatrudniać na umowach śmieciowych.

Związkowa Alternatywa proponuje całkowite zniesienie handlu, ale zwiększenie pensji dla tych, którzy zdecydują się na pracę w niedzielę. Stawka ma być 2,5 razy wyższa niż za dni robocze.
Minimalna płaca godzinowa za pracę w niedziele wynosiłaby 78,50 zł (2,5 razy 31,40 zł), a minimalna płaca za ośmiogodzinny dzień pracy w niedziele wynosiłaby aż 628 zł - informują związkowcy.
Powraca spór o handel w niedziele
Co na to sami Polacy? Z sondazy wynika, że około 40 proc. popiera powrót do pełnych niedziel handlowych, kolejne - 40 proc. - jest przeciwna, a reszta - nie ma zdania w tej sprawie.
„Solidarność” zbiera paragony ze sklepów otwartych w niedziele. Chce zawiadomić prokuraturę
NSZZ „Solidarność” zaapelował do klientów o przesyłanie paragonów ze sklepów otwartych w niedziele objęte zakazem handlu. Związek chce zgromadzić dowody naruszania przepisów i złożyć wniosek do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań wobec sieci handlowych.
opr. aw





























































