Tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeśli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy – wskazał Sąd Rejonowy Katowice-Wschód, który w miniony piątek nie uwzględnił wniosku prokuratury o aresztowanie posła Wojciecha Króla.


U podstaw takiej decyzji legła zasada adekwatności i proporcjonalności – poinformowano PAP w sądzie.
W piątek wieczorem Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku Prokuratury Europejskiej o aresztowanie posła Króla, który wcześniej tego dnia usłyszał dwa kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym.
Wiceprezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach sędzia Krzysztof Kwiatkowski w odpowiedzi na pytanie PAP napisał w poniedziałek, że jedną z podstaw nieuwzględnienia wniosku o aresztowanie była przesłanka określona w art. 257 par. 1 Kodeksu postępowania karnego.
„Przepis ten określa tzw. zasadę proporcjonalności/adekwatności. Zgodnie z nim, tymczasowego aresztowania nie stosuje się, jeśli wystarczający jest inny środek zapobiegawczy” - wskazał wiceprezes.

Jak wynika z komunikatu sądu, ze względu na późną porę zakończenia piątkowego posiedzenia uzasadnienie decyzji sądu zostało odroczone na siedem dni. Oznacza to, że prokuratura dopiero po doręczeniu uzasadnienia będzie mogła złożyć ewentualne zażalenie.
Poseł Król usłyszał w sumie cztery zarzuty. Dwa pierwsze zostały przedstawione mu kilka tygodni temu, kiedy Sejm po raz pierwszy uchylił jego immunitet. Wówczas prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze. Pełnomocniczka Króla mec. Marta Smołka powiedziała w poniedziałek PAP, że obrona złożyła zażalenia na ich stosowanie. Sprawę rozpozna katowicki sąd.
Dwa kolejne zarzuty śledczy przedstawili parlamentarzyście w piątek. Dzień wcześniej poseł został zatrzymany, co było możliwe po decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. W piątek, po przesłuchaniu Króla, śledczy przesłali do sądu wniosek o jego aresztowanie. Poseł powtarzał, że czuje się niewinny.
Jak informowała Prokuratura Europejska, jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję przy modernizacji infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Według śledczych Król miał przyjmować korzyści majątkowe od przedsiębiorców. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczał.
Według mec. Smołki zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Stwierdziła też, że według niej oraz samego posła część zarzutów nie ma związku z funduszami unijnymi, a tym samym nie powinna być objęta właściwością Prokuratury Europejskiej.
(PAP)






























































