Europejski Bank Centralny zbiera chętnych do pilotażu cyfrowego pieniądza. Zaproszenie do nadsyłania zgłoszeń skierowano tym razem do sprzedawców działających w sieci i aplikacjach mobilnych. Wybranym przypadnie zaszczyt zapoznania się z europejskim CBDC, który jeszcze oficjalnie nie istnieje.


Przygotowania do wprowadzenia do obiegu cyfrowego euro wchodzą w kolejną fazę. Głównym założeniem testów jest stworzenie, w wersji „mini”, środowiska, które będzie w jak największym stopniu przypominać rzeczywiste warunki dla wybranych rodzajów transakcji. Potrzebny jest zatem pełen zestaw aktorów, uczestników symulacji – płatnicy, akceptanci (handlowcy), dystrybutorzy CBDC oraz tzw. acquiring PSP, czyli podmioty obsługujące punkty handlowe.
Jesteśmy właśnie świadkami, jak EBC stopniowo rekrutuje kolejny uczestników tej układanki. W lipcu 2026 r. EBC wybrał 36 dostawców usług płatniczych (PSP) ze strefy euro, którzy wezmą udział w zaplanowanym na 12 miesięcy pilotażu nowej formy europejskiej waluty. W tej grupie znalazł się, przypomnijmy, m.in. znany polskim klientom Revolut Bank.
Wybrańcy zostaną podzieleni na dwie grupy (z możliwością łączenia obu ról):
- Dystrybutorzy (distributing PSPs): Odpowiedzą za udostępnienie usług cyfrowego euro użytkownikom-płatnikom. Umożliwią im m.in. zakładanie testowych rachunków oraz realizację płatności.
- Acquiring PSPs: Zapewnią obsługę techniczną wybranym sprzedawcom detalicznym, umożliwiając im przyjmowanie płatności w testowej walucie.
Płatnikami mają być pracownicy banków centralnych, spełnią oni rolę klientów-konsumentów będących głównym adresatem e-euro. Do uzupełnienia pozostała zatem lista handlowców, którzy mieliby przyjmować nową formę pieniądza. Obok punktów w fizycznym świecie (np. kafeterii w bankach centralnych krajów członkowskich) konieczna jest reprezentacja ze świata m-commmerce i e-commerce.

EBC do sprzedawców: „zapraszamy, ale nie zapłacimy”
15 września EBC opublikował zaproszenie skierowane do biznesów działających w handlu elektronicznym w strefie euro. Handlowcy mogą zgłaszać się do testów cyfrowego pieniądza banku centralnego, jeśli chcą „zyskać doświadczenie” i „sprawdzić, jak zachowują się użytkownicy e-euro w praktyce”. Termin na odpowiedź wyznaczono na 27 października.
Warunkiem wstępnym jest działanie w co najmniej dwóch krajach strefy euro i gotowość dostosowania się do technicznych warunków testów wersji beta e-euro. Oznacza to także ewentualne zmiany w umowach z dostawcami usług płatniczych, przez których przepływają płatności od klientów-akceptantów.
EBC podkreśla, że udział w testach nie jest wynagradzany. W praktyce więc biznesy ponoszą koszt ewentualnych dostosowań. Spodziewany start pilotażu to trzeci kwartał 2027 r., a ćwiczenie ma potrwać 12 miesięcy, z możliwością przedłużenia etapu operacyjnego o maksymalnie pół roku.
„Beta nie jest prawnym środkiem płatniczym”
W zaproszeniu skierowanym do handlowców Europejski Bank Centralny podkreśla, że pilotaż ma dać możliwie wierny obraz tego, jak będzie działać cyfrowe euro. Będzie to okazja do zebrania doświadczenia i zgłoszenia uwag, które wpłyną na kształt przyszłego CBDC.
Interesującym szczegółem pozostaje jednak status prawny wersji beta pieniądza. Ponieważ nie ma jeszcze regulacji dotyczących cyfrowej wersji euro, to w testach używany będzie twór pozbawiony formalnych fundamentów. Nie jest to bowiem ani pieniądz bezgotówkowy powiązany z instrumentem płatniczym (np. kartą) ani pieniądz elektroniczny. „Cyfrowe euro beta”, jak podkreśla EBC, nie jest prawnym środkiem płatniczym.
Przypomnijmy, że mimo zaawansowanych przygotowań, formalna decyzja o wprowadzeniu cyfrowego euro jeszcze nie zapadła. Projekt odpowiednich przepisów jest gotowy, ale czeka na legislacyjną obróbkę w Parlamencie Europejskim.




























































