Brazylijskie wojsko rozpoczęło intensywną walkę z wirusem Zika. Bronią żołnierzy są środki owadobójcze i edukacja.
Do kratek ściekowych i szczelin wlewają substancje, które wybijają jajeczka tropikalnych komarów Aedes aegypti. To właśnie te owady roznoszą wirusy Zika. Jedna trzecia z dwustutysięcznej grupy żołnierzy działa w Rio de Janeiro, gdzie latem odbędą się Igrzyska Olimpijskie. Jedna z mieszkanek mówi, że żołnierze cieszą się zaufaniem ludzi, którzy nie boją się wpuszczać ich do swoich gospodarstw.
Jednocześnie trwa akcja edukacyjna: mieszkańcy są proszeni o to, by nie trzymali wody w otwartych zbiornikach, bo są one świetnym siedliskiem dla komarów. Niektórzy eksperci obawiają się jednak, że działania będą nieskuteczne - poprzednie takie kampanie informacyjne nie przyniosły spodziewanych rezultatów.
Wirus jest groźny dla nienarodzonych dzieci: naukowcy mają coraz więcej dowodów na to, że gwałtowny wzrost przypadków ciężkiego uszkodzenia mózgu u płodów w Ameryce Łacińskiej jest wywołany właśnie epidemią wirusa Zika.
Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ R.Motriuk/pp




























































