Według najnowszych danych Wojsko Polskie liczy obecnie już ponad 220 tys. żołnierzy w służbie czynnej. Kierownictwo MON i dowódcy chcą, żeby docelowo w armii znalazło się pół miliona ludzi - żołnierzy w służbie czynnej i rezerwistów wysokiej gotowości.


Święto Wojska Polskiego, obchodzone co roku 15 sierpnia, upamiętnia Bitwę Warszawską z 1920 roku, w której polskie wojska w wyniku skutecznej kontrofensywy odepchnęły siły bolszewickie spod Warszawy. Od lat ważnym punktem obchodów pozostaje defilada, w której biorą udział tysiące żołnierzy prezentujących najnowocześniejsze uzbrojenie znajdujące się na wyposażeniu polskiej armii.
Jest to jednocześnie święto wszystkich współczesnych żołnierzy i pracowników cywilnych Wojska Polskiego; celem obchodów jest okazanie im wdzięczności za służbę, a także upamiętnienie poległych i rannych, zarówno w czasie historycznych konfliktów, jak i na współczesnych misjach zagranicznych.
Obecnie, według danych przedstawionych przez resort obrony, liczebność Wojska Polskiego - tj. żołnierzy w służbie czynnej - przekroczyła już 220 tys. żołnierzy. W skład 220 tys. wchodzą żołnierze zawodowi - ok. 75 proc. wszystkich w czynnej służbie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej - ponad 17 proc. wszystkich żołnierzy, a także żołnierze dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej (niecałe 8 proc.) i żołnierze aktywnej rezerwy (0,3 proc.), czyli przede wszystkim byli żołnierze zawodowi, regularnie biorący jednak udział w ćwiczeniach wojskowych.
Jak podawał w lutym Sztab Generalny Wojska Polskiej, 83 proc. spośród nich to mężczyźni, a 17 proc. kobiety. Średni wiek wojskowego wynosił wtedy 34,9 lat - mężczyzny 35,2 lat, zaś kobiety 33 lata. Oficerowie stanowią 12,6 proc. stanu osobowego, podoficerowie 30,3 proc. stanu osobowego wojska, zaś 57,1 proc. to szeregowi. Ponad połowa żołnierzy ma wykształcenie średnie, a ponad jedna trzecia - wyższe.
Resort obrony narodowej i Sztab Generalny Wojska Polskiego dążą do systematycznego zwiększania liczebności armii - nie tylko jeśli chodzi o żołnierzy zawodowych, ale także terytorialsów i rezerwistów. Deklarowanym celem jest stworzenie wojska liczącego ok. 500 tys. żołnierzy, z czego 250 tys. mają stanowić żołnierze wojsk operacyjnych w czynnej służbie, 50 tys. - WOT, a 200 tys. tzw. rezerwa wysokiej gotowości, czyli przeszkoleni i wyposażeni rezerwiści, regularnie biorący udział w ćwiczeniach i w razie kryzysu gotowi szybko stawić się w jednostkach.

By sprostać temu wyzwaniu, prowadzone są różne działania mające na celu zachęcać Polaków do wstępowania do wojska - chodzi m.in. o programy edukacji wojskowej, program „Wakacje z wojskiem” czy jednodniowe szkolenia dla cywilów. Chętni mogą podjąć się albo miesięcznego szkolenia podstawowego w ramach dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej (DZSW), po którym, jeżeli kandydaci zdecydują się np. na dążenie do służby zawodowej, następuje trwające 11 miesięcy szkolenie specjalistyczne. Alternatywą jest wstąpienie do WOT, do którego wymagane jest ukończenie 16-dniowego szkolenia, a następnie regularny, co miesięczny udział w treningach i innych działaniach jednostki.
Obecnie żołnierze Wojska Polskiego, poza swoimi standardowymi zadaniami, takimi jak szkolenia, treningi i utrzymywanie sprzętu w gotowości, biorą udział w operacjach na terenie kraju oraz dziesięciu misjach zagranicznych.
Operacje prowadzone na terenie kraju mają związek przede wszystkim z zapewnieniem bezpieczeństwa w dobie różnego rodzaju zagrożeń hybrydowych; czuwa nad nimi Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. To przede wszystkim operacja pk. Bezpieczne Podlasie, w ramach której wojsko - siły operacyjne i WOT - wspierają Straż Graniczną w ochronie wschodniej granicy. Od lata ub. roku trwa również operacja pk. Bezpieczny Zachód, w ramach której żołnierze wspierają SG na zachodniej granicy kraju - w zabezpieczeniu szlaków komunikacyjnych na granicy polsko-niemieckiej.
Wojsko wspiera również policję i inne służby w ochronie zagrożonej atakami infrastruktury krytycznej w ramach operacji pk. Horyzont, rozpoczętej po tym, jak w listopadzie ub. roku doszło do serii aktów dywersji na polskiej kolei.
Na morzu wojsko prowadzi operację pk. Zatoka, której celem jest monitorowanie zagrożeń w podlegającej polskiej jurysdykcji części Morza Bałtyckiego, w tym zwłaszcza w Zatoce Gdańskiej. Nad bezpieczeństwem polskiej przestrzeni powietrznej - w ostatnim czasie naruszonej m.in. przez rosyjską rakietę, która spadła w woj. lubelskim - wojsko czuwa w ramach operacji pk. Wschodnia Zorza.
W trakcie i po niszczycielskiej powodzi w południowo-zachodniej Polsce jesienią 2024 roku wojsko prowadziło także operację Fenix, w ramach której żołnierze wspierali zagrożone społeczności w walce z żywiołem, a po przejściu fali powodziowej - w usuwaniu skutków powodzi i odbudowie zniszczonych obiektów.
Oprócz działań w kraju, Wojsko Polskie nieustannie obecne jest na misjach międzynarodowych - przede wszystkim misjach pokojowych prowadzonych pod egidą NATO, UE czy ONZ. Polscy żołnierze od lat stacjonowali w Iraku, w ostatnim czasie m.in. wspierając tamtejsze służby m.in. w szkoleniach własnych kadr, jednakże w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie i związanych z tym zagrożeń zostali stamtąd wycofani. Kontyngent jednak w dalszym ciągu działa - polscy żołnierze wykonują swoje zadania z sąsiadującej z Irakiem Jordanii.
W ramach misji ONZ Unifil polscy żołnierze służą także w innym zapalnym punkcie na Bliskim Wschodzie - w Libanie, m.in. pilnując bezpieczeństwa libańsko-izraelskiego pogranicza. Polski Kontyngent Wojskowy jest także obecny w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie bierze udział w misji UE.
W Turcji żołnierze z Brygady Lotnictwa Marynarki Wojennej biorą udział w natowskiej misji zabezpieczania wschodniej części Morza Śródziemnego, m.in. prowadząc loty rozpoznawcze w tym regionie. Misję monitorowania Morza Śródziemnego Polacy prowadzą także w ramach PKW Irini, operującego we Włoszech. Polskie kontyngenty wchodzą też w skład sił pokojowych na Bałkanach - Polacy od lat są obecni w Kosowie i Bośni i Hercegowinie.
Działania dwóch kontyngentów zagranicznych mają bezpośredni związek z zapewnianiem bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO - polskie oddziały wyposażone w ciężki sprzęt obecne są w Rumunii i na Łotwie, wchodząc w skład rozmieszczonych tam natowskich grup bojowych. Obecnie trwa również półroczna misja PKW Kormoran, w ramach której polski okręt przeciwminowy bierze udział w działaniach Stałego Zespołu Sił Obrony Przeciwminowej NATO.
Łącznie, jak podaje resort obrony, za granicą przebywa obecnie ok. 1400 polskich żołnierzy.(PAP)
mml/ mro/

























































