Brytyjski rząd przygląda się zasadności utrzymywania w obiegu monet 1- i 2-pensowych oraz banknotów o nominale 50 funtów. Spadający udział transakcji gotówkowych, będący m.in. wynikiem bardzo szybkiego wzrostu popularności kart zbliżeniowych, a także wysokie koszty emisji „miedziaków” mogą przypieczętować los trzech z ośmiu będących obecnie w użyciu nominałów.
W 2014 r. w brytyjskiej gospodarce zaszła symboliczna zmiana warty - po raz pierwszy w historii płatności bezgotówkowe wyprzedziły gotówkę pod względem udziału w liczbie transakcji. Trend odchodzenia od banknotów i monet nie spowalnia. W ciągu trzech lat od 2014 r. wolumen transakcji kartami zbliżeniowymi wzrósł dwudziestokrotnie.
Brytyjski resort skarbu postanowił przyjrzeć się zasadności utrzymywania w obiegu niektórych nominałów. Jak donosi „Sky News”, 60 proc. jedno- i dwupensówek używanych jest tylko w jednej transakcji, a następnie znika z obiegu. Monety trafiają do skarbonek, a w 8 proc. przypadków – są wyrzucane. Brytyjska mennica produkuje co roku ponad 500 mln monet o najniższych nominałach, by uzupełnić braki wynikające z tego rodzaju „wycieku”.
W raporcie resortu zwraca się uwagę na fakt, że wiele sklepów zaokrągla ceny, by uniknąć konieczności wydawania reszty w najniższych nominałach. Jedno- i dwupensówki są kosztowne w produkcji i dystrybucji, a ich użyteczność jest coraz mniejsza.
Czarne chmury zbierają się także nad banknotem 50-funtowym. Najwyższy nominał będący w obiegu jest, jak wskazuje analiza The Treasury, „rzadko używany w typowych zakupach, a zamiast tego wykorzystuje się go jako środek przechowywania siły nabywczej”. Banknot spełnia również rzekomo ważną rolę w praniu pieniędzy i obrocie w szarej strefie.

Niewykluczone, że 50-funtówka nie doczeka się swojej odświeżonej, polimerowej wersji i zniknie z obiegu w najbliższych latach. Brytyjski rząd ma także przeanalizować inne mechanizmy ograniczające rolę gotówki w gospodarce, w tym możliwość wprowadzenia limitów tego rodzaju transakcji. Konsultacje w tej sprawie mają potrwać do czerwca, a ministerstwo oczekuje na głosy przedsiębiorców, grup konsumentów i sektora zajmującego się obsługą transakcji gotówkowych.






























































