REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sami podajemy złodziejom hasła do konta bankowego

2011-11-29 07:00
publikacja
2011-11-29 07:00

Wielu Polaków nie korzysta z bankowości elektronicznej z obawy o bezpieczeństwo swoich pieniędzy. Tymczasem bankowe systemy są bardzo dobrze zabezpieczone. Kradzieże zdarzają się prawie wyłącznie wtedy, gdy właściciel konta nieświadomie poda przestępcom hasła dostępu. Expander radzi jak nie dać się nabrać na sztuczki internetowych przestępców.


Coraz więcej Polaków korzysta z bankowości internetowej. Dzięki niej nie musimy tracić czasu na wizyty w bankowym oddziale. Dodatkowo dyspozycje (np. przelewy) zlecane w Internecie są tańsze niż wykonywane przez pracownika. W rezultacie w naszym kraju już 16,8 mln (dane ZBP za II kw. 2011 r.) klientów indywidualnych ma podpisaną umowę umożliwiającą korzystanie z bankowości internetowej. Nie wszyscy jednak z tej możliwości korzystają. Aktywnych użytkowników jest bowiem ok. 10 mln.

Część klientów banków nie korzysta z bankowości elektronicznej mimo, że mają taką możliwość. Nierzadko obawiają się bowiem, że haker włamie się do ich konta i ukradnie pieniądze. Expander uspakaja jednak, że bankowe systemy są bardzo dobrze zabezpieczone. Jeśli zdarzają się kradzieże, to z reguły udają się one ponieważ złodziejom nieświadomie pomógł właściciel konta.

Jeśli nie chcemy dać się okraść to powinniśmy pamiętać o kilku podstawowych zasadach. Przede wszystkim należy być bardzo ostrożnym jeśli otrzymamy od banku emaila z prośbą o podanie swoich danych, haseł czy też o zalogowanie się do systemu. Takie wiadomości pochodzą od przestępców podszywających się pod bank. Banki drogą emailową wysyłają zwykle jedynie materiały reklamowe.


Łatwo jednak dać się oszukać, gdyż fałszywy email do złudzenia przypomina wiadomość od banku. Dodatkowo link z takiej wiadomości często prowadzi do strony logowania, która wygląda identycznie jak bankowa. Jeśli wprowadzimy na swój login i hasło to trafią one do przestępców.

Logi i hasło to jednak za mało, aby ukraść pieniądze z konta internetowego. Przestępcy potrzebują również haseł jednorazowych do potwierdzenia operacji. Warto więc pamiętać, że jeśli zostaniemy poproszeni o podanie haseł jednorazowych w sytuacji, gdy nie zlecamy żadnych operacji, to oznacza, że ktoś próbuje nas okraść.


Jarosław Sadowski / Expander

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Duża duńska firma po wybuchu wojny została w Rosji i sobie to chwaliła. Teraz ma poważne problemy
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~doradcabcs
Artykuł łechczący jedynie temat.
Przecież nie od dziś wiadomo, że są kradzieże. Artykuł napisany na zasadzie: "nie idźmy do kantoru, bo wracając możemy paść łupem bandytów".
Pytam po co takie artykuły?
Jeżeli piszemy o tym jak nie dać się oszukać przez internet napiszmy kilka przykładów z życia, a nie "bądźmy
Artykuł łechczący jedynie temat.
Przecież nie od dziś wiadomo, że są kradzieże. Artykuł napisany na zasadzie: "nie idźmy do kantoru, bo wracając możemy paść łupem bandytów".
Pytam po co takie artykuły?
Jeżeli piszemy o tym jak nie dać się oszukać przez internet napiszmy kilka przykładów z życia, a nie "bądźmy czujni na maile".
Jak nie dać się oszukać korzystając z konta przez internet? Autor artykułu napisał: "Dodatkowo link z takiej wiadomości często prowadzi do strony logowania, która wygląda identycznie jak bankowa." Ja dopowiem. Przede wszystkim strony internetowe banków, służące do logowania w systemie bankowości elektronicznej są zazwyczaj [jak nie zawsze] zabezpieczane certyfikatami SSL.
Stronę zabezpieczoną w ten sposób rozpoznamy po charakterystycznym przedrostku w pasku adresu. Jest to przedrostek https. "Zwykłe" strony zaczynają się po prostu od http. Czyli kluczowym jest tu "s" po http, np.: https://aliorbank.pl/hades/do/Login- dla Aliora, https://www.ipko.pl- dla PKO BP Dodatkowo po lewej stronie paska adresu strony z certyfikatem ukaże się kłódka lub -nazwę to po prostu- przycisk "z informacją o tożsamości strony". Wciskając przycisk możemy się dowiedzieć kto jest właścicielem witryny i informację, że połączenie z witryną jest szyfrowane. Ale uwaga są przypadki Uważajmy także na swoje telefony komórkowe. Wystarczy chwila nieuwagi, kradzież telefonu lub zwykłe pożyczenie na chwilę obcej osobie i już mamy zmieniony w systemie bank. elektron. numer telefonu na który przychodzą SMS z kodem.
Poza tym niektóre serwisy oferują zabezpieczenia obrazkami. W Aliorze możemy wybrać ulubiony obrazek [jeden z kilku dostępnych], który będzie wyświetlany na stronie logowania. Jeżeli wyświetli nam się inny obraz niż wybrany wcześniej może oznaczać próbę kradzieży danych.
Miejmy też na uwadze, że wszelkie zmiany na stronie logowania do bankowości elektronicznej są zawsze zamieszczane na stronie oficjalnej banku.
Niestety dość częstym zjawiskiem jest zapisywanie haseł [nawet jednorazowych] w niezaszyfrowanych plikach na dysku komputera. W najgorszym przypadku jest to pulpit a na nim plik o nazwie "hasła".
Bądźmy także czujni i zmieniajmy co jakiś czas hasła dostępu do bank. elektr.
Jeżeli w jakikolwiek sposób z kontem internetowym powiązana jest nasza skrzynkowa mailowa, także miejmy na uwadze, że wszelkie zgromadzone w niej dane mogą posłużyć potencjalnemu złodziejowi. Tu także należy pamiętać o okresowej zmianie hasła.
Jeżeli otrzymamy od banku maila z załącznikiem bądźmy ostrożni, ponieważ nawet plik pdf może zawierać wirusa/trojana.
Istotną rolę w kradzieży danych mogą pełnić programy "rejestrujące" wciskane przez nas klawisze, tzw. keyloggery. Obronić się możemy poniekąd poprzez stosowanie wirtualnej klawiatury. Może być to odrębny program zainstalowany przez nas lub ten dostępny na niektórych stronach banków.
Podobnym zagrożeniem jest stosowanie bezprzewodowych klawiatur, które łączą się z komputerem poprzez bluetooth. Klawiatury takie mogą potocznie mówiąc podsłuchiwane. Jednak tu zagrożenie jest mniejsze ze względu na zasię urządzeń tego typu.
To co pewnie najważniejsze a pewnie nieraz bagatelizowane. Używajmy przycisku Wyloguj!
Temat jest bardzo ciężko wyczerpać ponieważ z każdym nowym zabezpieczeniem powstaje inny sposób jego obejścia a każdy system jest na tyle słaby na ile słaby jest jego twórca.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki