REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Projekt likiwidacji "belki"

Łukasz Piechowiak2011-07-22 11:00główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2011-07-22 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Jeśli nie chcesz być biedny, to musisz oszczędzać. Z drugiej strony stare przysłowie mówi, że oszczędzanie jest cnotą ludzi bogatych. Niestety, Polacy bogaci nie są i rzadko kiedy mają z czego odłożyć. Co ciekawe, gdy trzymają pieniądze w skarpecie – tracą na 4% inflacji, z kolei na lokatach muszą liczyć się z pazernym państwem, które nakłada na nich podatek dochodowy. W efekcie dla większości oszczędzanie albo jest niemożliwe do wykonania, albo nieopłacalne.

W najnowszym lipcowym rankingu lokat, analityk Wojciech Boczoń napisał, że ostatni miesiąc przyniósł wyraźne ożywienie w ofercie depozytowej banków. Po czterech podwyżkach stóp procentowych NBP oprocentowanie lokat zaczęło w końcu rosnąć, a w bankach nastąpił wysyp nowości. Jednak w dalszym ciągu w najlepszym wypadku na rocznej lokacie możemy liczyć na nie więcej niż 6%.

Dodatkowo autor zaznacza, że zostało już tylko kilka miesięcy do planowanego wejścia w życie zmian w ordynacji podatkowej, które ograniczą możliwość unikania podatku Belki na lokatach z dzienną kapitalizacją odsetek. Prawo nie zachęca do oszczędzania. Jednak w sejmie pojawił się projekt nowelizacji do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, która znosiłaby opodatkowanie dochodów z lokat bankowych.

W uzasadnieniu projektu czytamy, że podatek dochodowy uzyskiwany przez osoby fizyczne z tytułu lokat bankowych to efekt pracy rządów Leszka Millera, który tłumaczył jego ustanowienie koniecznością zwiększenia dochodów budżetowych - w 2007 roku do państwowej kasy z tego tytułu wpłynęło 1,9 miliarda złotych, a w 2008 już ponad 2 mld. Z drugiej strony podobnym podatkiem nie zostały objęte firmy, co projektodawcy uznali za niesprawiedliwe.


Niestety projekt zakłada zniesienie podatku tylko z dochodów uzyskiwanych ze środków zgromadzonych na koncie lub lokacie bankowej, czyli nie dotyczy dochodów z tytułu inwestycji w papiery wartościowe.

Na razie są sposoby


Co ciekawe, projektodawcy w uzasadnieniu napisali, że banki na razie oferują swoim klientom wiele prostych sposobów legalnego uniknięcia płacenia tego podatku. Na lokatach z kapitalizacją dzienną, polega to na sposobie zaokrąglania odsetek i podatku do pełnych złotych. Wystarczy, że dzienny zysk nie przekroczy 2,49 zł, co da 2 zł, z czego podatek wynosiłby 0,38 zł, co po zaokrągleniu daje 0 zł, czyli nic. Zatem, żeby nie płacić podatku, wysokość lokaty nie powinna przekraczać określonej kwoty, w uzasadnieniu napisano, że 15 tys. ale to tak naprawdę zależy od oferty banku.

Niestety za kilka miesięcy skończy się taka możliwość. Projekt nie ma większej szansy na to, by wejść w życie. Wpłynął on do Sejmu 3 grudnia 2010 roku. Odświeżenie tematu właśnie w lipcu to typowo propagandowy chwyt przed nadchodzącymi wyborami. Szkoda, bo pomysł jest dobry i z pewnością wiele osób mogłoby na tym skorzystać.

Interesujące jest uzasadnienie, w którym projektodawcy twierdzą, że w efekcie zniesienie podatku początkowo zmniejszą się dochody budżetu, ale w dłuższym okresie zwiększą się inwestycje i konsumpcja, a to przełoży się na większe wpływy do budżetu z tytułu innych obciążeń podatkowych. Przesadny optymizm nie jest wskazany, ale trzeba pamiętać, że jest to podatek zniechęcający do oszczędzania, a co za tym idzie – zgodnie ze starym przysłowiem – bogacenia się.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl


 
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Będą zmiany w podatkach. Korzyści dla podatników sfinansują duże firmy i rozliczający się ryczałtem
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Antybelka
W uzasadnieniu powiedzieli oczywistą oczywistość. A co do innego trektowania lokat a innego giełdy i funduszy, to bym arz tak bardzo nie płakał. Tu chodzi o to, by nie wydzierać ludziom podatku od kilkunastu, czy kilkudziesięciu złotych miesięcznie, jak ktoś był tak ambitny, że odłożył kilka-kilkanaście tysięcy - być może przez wiele W uzasadnieniu powiedzieli oczywistą oczywistość. A co do innego trektowania lokat a innego giełdy i funduszy, to bym arz tak bardzo nie płakał. Tu chodzi o to, by nie wydzierać ludziom podatku od kilkunastu, czy kilkudziesięciu złotych miesięcznie, jak ktoś był tak ambitny, że odłożył kilka-kilkanaście tysięcy - być może przez wiele lat i to z pieniędzy, które przedtem zarobił i opodatkował.
Większe zyski z funduszy i giełdy mogą być ważnych źródłem dochodu człowieka, który mógłby w ogóle nie płacić podaku dochodowego, gdyby to było jego jedyne źródło.
Zatem jestem ZA.
Pozdr.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki