Skuteczność ogłoszonej przez prezydenta USA Donalda Trumpa wojny i izolacji gospodarczej Iranu będzie w dużej mierze zależeć od Zjednoczonych Emiratów Arabskich - zwróciła w piątek uwagę stacja CBS News. Irańskie władze wykorzystują Dubaj do omijania sankcji i pozyskiwania waluty z zagranicy.


Dubaj, wiodące centrum biznesowe Bliskiego Wschodu, ma od dawna reputację miejsca, w którym prowadzona jest nieprzejrzysta działalność gospodarcza - zaznaczyła amerykańska telewizja. Iran może wykorzystywać to miasto do obchodzenia międzynarodowych sankcji i uzyskiwania dostępu do kluczowych środków pochodzących ze sprzedaży ropy naftowej krajom takim jak Chiny - dodał serwis.
- Około 80 proc. wymiany walut zagranicznych Iranu odbywa się w Dubaju. W związku z tym Dubaj stał się dla Iranu głównym źródłem walut obcych – powiedział w piątek stacji CBS News Miad Maleki, były urzędnik ministerstwa finansów (skarbu) USA.
- Gospodarka Iranu funkcjonuje dziś w oparciu o mechanizm polegający na sprzedaży ropy naftowej do Chin, a następnie wykorzystywaniu środków uzyskanych z tej sprzedaży albo do opłacania importu z Chin albo transferowania części tych środków poza Chiny, do krajów takich jak Zjednoczone Emiraty Arabskie za pośrednictwem kantorów walutowych – tłumaczył.
Jego zdaniem Zjednoczone Emiraty Arabskie odegrają istotną rolę w pozbawieniu reżimu możliwości pozyskiwania walut obcych, a także w ograniczeniu dostępu do jego rezerw — czyli środków, które Iran uzyskał ze sprzedaży ropy naftowej Chinom i które są przechowywane w różnych bankach.

CBS News zaznaczyła, że w ostatnich tygodniach USA objęły sankcjami szereg firm-wydmuszek powiązanych ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Administracja stwierdziła, że firmy te pełnią funkcję nieformalnego, równoległego systemu bankowego dla irańskiego reżimu.
W tym tygodniu Zjednoczone Emiraty Arabskie zawiesiły relacje handlowe z Iranem. Afra Al Hameli, rzeczniczka MSZ ZEA, ogłosiła, że „wszelki handel, wymiana handlowa oraz transakcje finansowe z Iranem zostały wstrzymane do odwołania”.
We wtorek ministerstwo obrony ZEA powiadomiło o wykryciu dwóch pocisków balistycznych wystrzelonych z Iranu. Był to pierwszy tego rodzaju incydent od ataku na port w Fudżajrze, przeprowadzonego 4 maja. Według emirackiego resortu pociski były wymierzone w „transport morski”. Oba spadły do morza.
Prezydent USA Donald Trump w środę ogłosił wojnę gospodarczą przeciwko Iranowi i zapowiedział, że każdy kraj, który pozwala na pomoc Teheranowi, poniesie „ogromne” konsekwencje gospodarcze. Trump i jego ekipa uważają, że presja gospodarcza na Iran ostatecznie skłoni tamtejszy reżim do zaakceptowania jego warunków zakończenia wojny. Minister finansów USA Scott Bessent oświadczył w czwartek, że surowe sankcje w połączeniu z blokadą morską irańskich portów mają doprowadzić do upadku reżimu.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/





























































