REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Zmiennicy kierowców autokarów nie mają warunków do wypoczynku". Komentarz po wypadku na Węgrzech

2026-08-22 06:00
publikacja
2026-08-22 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Według obecnych przepisów kierowca zmiennik, gdy nie prowadzi, nie ma dobrych warunków do odpoczynku - powiedział PAP doświadczony kierowca. Jest deficyt kierowców autokarów turystycznych, bo nie wszystkim odpowiadają warunki pracy - dodał prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych.

"Zmiennicy kierowców autokarów nie mają warunków do wypoczynku". Komentarz po wypadku na Węgrzech
"Zmiennicy kierowców autokarów nie mają warunków do wypoczynku". Komentarz po wypadku na Węgrzech
fot. ZOLTAN MATHE / /  Reuters / Forum

W nocy z soboty na niedzielę na Węgrzech doszło do wypadku polskiego autokaru, który wracał z pielgrzymami z Podkarpacia z Medjugorie. Podróżowało nim 57 osób i dwóch kierowców. W wypadku zginęło 12 osób i tyle samo rannych trafiło do węgierskich szpitali.

Jedną z przyczyn liczby ofiar było najprawdopodobniej to, że nie wszyscy pasażerowie autokaru mieli zapięte pasy. W autokarach turystycznych na terenie UE istnieje obowiązek zapinania pasów przez pasażerów, o ile autokary są w nie wyposażone. Obecnie zdecydowana większość autokarów używanych na trasach międzynarodowych ma pasy przy siedzeniach pasażerów. Jak przyznał w środę w TOK FM wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, kierowca musi co prawda poinformować pasażerów o tym obowiązku, ale nie ma możliwości wyegzekwowania go i każdy pasażer zapina lub nie pasy na własną odpowiedzialność.

Potwierdza to kierowca z wieloletnim doświadczeniem Adam Brzozowski, z którym rozmawiała PAP.

- To nie jest tak jak w samolocie, że mogę przejść się po autokarze i sprawdzić, kto ma zapięte pasy, a kto nie - powiedział. W autokarach nie ma też żadnej sygnalizacji, że ktoś z pasażerów ma niezapięte pasy, takiej, jaka jest w samochodach osobowych.

Zdaniem rozmówcy PAP nie ma obecnie potrzeby dokonywania istotnej zmiany przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, bo te są tak skonstruowane, że kierowca i pasażerowie raczej nie są narażeni na niebezpieczeństwo. Brzozowski przyznał zrazem, że wątpliwości można mieć natomiast do przepisu, iż kierowca-zmiennik w czasie, gdy nie prowadzi, nie może leżeć w tzw. kuszetce, czyli w niewielkim pomieszczeniu przy środkowych drzwiach autokaru. Ma bowiem obowiązek siedzenia na fotelu pilota obok kierowcy prowadzącego pojazd i pilnowania, czy ten nie zasypia. Przez to jednak sam nie wypoczywa. - Po pierwsze jest gorąco, grzeje przez dużą szybę, a siedzi się na zwykłym krześle, nawet nie na fotelu, który można rozłożyć - zwrócił uwagę.

Wakacje na giełdzie

Rozmówca PAP przyznał też, że cały czas firmy turystyczne borykają się z brakami kierowców. Potwierdza to Rafał Jańczuk, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewoźników Autokarowych. Według niego średnia miesięczna pensja kierowcy autobusu to ok 7 tys. zł netto. - Szacuje się, że kierowca zarabia od 6 do 10 tys. netto miesięcznie w zależności od ułożonego grafiku oraz od tego czy jeździ w Polsce czy za granicą - powiedział Jańczuk.

Jego zdaniem pensja rzędu 6-10 tys. zł netto nie przekonuje dziś młodych. Odstrasza ich też rodzaj pracy i - szczególnie w transporcie międzynarodowym - rozłąka z bliskimi. - Przed pandemią COVID byliśmy liderem w Europie, jeśli chodzi o przewozy i najmocniejszym europejskim przewoźnikiem autobusowym. Obecnie deficyt kierowców jest bardzo duży i trzeba powiedzieć, że są to bardzo często kierowcy starsi, którzy powoli się wykruszają i przechodzą na emeryturę, a średni wiek kierowcy autobusu to powyżej 50 lat - zauważył.

Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie, a chętnych brak. W Polsce potrzeba nawet 150 tys. kierowców

Mimo że zarobki w tej branży sięgają nawet blisko 20 tys. zł, polskim firmom transportowym brakuje od 100 do nawet 150 tys. kierowców zawodowych. Obecna kadra się starzeje, młodzi nie garną się do zawodu, a pracownicy sprowadzani spoza UE nie są w stanie wypełnić rosnącej luki. Sprawdziliśmy, co jest powodem tak dużej luki w zatrudnieniu w tej branży. 

Dodał, że polscy przewoźnicy ratują się kierowcami ze wschodu - z Białorusi i Ukrainy.

 - To są dobrzy kierowcy, wysoce wykwalifikowani, ale i tutaj jest problem, żeby ich przyciągnąć - powiedział Jańczuk.

Z drugiej strony są firmy, jak wynika z informacji PAP, które z takich kierowców niechętnie korzystają. Czasem pojawiają się bowiem wątpliwości, czy mają oni w pełni legalnie przyznane uprawnienia do kierowania autokarami.

Zdaniem Brzozowskiego wynagrodzenie kierowcy autokarowego bywa mocno zróżnicowane i zależy od firmy przewozowej. - Są pracodawcy, którzy płacą normalnie, a są tacy, którzy płacą pensję w wysokości jałmużny - przyznał rozmówca PAP.

Prezes PSPA potwierdził, że kierowca autobusu pracuje zwykle 12 godzin dziennie, ale prowadzi autobus 9 godzin - maksymalnie 4,5 godziny jazdy, 45 minut przerwy i znowu maksymalnie 4,5 godziny jazdy. Wyjątkiem jest noc, kiedy przerwę powinien odbyć po 3 godzinach. Czas pracy kierowców jest analizowany na podstawie danych zapisanych w tachografach oraz na kartach kierowców. Urządzenia rejestrują m.in. czas prowadzenia pojazdu, przerwy i odpoczynki. (PAP)

pś/ mchom/ mark/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki