Prezes Quercus TFI Sebastian Buczek jest przekonany, że Osobiste Konta Inwestycyjne okażą się sukcesem i będą istotnym katalizatorem rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Liczy, że OKI spowodują mocniejsze przepływy oszczędności z lokat bankowych do funduszy inwestycyjnych.


Prezydent Karol Nawrocki podpisał w czwartek ustawę z dnia 3 lipca 2026 r. o osobistych kontach inwestycyjnych.
"Uważamy, że OKI będą dużym sukcesem, możemy się pytać w zasadzie tylko o to, jaka będzie skala sukcesu tego programu. Program OKI będzie istotnym katalizatorem dla polskiego rynku kapitałowego i rynku funduszy inwestycyjnych.
"Mam nadzieję, że instytucje finansowe dobrze wykorzystają program OKI i z dużą troską będą dbały o to, aby klienci przy tej okazji nie zainwestowali w pierwszej połowie 2027 roku zbyt agresywnie. Liczymy, że te inwestycje będą bardziej zrównoważone i zdywersyfikowane w długoterminowym interesie Polaków" - dodał.
Sebastian Buczek przypomina, że na rachunkach bankowych zgromadzonych jest 1,5 biliona zł. Około 1/3 z tej kwoty jest ulokowanych na depozytach terminowych, reszta znajduje się na rachunkach bieżących, z oprocentowaniem średnio 0-1 proc.
"Ta część jest najbardziej interesująca dla branży funduszy inwestycyjnych, bo od lat namawiamy Polaków, żeby te środki uruchomić, kupując proste i bezpieczne fundusze dłużne, na których w tym roku oczekujemy stóp zwrotu rzędu 5 proc." - powiedział.

"Banki cały czas mają olbrzymi potencjał do tego, żeby środki Polaków przekazywać w kierunku funduszy inwestycyjnych, innych produktów inwestycyjnych, obligacji skarbowych, akcji i innych rozwiązań ze względu na gigantyczną nadpłynność, jaka jest w polskim systemie bankowym" - dodał.
Zdaniem prezesa Quercus TFI, program OKI może przyczynić się do dalszego transferu środków Polaków z banków w kierunku funduszy inwestycyjnych.
"Liczba, którą widzieliśmy w lipcu - 5,9 mld zł napływów do funduszy inwestycyjnych - w najbliższych miesiącach i kwartałach, jeśli nic nie zadzieje się w geopolityce i na rynkach finansowych może być zjawiskiem trwałym" - powiedział.
"Spodziewamy się na rynku jesienią dużej intensyfikacji działań promocyjnych związanych z OKI, co będzie służyło temu, że przepływy z banków w kierunku funduszy inwestycyjnych i innych produktów inwestycyjnych będą się utrzymywały już w tym roku na podwyższonych poziomach i prawdopodobnie będziemy obserwowali dużą intensyfikację tych przepływów również w pierwszej połowie 2027 roku" - dodał.
Sebastian Buczek, pytany, jakie Quercus TFI ma oczekiwania dotyczące pozyskania nowych środków w ramach OKI, nie zadeklarował żadnych kwot.
"Dla nas najważniejsze jest, żeby do tego wydarzenia dobrze się przygotować zarówno na poziomie samego Quercusa, jak i Domu Inwestycyjnego Xelion. Nie będziemy deklarować żadnej liczby klientów ani wartości aktywów, które chcielibyśmy z tego tytułu pozyskać. Zobaczymy, jak rynek się ułoży" - powiedział.
Krzysztof Prasał, prezes DI Xelion, zapowiada, że Xelion będzie tworzył OKI parasolowe.
"W ramach jednego OKI będziemy mieli wszystkie instrumenty, które mamy w szerokiej ofercie. Będziemy to docelowo włączać do OKI parasolowego" - powiedział.
Przepisy ustawy o OKI zakładają, że aktywa inwestycyjne na koncie będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł, a oszczędnościowe - do 25 tys. zł.
Ustawa o OKI ma na celu realizację jednego z priorytetów obecnego rządu, czyli rozwoju krajowego rynku kapitałowego. OKI mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r.
Aktywa inwestycyjne denominowane w złotych (np. akcje i jednostki funduszy inwestycyjnych) miałyby być zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł. Z kolei aktywa o charakterze oszczędnościowym (np. obligacje i lokaty) - do 25 tys. zł.
Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI i przekraczające limity miałyby być objęte nowym podatkiem od ich wartości. Rząd przekonywał, że podatek nie będzie przekraczał 1 proc. i będzie wyliczany według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta.
Rząd uważa, że wdrożenie OKI może spowodować, iż na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie trafi ok. 25 mld zł do 2030 r. i 74 mld zł do 2040 r.
Tzw. podatek Belki, czyli podatek od zysków kapitałowych, został wprowadzony w Polsce w 2002 r. przez ówczesnego ministra finansów Marka Belkę. Od jego nazwiska wzięła się popularna nazwa daniny. Obejmuje on dochody z obligacji, lokat bankowych oraz zyski ze sprzedaży papierów wartościowych, a więc np. jednostek funduszy czy akcji. Stawka podatku wynosi 19 proc. Sposób poboru i rozliczenia podatku uzależniony jest od rodzaju aktywów, od których jest on pobierany. (PAP Biznes)
pr/ osz/




























































