REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Miażdżący raport NIK. Wody Polskie łamały prawo i ograniczały swobodę gospodarczą

2026-08-21 20:09
publikacja
2026-08-21 20:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes Wód Polskich uruchamiając w 2021 r. i 2022 r. programy „Nasze łowiska” i „Opłata krajowa”, ograniczył swobodę prowadzenia działalności gospodarczej tym, którzy zajmowali się połowami i zarybianiem akwenów; było to niezgodne z ustawą o rybactwie śródlądowym - poinformowała w piątek NIK.

Miażdżący raport NIK. Wody Polskie łamały prawo i ograniczały swobodę gospodarczą
Miażdżący raport NIK. Wody Polskie łamały prawo i ograniczały swobodę gospodarczą
fot. Aleksander Ogrodnik /

„W latach 2021-2025 Wody Polskie zamiast zapewniać właściwe warunki do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w rzekach i jeziorach, w rzeczywistości ją utrudniały, łamiąc przy tym obowiązujące przepisy. Prezes gospodarstwa, uruchamiając w 2021 r. i 2022 r. programy „Nasze łowiska” i „Opłata krajowa”, ograniczył gwarantowaną przez konstytucję swobodę prowadzenia działalności gospodarczej tym, którzy zajmowali się połowami i zarybianiem takich akwenów. Ograniczył także liczbę i powierzchnię przekazywanych im w użytkowanie obwodów rybackich” - poinformowała w komunikacie Najwyższa Izba Kontroli.

Dodała, że działanie to było niezgodne z ustawą o rybactwie śródlądowym oraz z wytycznymi Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. NIK zaznaczyła, że prezes Wód Polskich - mając odmienne stanowisko w tej sprawie - nie traktował wytycznych resortu jako wiążących.

NIK zwróciła uwagę, że z obu tych programów Wody Polskie wycofały się w 2024 r. „Jak ustaliła NIK, mimo napływających do resortu informacji o niezgodnych z prawem działaniach prezesa oraz dyrektorów regionalnych zarządów Wód Polskich, w okresie objętym badaniem Minister nie przeprowadził tam ani jednej kontroli dotyczącej gospodarki rybackiej i nie zapobiegł łamaniu przepisów” - przekazano w komunikacie.

Najwyższa Izba Kontroli wyjaśniła również, że w Polsce niemal wszystkie jeziora, rzeki i sztuczne zbiorniki zaporowe należą do śródlądowych wód płynących i stanowią własność Skarbu Państwa. Zarządza nimi Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW WP), które nie może ich sprzedać, a jedynie wydzierżawić lub oddać w użytkowanie. Z kolei dzierżawca lub użytkownik jest zobowiązany do prowadzenia na tych wodach racjonalnej gospodarki rybackiej, czyli może poławiać ryby w taki sposób, by zachować ich populację w równowadze biologicznej i na poziomie umożliwiającym gospodarcze korzystanie z niej w przyszłości. Nie może też naruszać interesów innych firm, spółdzielni, stowarzyszeń czy związków uprawnionych do takiej gospodarki.

Wakacje na giełdzie

Gospodarka rybacka prowadzona jest na podstawie operatów rybackich, czyli dokumentów, które określają planowaną wielkość połowów, zarybienia, maksymalną liczbę osób, które w ciągu jednego dnia mogą amatorsko łowić w konkretnym zbiorniku (obwodzie rybackim). Gospodarstwa rybackie (firmy, spółdzielnie, stowarzyszenia, związki) dzierżawią lub użytkują poszczególne jeziora czy rzeki na podstawie umów zawartych z dyrektorami Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (RZGW), którzy również mogą prowadzić gospodarkę rybacką. Ich obowiązkiem jest przekazanie poszczególnych akwenów użytkownikom na podstawie przeprowadzonych konkursów.

„Tymczasem w okresie objętym kontrolą zmniejszyła się i liczba, i powierzchnia obwodów rybackich oddanych przez Wody Polskie w użytkowanie. Wzrosła natomiast, prawie 5-krotnie – z 27 do 126 – liczba obwodów, w których dyrektorzy RZGW samodzielnie prowadzili gospodarkę rybacką, a także 2,5-krotnie ich powierzchnia – z 5,7 tys. ha do 14,4 tys. ha. W 2021 r. takie obwody stanowiły 2,5 proc. ogólnej liczby obwodów rybackich, zaś w 2024 r. już 5,7 proc.” - opisała NIK.

Dodała, że spowodowane to było wprowadzeniem przez prezesa Wód Polskich programu „Nasze łowiska” na lata 2022-2024. W ramach tego programu na zarządzanych przez siebie akwenach Wody Polskie prowadziły gospodarkę rybacką typu wędkarskiego, ustalając – relatywnie dużo niższe od innych – opłaty na amatorski połów ryb dla zarejestrowanych wędkarzy, których w Polsce jest ponad 2 mln - wskazała Izba. Jej zdaniem, nieprzekazywanie obwodów rybackich przez Wody Polskie było niezgodne z ustawą i wytycznymi MRiRW.

Z kolei uruchomiony 1 stycznia 2023 r. (a zakończony 26 czerwca 2024 r.) program „Opłata krajowa” umożliwiał wędkarzom amatorski połów ryb na podstawie zezwolenia wydanego przez Wody Polskie (i za cenę ustaloną przez nie) nie tylko na akwenach, których Wody Polskie były użytkownikiem, a także w obwodach zarządzanych przez innych użytkowników rybackich uczestniczących w tym programie.

„Problem w tym, że przystąpienie do programu nie było dobrowolne, a wymuszone. Brak zgody na przystąpienie do programu skutkował odmową zawarcia umowy użytkowania obwodu rybackiego, zaś rezygnacja z udziału w programie oznaczała automatycznie rozwiązanie obowiązującej umowy. W dodatku zgodnie z ustawą to dzierżawcy i użytkownicy obwodów rybackich ustalają ceny i pobierają opłaty za zezwolenia na amatorskie połowy” - zaznaczyła NIK.

Oceniła też, że wprowadzając program „Opłata krajowa” prezes Wód Polskich ograniczył podmiotom, swobodę prowadzenia działalności gospodarczej, która jest zagwarantowana w konstytucji.

NIK punktuje grzechy Wód Polskich i bierność ministerstwa

W okresie objętym kontrolą opłaty za zezwolenie na amatorski połów ryb w ramach obu programów były niewielkie. Wody Polskie rocznie pobierały od wędkarzy od 350 zł w 2023 r. do 400 zł w 2024 r., opłaty ulgowe wynosiły 175 zł i 200 zł.

W latach 2021-2024 gospodarstwo wydało w sumie ponad 75,5 tys. zezwoleń, a uzyskane z tego tytułu przychody wyniosły ponad 7,4 mln zł. W pięciu skontrolowanych przez NIK regionalnych zarządach Wód Polskich sprzedano niemal 68 tys. zezwoleń (prawie 90 proc. wszystkich sprzedanych przez PGW WP) i uzyskano przychody w wysokości niemal 6,6 mln zł (blisko 89 proc. uzyskanych przez PGW WP z tytułu sprzedaży zezwoleń na amatorski połów ryb).

NIK przekazała też, że w latach 2021-2024 Wody Polskie wydały w sumie ponad 75,5 tys. zezwoleń, a uzyskane z tego tytułu przychody wyniosły ponad 7,4 mln zł. W pięciu skontrolowanych przez NIK regionalnych zarządach Wód Polskich sprzedano niemal 68 tys. zezwoleń (prawie 90 proc. wszystkich sprzedanych przez PGW WP) i uzyskano przychody w wysokości niemal 6,6 mln zł (blisko 89 proc. uzyskanych przez PGW WP z tytułu sprzedaży zezwoleń na amatorski połów ryb).

Kontrola NIK wykazała też inne nieprawidłowości w prowadzeniu przez Wody Polskie gospodarki rybackiej na wodach śródlądowych. Jak wyjaśniono w komunikacie, regionalne zarządy gospodarstwa w Gdańsku i w Szczecinie, nie prowadziły zarybiania (do czego były prawnie zobligowane) w zbiornikach, na których samodzielnie prowadziły gospodarkę rybacką, a także niewłaściwie ją dokumentowały.

NIk ustaliła również, że pracownicy Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wiedzieli o nieprawidłowościach dotyczących działań Wód Polskich, zwłaszcza w zakresie wspomnianych dwóch programów, ale w okresie objętym kontrolą „minister nie zapobiegł łamaniu prawa i nie przeprowadził w PGW WP ani jednej kontroli dotyczącej gospodarki rybackiej”. „Minister zapewnił natomiast podstawę merytoryczną do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej, opracowując i wdrażając m.in. Strategię Zrównoważonego Rozwoju Wsi, Rolnictwa i Rybactwa 2030 oraz Plan Gospodarowania Zasobami Węgorza w Polsce” - dodała NIK.

Zdaniem Izby niezbędna jest nowelizacja ustawy o rybactwie śródlądowym - konieczne jest jednoznaczne wskazanie w przepisach, że dyrektorzy Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej są zobowiązani do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej tylko w tych obwodach, których nie zdołali oddać w użytkowanie innym podmiotom w drodze konkursu. Zdaniem NIK marszałkowie województw powinni z kolei oceniać wypełnianie obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej przez gospodarstwa rybackie, ale i przez dyrektorów RZGW. Wnioski te Izba przekazała resortowi rolnictwa.

Swoją kontrolą NIK objęła Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej, pięć Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Poznaniu i Szczecinie) i pięć urzędów marszałkowskich (województw: kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego). Kontrola obejmowała okres od 2021 r. do 29 sierpnia) 2025 r. (PAP)

bpk/ drag/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
darius19
gruby zarzut. NIK spelnia swoja rolę.

Powiązane: Wody Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki