REKLAMA

W tej branży brakuje 50 tys. pracowników. Pensje rosną, ale chętnych brak

Katarzyna Wiązowska2026-08-21 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-08-21 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Co najmniej 500 tys. osób w Polsce potrzebuje opieki długoterminowej, a już dziś w branży brakuje około 50 tys. opiekunów. Tylko w 2026 r. sektor może potrzebować 47,3 tys. nowych pracowników, a do 2035 r. zapotrzebowanie może sięgnąć 100 tys. osób. Branża ostrzega, że bez pracowników z zagranicy luka kadrowa będzie się pogłębiać, a ciężar opieki nad seniorami może spaść na ich rodziny.

W tej branży brakuje 50 tys. pracowników. Pensje rosną, ale chętnych brak
W tej branży brakuje 50 tys. pracowników. Pensje rosną, ale chętnych brak
fot. Jiri Hubatka / ImageBROKER / / Forum

Według danych Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej w Polsce co najmniej 500 tysięcy osób potrzebuje świadczeń opieki długoterminowej. Tymczasem braki kadrowe w tej branży rosną z roku na rok.

– Już kilka lat temu informowaliśmy o braku około 20 tysięcy opiekunów. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć o braku 50 tysięcy opiekunów – mówi Bankier.pl Ada Zaorska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej. – Sytuacja jest bardzo trudna i sektor opieki funkcjonuje dziś na granicy wydolności. Zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze rośnie, przede wszystkim ze względu na starzenie się społeczeństwa, a liczba osób, które mogą i chcą wykonywać tę pracę nie nadąża za potrzebami. Problem dotyczy zarówno opieki domowej, jak i instytucjonalnej.

Szacunki PSOD wskazują, że tylko w 2026 roku do realizacji usług opiekuńczych potrzebnych będzie około 47,3 tysiąca nowych pracowników, a do 2035 roku zapotrzebowanie może wzrosnąć do około 100 tysięcy osób.

– Nie mówimy więc o przejściowym problemie, ale o strukturalnym niedoborze, który będzie się pogłębiał. Zgodnie z najnowszymi danymi Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) niedobory pracowników opieki mają charakter trwały i strukturalny w całej Unii, a Polska należy do państw członkowskich zgłaszających właśnie deficyt pracowników opieki domowej – twierdzi Ada Zaorska.

Scammingout

Okazuje się, że problemem jest też charakter samej pracy.

– Opieka nad osobą starszą, chorą czy niesamodzielną jest wymagająca fizycznie i psychicznie. Wiąże się z dużą odpowiedzialnością i wymaga dyspozycyjności. Dlatego konieczne jest zwiększanie atrakcyjności tego zawodu i tworzenie warunków, które pozwolą zatrzymać pracowników w sektorze – twierdzi ekspertka.

Brakuje opiekunów, pielęgniarek i lekarzy

Według danych PSOD bardzo duże zapotrzebowanie dotyczy osób zapewniających bezpośrednią, codzienną opiekę:

  • opiekunów osób starszych,
  • opiekunów domowych,
  • opiekunów środowiskowych,
  • opiekunów medycznych,
  • pracowników domowej opieki osobistej.
  • lekarzy,
  • pielęgniarek.

Zdaniem przedstawicielki PSOD przez lata znaczną część tej „luki opiekuńczej” uzupełniali pracownicy z zagranicy.

– To było bardzo widoczne w momencie, kiedy Ukrainki przyjechały do Polski, uciekając przed wojną. Mówiąc wprost, właśnie dzięki temu nasz system opieki jeszcze nie runął – twierdzi Ada Zaorska. – Dziś, kiedy pojawiają się problemy z uzyskaniem wiz przez osoby, które chcą legalnie pracować w Polsce jako opiekunowie, sytuacja staje się jeszcze trudniejsza. Jeżeli firma opiekuńcza nie może pozyskać wystarczającej liczby pracowników, ma coraz większy problem z zapewnieniem ciągłości opieki. A przecież podopieczny nie może po prostu poczekać, aż pojawi się nowy pracownik. Z opieki nie da się tak po prostu zrezygnować.

Ile zarabiają opiekunowie osób starszych?

Również zdaniem Łukasza Przesmyckiego, Dyrektora Regionu w Grupie Progres, zapotrzebowanie w sektorze medycznym na usługi opiekuńcze jest duże, jednak braki kadrowe widoczne są od dawna.

– Ze względu na starzenie się społeczeństwa można przypuszczać, że liczba nieobsadzonych wakatów rośnie z roku na rok – mówi Bankier.pl Łukasz Przesmycki. – Coraz więcej pracodawców oczekuje ukończenia specjalistycznych kursów medycznych, które w Polsce nie są wymogiem prawnym, jednak zleceniodawcy ze względu na rosnące standardy mimo braków kadrowych podnoszą poprzeczkę, by nie odstawać od europejskich standardów. 

Jednak zarobki w polskiej branży opieki są wciąż widocznie niższe niż na zachodzie Europu.

W Polsce opiekunom i opiekunkom osób starszych i z niepełnosprawnościami oferowane stawki godzinowe wynoszą najczęściej 32-40zł brutto, podczas gdy w Niemczech jest to 15-20 euro – dodaje ekspert.

Potrzebny wykaz zawodów deficytowych

Branża opieki bardzo liczyła na wprowadzenie tzw. wykazu zawodów deficytowych, który miał wspierać legalne zatrudnianie pracowników, w tym opiekunów osób starszych, opiekunów medycznych, pielęgniarek i lekarzy. Jednak w czerwcu Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej zawiesiło prace tym projektem. Dlatego też Polskie Stowarzyszenie Opieki Domowej oraz Krajowa Izba Domów Opieki wystosowały wspólne stanowisko do rządu dotyczące zawieszenia prac nad projektem rozporządzenia w sprawie wykazu określającego grupy zawodów, w których występują niedobory kadrowe, w którym wyraziły swoje zaniepokojenie tym faktem.

– Decyzja o wstrzymaniu prac nad tym aktem wykonawczym jest dla naszego środowiska niezrozumiała. Projekt miał stworzyć bardziej racjonalny, przewidywalny i odpowiedzialny mechanizm legalnego zatrudniania w zawodach trwale deficytowych. Zawieszenie prac nad projektem pozbawia przedsiębiorców, administrację publiczną i osoby wymagające opieki narzędzia, które miało odpowiadać na realny i narastający problem kadrowy. Ponad 300 zawodów ujętych w wykazie miało zostać objętych priorytetowym trybem uzyskiwania zezwoleń na pracę dla osób spoza UE- posiadających kluczowe dla naszego społeczeństwa kompetencje zawodowe, takie jak opiekunowie osób starszych, pielęgniarze czy lekarze. – napisano w oświadczeniu.

Opieka wciąż czeka na rozwiązania kadrowe

Według autorów pisma, projekt rozporządzenia nie miał na celu zmiany ogólnych zasad dostępu cudzoziemców do polskiego rynku pracy. Jego istotą było rozróżnienie trybu rozpatrywania spraw w zależności od rzeczywistych potrzeb kadrowych poszczególnych zawodów. Priorytetem miały zostać objęte te zawody opiekuńcze: opiekun osoby starszej, opiekun w domu pomocy społecznej, opiekunka środowiskowa, opiekun medyczny, opiekunka domowa oraz pozostali pracownicy domowej opieki osobistej. Wskutek zawieszenia prac zawody te nie zostały jednak uznane za deficytowe.

– Ten akt wykonawczy miał być fundamentem rozwiązań odpowiadających na realne potrzeby pracodawców świadczących opiekę domową i instytucjonalną w sektorze o nieustannie rosnącym zapotrzebowaniu na wykwalifikowaną kadrę – napisali przedstawiciele branży opiekuńczej.

Bez cudzoziemców zabraknie opiekunów

Zdaniem Ady Zaorskiej obecnie potrzebna jest przede wszystkim długofalowa strategia dla opieki.

– Po pierwsze, zawody opiekuńcze powinny być traktowane jako strategicznie deficytowe. Skoro wśród Polaków nie ma opiekunów, to potrzebujemy sprawnej i przewidywalnej ścieżki legalnego zatrudniania cudzoziemców właśnie w tych zawodach deficytowych – twierdzi przedstawicielka PSOD. – W obecnej sytuacji pracownicy z zagranicy są jednym z koniecznych elementów systemu. Trzeba realistycznie spojrzeć na demografię. Nie jesteśmy w stanie w krótkim czasie stworzyć kilkudziesięciu tysięcy nowych miejsc pracy pracowników opieki. Dlatego legalna migracja zarobkowa powinna być jednym z elementów rozwiązania problemu. Po drugie, trzeba zwiększyć atrakcyjność zawodu opiekuna poprzez wynagrodzenia, warunki pracy, stabilność zatrudnienia i możliwości rozwoju zawodowego. Polscy opiekunowie wolą korzystać z zagranicznych zleceń, bo tam są dobrze opłacani.

Po trzecie, konieczne są inwestycje w kształcenie i przekwalifikowanie. Powinniśmy tworzyć realne ścieżki wejścia do zawodu dla osób, które chcą podjąć pracę w opiece. Musimy zachęcić młodsze pokolenie do wchodzenia na tę ścieżkę zawodową i jednocześnie stale aktywizować grupę potencjalnych opiekunów w wieku 50+.

Opieka nad bliskimi wykluczy kobiety z rynku pracy?

Jak twierdzi Ada Zaorska, braki kadrowe w branży opieki oznaczają też dotkliwe konsekwencje dla rodzin.

Jeżeli zabraknie profesjonalnych opiekunów, ciężar opieki zostanie przerzucony na bliskich, przede wszystkim na kobiety. W praktyce może to oznaczać, że młode, aktywne zawodowo Polki będą musiały ograniczać pracę albo całkowicie z niej rezygnować, aby zająć się swoimi rodzicami czy dziadkami. To nie jest rozwiązanie problemu, to przeniesienie go z systemu na rodziny. Zmiany, które miały porządkować system, nie mogą w praktyce pozbawić polskich seniorów dostępu do opieki i przerzucić ciężaru jej sprawowania na młode, aktywne zawodowo kobiety – dodaje ekspertka.

Branża opiekuńcza ostrzega, że bez szybkich zmian luka kadrowa będzie się pogłębiać. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa problem braku opiekunów może być coraz bardziej dotkliwy.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rafał Wnorowski przejął 40-letnią spółkę IT. Sprzedawcą znana postać w branży
Katarzyna Wiązowska
Katarzyna Wiązowska
redaktor Bankier.pl

Dziennikarka prasowa i internetowa. Z wykształcenia ekonomistka, PR-owiec i psycholog komunikacji medialnej. Bliskie jej są tematy dotyczące rynku pracy, przedsiębiorczości i kreatywności. Lubi rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie, również biznesowe. Z pasji – kinomanka.

Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
eopiekun
50 tys. brakujących opiekunów to prawda, ale w tej liczbie gubi się jedno rozróżnienie. Z ok. 500 tys. osób wymagających wsparcia tylko część potrzebuje drugiego człowieka na dyżurze. Reszta to samodzielni seniorzy mieszkający sami, u których realne ryzyko sprowadza się do trzech rzeczy: pominiętej dawki leku, odwodnienia i upadku,50 tys. brakujących opiekunów to prawda, ale w tej liczbie gubi się jedno rozróżnienie. Z ok. 500 tys. osób wymagających wsparcia tylko część potrzebuje drugiego człowieka na dyżurze. Reszta to samodzielni seniorzy mieszkający sami, u których realne ryzyko sprowadza się do trzech rzeczy: pominiętej dawki leku, odwodnienia i upadku, o którym nikt nie wie przez kilkanaście godzin.

Tej grupy nie obsłuży się etatem, bo przy 15-20 euro za godzinę w Niemczech i tak przegramy o te ręce do pracy. Można ją natomiast objąć technologicznym monitoringiem bezpieczeństwa. Dlatego stworzyliśmy eOpiekun (eopiekun.pl): asystent głosowy dzwoni codziennie o stałej porze na zwykły telefon seniora, pyta o samopoczucie i kluczowe nawyki (leki, nawodnienie), a jeśli senior nie odbiera albo zgłasza ból, problem czy potrzebę, rodzina dostaje natychmiastowy alert. Bez opasek, kamer i montażu czegokolwiek w domu.

To nie zastąpi opiekuna przy osobie leżącej i nie ma takich ambicji. Ale każdy senior objęty automatycznym monitoringiem to jeden etat mniej w kolejce po te same 50 tys. rąk do pracy. Bez takiego podziału zadań w 2035 r. będziemy dyskutować o luce 100 tys. osób zamiast o tym, gdzie człowiek jest naprawdę niezbędny.
prawdatojest
W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka oraz Rosyjska stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba W ciągu najbliższych 4 lat z polskiego rynku pracy odpłynie ponad 2 miliony pracowników, alarmuje Anna Wicha. Polska gospodarka oraz Rosyjska stoi przed wyzwaniem demograficznym, które wymaga zatrudnienia pracowników z zagranicy, Polska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 2 miliony pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 5 milionów pracowników za granicy Czeska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 1 milion pracowników za granicy, do 2035 roku potrzeba będzie 2 miliony pracowników za granicy, Rosyjska gospodarka potrzebuje na ten moment pilnie 15 milionów pracowników Kraje Trójmorza + Rosja powinny otworzyć rynek pracy dla obywateli Republiki Południowej Afryki, Lesotho, Botswany, Eswatili, Namibii, Angolii, Zambii, Zimbabwe, Malawi. Polska gospodarka będzie potrzebować rocznie 650 tysięcy osób żeby dodatkowo rozwijać wzrost gospodarczy 1,5% PKB każdego roku Polska gospodarka oraz krajów Międzymorza + Rosja szybciej dogonią w zamożności prosperity kraje europy zachodniej, Stanów Zjednoczonych Kraje Trójmorza + Rosja powinny otworzyć rynek pracy i znieść wizy oraz zezwolenia na pobyt i pracę dla obywateli Republiki Południowej Afryki. Są chrześcijanami, nie ma z nimi problemu, nie będzie problemu, bardzo szybko się zasymilują, mają kulturę podobną do naszej europejskiej, w Republice Południowej Afryki wzkaźnik oficjalnego poziomu bezrobocia wynosi 33-38% na 65 mln mieszkańców, nieoficjalnego dochodzi do 60% w RPA jest 8,5-9 milionów osób bezrobotnych rynek pracy Międzymorza może bardzo łatwo wchłonąć pracowników z Republiki Południowej Afryki. Republika południowej Afryki może uratować rynek wszystkich krajów Trójmorza w 100% Republika południowej Afryki ( RPA ) wypełni 100% procentowo potrzeby rynku pracy zapotrzebowania na pracowników w krajach Międzymorza, RPA uratuje rynek pracy krajów Trójmorza nie będzie już problemu ze znalezieniem pracowników.
W Polsce za 19 lat w roku 2045 będzie 13 milionów osób pracujących, 11 milionów osób w wieku poprodukcyjnych, 3 miliony dzieci 55 / 60 osób niepracujących na 100 pracujących osób.
monuz
jak żyję, to nie widziałem artykułu, że brakuje 50 000 dziennikarzy :)
sterl
Przecież nikt inny się nimi nie zajmuje tylko rodziny? jak są w DPS to rodziny muszą za to płacić 10000 miesięcznie?
mnowicka
Leniwi nauczyciele mogą się przebranżowić.
lolkoniecziutka
W podziękowaniu za usunięcie najpopularniejszego komentarza, na który odpowiadał @tomkooo dodam go jeszcze raz:
Skąd chcecie wziąć te beżowe opiekunki z zagranicy skoro to sami: inżynierowie, lekarze, mechanicy, chirurdzy, kobiety i dzieci.?
miketheripper
putin usuwa komentarz? tutaj to żadna nowość
platfusoptymista
Podprogowa propaganda imigracji i eutanazji.
prawnuk
ale po co mundurowy ma zmieniać branżę?
1. strażak: trzeba chodzić i badać gaśnicę, sprawdzać wyjścia ewakuacyjne, robić papiery - jest co robić do 60/65 roku życia.
2. milicjant, tu mam wrażenie, że 65% ludzi to po biurach siedzi. Do 40tki biega po ulicy, a potem idzie w papiery.
3. wojskowy. W normalnym kraju na 1 żołnierza
ale po co mundurowy ma zmieniać branżę?
1. strażak: trzeba chodzić i badać gaśnicę, sprawdzać wyjścia ewakuacyjne, robić papiery - jest co robić do 60/65 roku życia.
2. milicjant, tu mam wrażenie, że 65% ludzi to po biurach siedzi. Do 40tki biega po ulicy, a potem idzie w papiery.
3. wojskowy. W normalnym kraju na 1 żołnierza są 2-7 cywile..... tylko u nas w wojsku na 7 zolnierzy 1 cywil /jest gorzej/. I masz paranoję w postaci kucharza zarabiającego dziś wiecej niż zakapior z francuskiej legii.....
4. służby - to już oczywistość, tam jest tak mieszana robota, że 60/65 lat nie jest żadną przeszkodą.
5. podobnie prokuratura i sądy.
6. do dziś nie pojąłem przywilejów dla skarbówki i celników.
Sorki kiedyś w tych zawodach czasem kiepsko zarabiano, ale dziś prawie kazdy, po pierwszym czy drugim awansie ma profesorski angaż......

Tak naprawdę kłopot jest z 2 branżami: górnikami - choć pod ziemią i w kopalni można pracować do 60tki pewnie spokojnie - robiąc rotację pracy; i przedszkolanki - nie chciałbym mieć 64 letniej opiekunki dla dziecka w przedszkolu czy w klasie 1-3.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki