Książę Harry, muzyk Elton John i pięć innych znanych osób muszą wstępnie zapłacić wydawcy „Daily Mail” ponad 9mln funtów kosztów sądowych - zdecydował w piątek sąd w Londynie. To efekt przegranego przez nich procesu, w którym zarzucali dziennikarzom nielegalne pozyskiwanie informacji. Koszty jednak wzrosną.


28 sierpnia, godzina 16.00 – to wyznaczony przez sędziego ostateczny termin, w którym 9 i pół mln funtów ma zostać przelane na konto Associated Newspapers Limited (ANL).
Rzecznik ANL nazwał decyzję „miażdżącym zwycięstwem Daily Mail i jego dziennikarstwa”.
To jednak tylko zaliczka. Powodowie będą musieli zapłacić więcej, choć na razie nie wiadomo, ile. Sędzia podkreślił w piątek, że jeśli strony nie porozumieją się co do sumy, zostanie ona ustalona w odrębnym postępowaniu sądowym.
ANL utrzymuje, że jego koszty wyniosły niemal 35 milionów funtów. Siódemka znanych osobistości miała wprawdzie ubezpieczenie, ale tylko do wysokości ok. 16 milionów funtów.

Grupa siedmiu osób może próbować odwołać się od lipcowego wyroku. By uzyskać zgodę na apelację ma czas do 2 października.
7 lipca grupa, w której znaleźli się też m.in. aktorka Liz Hurley oraz były poseł Liberalnych Demokratów Simon Hughes, przegrała proces z Associated Newspapers. Dziennikarzom zarzucali oni włamywanie się do skrzynek głosowych telefonów komórkowych, zakładanie podsłuchów, przeglądanie danych wrażliwych. Sędzia uznał jednak, że nie ma dowodów na to, by którykolwiek z zaprezentowanych w sądzie przez prawników artykułów z lat 1997-2015 powstał w wyniku złamania prawa. „Powodowie nie zdołali udowodnić zarzutów dotyczących nielegalnego zdobywania informacji” - napisano w podsumowaniu wyroku.
Decyzja sądu zbiega się z ogłoszeniem w środę przez księcia Harry i jego żony powrotu z USA do Wielkiej Brytanii. W 2020 roku Harry zrezygnował z pełnienia oficjalnych funkcji w rodzinie królewskiej i razem z Meghan wyjechał do USA.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/





























































