Prawie 8 tys. zł za godzinę pracy – tyle, według danych ujawnionych przez prywatny szpital w Warszawie, Warsaw Medical Center, wynosiły najwyższe stawki wypłacane lekarzom realizującym świadczenia w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Rekordzista w ciągu zaledwie 43 godzin otrzymał 337 tys. zł - opisuje “Gazeta Wyborcza”.


Dane dotyczące wynagrodzeń zostały udostępnione na wniosek organizacji Watchdog Polska, która chciała sprawdzić, jak wyglądają rzeczywiste koszty pracy lekarzy w prywatnej placówce wykonującej świadczenia finansowane ze środków publicznych. Szczególnie wysokie kwoty dotyczą ortopedów.
Skala wynagrodzeń zwraca uwagę przede wszystkim dlatego, że pieniądze wypłacane lekarzom pochodzą z realizacji kontraktu z NFZ. Oznacza to, że wysokość stawek ma bezpośrednie znaczenie dla kosztów ponoszonych przez system publicznej ochrony zdrowia.
Najbardziej jaskrawym przykładem jest lekarz, który za 43 godziny pracy otrzymał 337 tys. zł. Daje to średnio około 7,8 tys. zł za godzinę.
Nie oznacza to jednak, że każdy lekarz pracujący w prywatnym szpitalu na kontrakcie z NFZ otrzymuje podobne wynagrodzenie. Wysokie stawki dotyczą określonych specjalizacji i konkretnych warunków kontraktowych. Ortopedia należy do dziedzin, w których prywatne placówki konkurują o ograniczoną liczbę specjalistów.

Publikacja danych ponownie otwiera dyskusję o tym, ile publicznych pieniędzy trafia do lekarzy zatrudnianych przez prywatne placówki realizujące świadczenia dla NFZ. Problem stawek lekarskich jest szczególnie istotny w sytuacji, gdy publiczne szpitale zmagają się z rosnącymi kosztami wynagrodzeń i problemami finansowymi.
W ostatnich miesiącach temat zarobków lekarzy w Warszawie wzbudzał duże zainteresowanie. Z danych dotyczących mazowieckich szpitali wynika, że wśród lekarzy pracujących na kontraktach pojawiają się wynagrodzenia sięgające setek tysięcy złotych miesięcznie.
Ujawnione przez warszawski prywatny szpital dane pokazują więc nie tylko wysokość pojedynczych rekordowych wypłat, ale także skalę problemu, który od lat budzi pytania o sposób finansowania świadczeń medycznych przez NFZ. Kluczowe pozostaje pytanie, czy tak wysokie stawki są uzasadnione rynkiem pracy lekarzy i trudnością pozyskania specjalistów, czy też wskazują na niedoskonałości systemu finansowania świadczeń.
Więcej w "Gazecie Wyborczej".
oprac. KWS


























































