MdM-owy ping-pong trwa, chociaż piłka nie jest już w grze

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Bank Gospodarstwa Krajowego odpowiada na reklamacje niedoszłych beneficjentów dopłat do kredytów hipotecznych w programie "Mieszkanie dla młodych". Wynika z nich, że niektóre banki do dziś nie zaakceptowały wniosków swoich klientów. Kredytodawcy sięgają po różne uzasadnienia.

Dopłaty, których zabrakło

O bałaganie podczas ostatniej tury przyznawania środków w rządowym programie "Mieszkanie dla młodych" pisaliśmy na łamach Bankier.pl już kilkukrotnie. Pieniądze z MdM-u dla wielu miały być uzupełnieniem wymaganego przez banki wkładu własnego, stanowiąc niekiedy jedyną szansę na zakup własnego "M" na kredyt. Sektor spodziewał się dużego zainteresowania dopłatami, stąd niektóre instytucje jeszcze w grudniu ubiegłego roku zachęcały klientów do przygotowania się na odblokowanie środków.

(YAY Foto)

Ostatnią pulę dopłat uruchomiono 2 stycznia, a zainteresowanie było tak duże ("klienci złożyli w bankach kredytujących kilkanaście tysięcy wniosków" - podawał BGK), że przeznaczone na ten cel 381 mln zł rozdysponowano w ciągu dwóch dni. Część osób, których wnioski poprawnie wprowadzono do systemu BGK, trafiła na listę rezerwową (BGK pierwotnie informował o 955 takich wnioskach), wciąż z teoretyczną nadzieją na otrzymanie dopłaty.

I pewnie po kilku tygodniach nikt nie pamiętałby już o temacie, gdyby nie grupa niedoszłych kredytobiorców "spóźnionych na dopłaty". Skrzyknięci w internecie, dzielili się swoimi prywatnymi wątpliwościami, jak to możliwe, że nie załapali się na dopłatę, mimo że byli do tego procesu dobrze przygotowani. Z publikowanych w mediach społecznościowych przypadków wynikało, że część kredytobiorców nie zdążyła po dopłatę, chociaż ich wnioski znalazły się w systemie wcześniej niż wnioski osób, które dopłatę dostały.

Po pierwszym okresie milczenia, w którym banki oczekiwały na stanowisko BGK, który próbował doszukać się źródeł problemu, usłyszeliśmy zapewnienia, że w systemie do przyjmowania wniosków nie odnotowano awarii (jak sugerowali sami kredytobiorcy po rzekomych rozmowach z doradcami). Przyznano jednak, że ze względu na dużą wprowadzanych wniosków, doszło do okresowego wydłużenia czasu rejestracji wniosków.

Tuż przed końcem stycznia BGK ponownie zabrał głos w sprawie ostatniej tury MdM-u, odpowiadając na najczęstsze pytania kredytobiorców. Wyjaśniły się tym samym powtarzane w internecie wątpliwości, co w praktyce oznacza status „Akceptacja I/II”, „Sprawdzenie limitu”, „Wprowadzanie danych kredytobiorców” czy „Weryfikacja wniosku" dla niektórych zgłoszeń. Te wnioski nie zostały poprawnie zarejestrowane w systemie BGK przed 4 stycznia, czyli w okresie dostępności limitu, przez pracowników banków kredytujących. Co więcej, z informacji przekazanych nam przez BGK wynika, że niektóre nie zostały zaakceptowane do dzisiaj.

– W styczniowym naborze w programie „Mieszkanie dla młodych” wnioski klientów o dofinansowanie wkładu własnego przekazywało do BGK 10 banków kredytujących. Część złożonych w tych bankach kredytujących wniosków nabywców została przekazana do BGK 4 stycznia 2018 r., tj. po dniu zamieszczenia w Biuletynie Informacji Publicznej komunikatu o wstrzymaniu przyjmowania wniosków na wypłatę w 2018 r. lub do dziś proces przekazywania wniosku nabywcy do BGK nie został zakończony – podaje Bank Gospodarstwa Krajowego.

Dla niektórych osób oznaczało to ostateczny brak szans na uzyskanie dofinansowania (przeczytaj artykuł "Niektórzy pozostaną bez dopłat").

Wnioski, których nie zarejestrowano

Część niepocieszonych wnioskodawców skierowała reklamacje do banków mających udzielić kredytu, inni oczekiwali na wyjaśnienia ze strony BGK. W grupie "Poszkodowani MDM 2018 styczeń" na serwisie Facebook w ubiegłym tygodniu pojawiły się zdjęcia fragmentów pisemnych odpowiedzi BGK na zapytania ws. konkretnych wniosków. Instytucja precyzyjnie określa w nich moment wprowadzenia wniosku do bazy oraz termin akceptacji wniosku.

Przykładowo czytamy: "Z zapisów w systemie BGK wynika, że bank kredytujący rozpoczął wprowadzanie Państwa wniosku 2 stycznia 2018 r. o godz. 16:59, zweryfikował wprowadzone dane (tzn. sprawdził, czy zgadzają się one z danymi zawartymi w złożonym przez Państwa wniosku) również 2 stycznia 2018 roku o godz. 17:30, jednakże do dziś nie zaakceptował wniosku".

Z czego wynikały opóźnienia i przypadki niedokończenia procesu wnioskowania o dopłaty? Skierowaliśmy takie pytanie do banków. Nie wszyscy spośród dziesięciu kredytodawców zajęli stanowisko w tej sprawie. Przysłuchiwanie się głosom obu stron przypomina nieco mecz w ping-ponga.

Bank Millennium poinformował nas, że nie chce komentować tej kwestii. Raiffeisen Polbank przekazał jedynie informację, że nie odnotował reklamacji ze strony klientów w tej sprawie. – 2 stycznia 2018 r., w momencie uruchomienia rejestracji przez Bank Gospodarstwa Krajowego, rozpoczęliśmy wprowadzanie wniosków o dofinansowanie wkładu własnego do systemu BGK. Nie ujawniamy danych na temat liczby złożonych i zaakceptowanych wniosków – podaje Euro Bank. – Wszystkie złożone wnioski o kredyt MdM w 2018 roku zostały obsłużone i wprowadzone do systemu BGK – przekonuje Bank BPS, a ponadto dodaje, że wszystkie wnioski otrzymały limit dopłat.

Choć nie chcą zajmować tego stanowiska oficjalnie, w nieoficjalnych rozmowach bankowcy przywołują wątek spowolnionego działania systemu BGK.

Dwie najczęściej wymieniane przez "spóźnionych na MdM" instytucje to Bank Pekao i PKO Bank Polski. – Bank do przyjmowania wniosków o dofinansowanie z ostatniej puli w programie "Mieszkanie dla młodych" był bardzo dobrze przygotowany i dołożył wszelkiej staranności w pracy nad nimi – przekonuje Bank Pekao. – Zaangażował zasoby operacyjne w skali umożliwiającej sprawną obsługę przepływu wniosków, w oparciu o doświadczenia oraz przy założeniu stabilnego działania procesu udostępniania aplikacji o dofinansowanie przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Systemy bankowe pracowały 2 stycznia wydajniej niż zwykle, co sprawdziliśmy według kluczowych wskaźników efektywności. Bank bezzwłocznie akceptował wnioski, udostępniane przez BGK oraz przekazywał je do BGK celem rezerwacji limitu zgodnie z listą ich wprowadzania i udostępniania przez BGK, w ramach zasobów przygotowanych na obsługę stabilnego działania procesu w aplikacji BGK Zlecenia – czytamy w komentarzu przekazanym nam przez biuro prasowe Pekao.

PKO Bank Polski nie zaprzecza, jakoby podobne sytuacje miały miejsce, ale, jak zaznacza, "wystąpienie incydentalnych utrudnień w finalizacji wniosków o dopłaty w programie możliwe jest do wyjaśnienia wyłącznie w drodze indywidualnego rozpatrzenia". Przypomina zarazem, że klientom, którzy nie zdążyli po dopłaty, proponował kredyt na szczególnych warunkach. – PKO Bank Polski wraz z PKO Bankiem Hipotecznym przygotowały dedykowaną ofertę dla osób, które złożyły w PKO Banku Polskim kompletne wnioski o udzielenie kredytu hipotecznego MDM w dniach 2-3 stycznia 2018 r. i z powodu wyczerpania limitu środków nie uzyskały dofinansowania wkładu własnego. Wszyscy wnioskodawcy, którzy spełniają ww. kryteria będą mogli wystąpić o kredyt Własny Kąt hipoteczny na preferencyjnych warunkach - szczegóły i warunki skorzystania z oferty przekazywane są klientom indywidualnie – podaje PKO BP. Jak już dziś wiemy, specjalną ofertę dla klientów, którzy nie zdążyli po dopłaty, przygotowały obydwa banki.

W blisko dwa miesiące po wyczerpaniu ostatniej puli dopłat do kredytów, w grupie na Facebooku wciąż pojawiają się nowe wpisy. Nadzieja schodzi z boiska ostatnia.

Malwina Wrotniak

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl