Hiszpański rząd przekazał w piątek, że wśród dzieci, które przedostały się z Maroka do Ceuty, z falą ok. 72 tys. osób w ub. tygodniu, jest dużo dziewczynek oraz dzieci poniżej 13 lat. Zapewnił, że „nie ma oporów” przed powrotem dzieci pod warunkiem, że prawa małoletnich są przestrzegane.


Ministra ds. dzieci i młodzieży Sira Rego, która w piątek odwiedziła Ceutę, powiedziała, że doszło do zmiany „profilu” małoletnich bez opieki w porównaniu z sytuacją kryzysu migracyjnego z 2021 roku, kiedy do Ceuty przedarło się z Maroka ok. 8 tys. osób. Wówczas prawie nie było dziewczynek i dominowali chłopcy w wieku 15-17 lat - przekazała agencja EFE.
Zapytana podczas spotkania z dziennikarzami o deklarację Maroka, że jest gotowe przyjąć wszystkich swoich małoletnich obywateli o ile Hiszpania zniesie „przeszkody sądowe i administracyjne”, które mają to uniemożliwiać, Rego odpowiedziała, że Hiszpania nie stawia tu oporu. Zaznaczyła, że ma jednak obowiązek zagwarantować przestrzeganie prawa wobec dzieci i kierować się ich najlepszym interesem.
Na pytanie dotyczące tego, że są dzieci, które nie chcą wracać do Maroka, ministra podkreśliła, że priorytetem jest łączenie rodzin, indywidualne podejście do każdego dziecka z poszanowaniem prawa i kierowanie się „nadrzędnym interesem dziecka”. – Są przypadki szczególne i musimy być szczególnie ostrożni, i tak właśnie robimy – dodała.
Według ministry procedury identyfikacji i rozmów z małoletnimi zostały usprawnione. Dodała, że przygotowywane są dodatkowe miejsca zakwaterowania. - Liczymy również, że pierwsze relokacje na Półwysep Iberyjski rozpoczną się jak najszybciej – podsumowała.
Według autonomicznych władz Ceuty miasto stara się zapewnić opiekę dla ok. 1000 dzieci, z których 528 przybyło w czasie kryzysu. Jak poinformowała EFE, Policja Krajowa jako priorytet traktuje identyfikację przybyłych dziewczynek i dzieci poniżej 13. r. ż.

Zdaniem władz Ceuty doszło do całkowitego przeciążenia, zajmującego się migranckimi dziećmi, systemu z powodu przekroczenia limitu miejsc dla dzieci i nastolatków w odpowiednich ośrodkach.
Zgodnie z hiszpańskim prawem w sytuacji kryzysowej, związanej z napływem małoletnich migrantów, władze autonomicznego regionu mogą oczekiwać od rządu centralnego pomocy w relokacji dzieci i nastolatków do ośrodków w innych regionach.
Relokacja migranckich dzieci stała się punktem zapalnym wśród hiszpańskich polityków – część autonomicznych wspólnot zarządzanych przez koalicję PP i skrajnie prawicowy Vox ogłosiła w tym tygodniu, że sprzeciwiają się relokacji nieletnich migrantów na swój teren.
Rego przyznała, że system jest przeciążony, ale zapewniła, że każde dziecko będzie otoczone opieką.(PAP)
jw/ kj/






























































